rafkop8
Dołączył/a: wrzesień 2010
Łęczyca
37 obserwujących
18 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Nie mam już siły. Nie chcę tego komentować. Ta wypowiedź, nawet jeśli wyrwana z kontekstu, fragmentaryczna, potwierdza jedno - Fabregas wciąż się waha. Za rok, dwa sytuacja się powtórzy. Błagam, zostań w Arsenalu, przejdź do Realu, wróć do nas. Zrób coś, wykrztuś to z siebie. Bądź mężczyzną i określ się w końcu. "To nie czas by rozmawiać o piłce" - żenujące.
Szanowna Redakcjo!!!
Zwracam się z apelem. Nie piszcie więcej o Fabregasie. Do czasu, aż podejmie jakąś konkretną decyzję. Wszyscy już są zmęczeni tą nudną operą mydlaną. Uszanujcie prośbę kibica, który jest z tym klubem już od 19 lat. To nie jest tylko moja prośba. Pewnie jest nas wielu. Pozdrawiam.
0
Jeśli taka jest decyzja Guardioli, to należy ją przyjąć... i z tym żyć. Nie byłem, nie jestem i nie będę zwolennikiem przyjścia (nie powrotu) Cesca do Barcy. Jeśli jednak do transferu dojdzie, to problem "bogactwa" być może sam się rozwiąże, ale zawsze jest jedno (lub kilka) "ale". Bo co będzie jeśli przez ten "problem" zacznie coś zgrzytać. Skoro przyjdzie Cesc, marzenie transferowe Pepa - to grać musi. Xavi z Iniestą grać muszą. Cała trójka razem - ciężko to sobie wyobrazić. Jest przecież kolejny "ulubieniec" - Busquets. Grać musi. Mascherano w kategorii ulubieńców Pepa jest na razie daleko w tyle, ale jak dla mnie - grać musi, bo ma za sobą wspaniały sezon. Jest jeszcze Afellay. Wiem, meczów będzie wiele, każdy swoją szansę powinien dostać. Pep jednak w kluczowych meczach, jeśli wszyscy byli zdrowi, wystawiał żelazną jedenastkę. O zmiany, nawet przy wysokim wyniku, trudno się było doprosić. Przeważnie były to zmiany w ostatnich minutach. Kolejne pytanie: co z Thiago? Już dzisiaj widzimy w Nim nieprzeciętny talent. Jest to gracz nad którym, rzecz jasna, trzeba popracować. Ma się jednak od kogo uczyć. Xavi na najwyższym poziomie pogra jeszcze spokojnie dwa sezony. Są to dwa lata, które musi wykorzystać Alcantara. Niech patrzy, kopiuje, naśladuje Generała. Gdy nabierze doświadczenia pójdzie swoją piłkarską drogą, decydując jak chce grać, rzecz jasna dla naszej Barcy. Przy powrocie Fabregasa plany młodego Alcantary mogą się diametralnie zmienić. Najgorszą rzeczą, wybiegając daleko w przyszłość, może być to, iż podczas któregoś okienka transferowego przeczytamy artykuły typu: "Barca chce Thiago", "zaawansowane rozmowy w sprawie transferu Thiago". Naprawiając błędy przeszłości możemy więc popełnić kolejny, ten sam błąd. Priorytetem powinien być napastnik. Tutaj takiego bogactwa nie mamy. Jest MVP i właściwie tyle. Iniesta, czy też Afellay dużo tracą grając w ataku. Bojan grał słabo (ile jeszcze lat będzie młodym, obiecującym zawodnikiem?), Jeffrenowi Pep nie ufa, a jeśli już zagra to łapie kontuzje. Kto powinien przyjść - nawet nie chcę zgadywać. Jedyne czego chcę na tę chwilę to oficjalnego komunikatu w sprawie przyjścia jakiegoś gracza. Sorki za przydługie dywagacje. Pozdrawiam wszystkich kibiców Barcy.
0
lukasoon15
Cięta riposta zawsze w cenie. Gdy jest do tego jeszcze celna większy szacunek przynosi. Pozdrawiam.
0
JWRJWR
Prawda to, szczera prawda. Ironia tudzież, chociaż bez okraszenia znakami typu ;), w ostatnie zdanie mi się wkradła. Pozdrawiam.
0
Piter_99
Taka propozycja na przyszłość. Przed kliknięciem "dodaj" przeczytaj swój komentarz raz jeszcze. Kibice " z zewnątrz" jak zobaczą taki wpis, to od razu wsadzą nas wszystkich do "jednego wora" i podsumują. Przepraszam za szczerość.
0
Jak dla mnie artykuł mógłby skończyć się na akapicie dotyczącym prezentacji nowego modelu butów. Reszty wypowiedzi bym nie przytaczał, bo nie wiem czemu ma to służyć. Skupmy się na swoim zespole, na transferach, na przyszłym sezonie... nawet (od bidy) na nowych modelach korków. Panem M. nie zawracajmy sobie głowy. Szkoda czasu.
0
Bardzo cenię tego zawodnika. Solidny gracz, który zawsze wkłada całe serce w to co robi. Przykład profesjonalizmu, zarówno na jak i poza boiskiem. Wirtuozem futbolu nie jest, ale wirtuozów mamy wielu. Zawsze wykonuje powierzone mu przez Pepa zadania. Bardzo dobrze, że jest z nami i oby grał u nas jak najdłużej. Kibicuję mu tak samo jak Messiemu, Xaviemu, Villi i pozostałym piłkarzom Barcy. W końcu nosi koszulkę naszego klubu...
0
Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie Adriano dostanie więcej minut na zaprezentowanie swoich umiejętności. Bardzo przebojowy gracz i nieobliczalny. Maxwella "zjada na śniadanie". Może grać na obu flankach, choć zdecydowanie lepiej radzi sobie po lewej stronie boiska.
0
Ostatnia prosta bywa czasami najdłuższa. Mogliby już kogoś oficjalnie zaklepać, bo jakoś to wszystko się przeciąga. Kupić dwóch, trzech zawodników i udać się ze spokojnymi głowami na zasłużony urlop. Skończy się pewnie na jednym transferze o którym się "mówi" oraz na jednym bądź dwóch, które okażą się totalnym zaskoczeniem (jak np.: z Adriano, czy też Maxwellem). Zobaczymy.
0
Jeden z najlepszych transferów ostatnimi czasy. Znakomity gracz, który potrafi walczyć i "gryźć trawę" przez pełne 90 minut. Będziemy mieć z Javiera pociechę jeszcze przez kilka sezonów. Wszystkiego najlepszego.
0
constantine16
Zgadza się (part I). Jest to duży "+". Najtrudniejszy jest, tak mi się przynajmniej wydaje, sezon zaraz po mistrzostwach. Daliśmy radę i teraz nadszedł czas na upragniony dla Mistrzów Świata odpoczynek.
Zgadza się (part II). Real swoimi wzmocnieniami (?) i chęcią rywalizacji o najwyższą lokatę (o prowokacjach nie wspomnę, bo jest to temat przynajmniej na "potężny" esej) powoduje, że my też stajemy się coraz mocniejsi. Coś na zasadzie wewnętrznej rywalizacji na treningach o miejsce w wyjściowym składzie.
Pozdrawiam.
0
Zbliżający się sezon będzie z pewnością trudniejszy. Zawsze tak jest, gdy zdobywa się tytuły. Za kadencji Pepa puchary wpadają do worka wyjątkowo często, stąd też rośnie presja z każdym nadchodzącym sezonem. To nas, niestety bądź stety, czeka. Zwłaszcza na krajowym podwórku. Do LM można podejść na większym luzie, chociaż bycie pierwszym zespołem, który obronił puchar byłoby czymś niewiarygodnym... choć dla Pepa i jego chłopaków jak najbardziej możliwym. Sezon będzie długi (dojdzie Puchar Interkontynentalny), Superpuchary - trzeba mieć dłuższą ławkę. Wartościową ławkę. Mam nadzieję, że zarząd o to zadba i to szybko. Niestety, na rynku transferowym są dwie ceny za piłkarza: dla innych klubów i dla Barcelony. Trzeba z tym żyć i dokonać dwóch, trzech transferów (nie zgaduję kto, zostawię to innym),. Do tego dojdą młodzi, bardzo obiecujący - Fontas i Thiago. To nasza przyszłość. Mam nadzieję, że nie będą "dodatkami" do kasy za jakiś innych, rzekomo lepszych, piłkarzy. Nie mogę się już doczekać tego sezonu. Mam nadzieję tylko, że nie wystąpi u niektórych zawodników syndrom "wypalenia", czy też "sytości" pucharami. Oby nie. Mocno w to wierzę. Jeśli to pokonamy, to nadchodzący sezon będzie znów nasz, czego wszystkim kibicom naszego klubu życzę.
0
Thiago to perła, kolejna ze szkółki Barcelony. Trzeba jednak nad tą perłą popracować, nauczyć grać w meczach o stawkę, z wymagającymi przeciwnikami. Takie zadanie stoi przed Guardiolą w tym sezonie. Znając naszego trenera, wywiąże się z zadania znakomicie. Mam nadzieję, że wyrośnie z Alcantary wielki gracz, następca Xaviego. Mocno w to wierzę.
P.S. Nie użyłem ani razu słowa "transfer". Gdybyśmy sprzedali tak obiecującego zawodnika, byłby to straszny błąd.
0
Armandi
To oznacza, że Fabregas naprawdę kocha nasz klub. Taką miłością, że siedząc na stacji w Londynie odjadą mu wszystkie pociągi do Barcelony. W przyszłym sezonie, potem w kolejnym. I tak dalej i tak dalej. Osobiście wierzę, jak wielu z Was, w Thiago. Jest za wcześnie, żeby mówić o Alcantarze w samych superlatywach, ale powinien dostać i dostanie od Pepa szansę. Czy ją wykorzysta, zwłaszcza w meczach z silnymi rywalami i w meczach o stawkę - zobaczymy. Thiago to jednak nasza przyszłość. Tego samego nie mogę powiedzieć o Fabregasie.
Pozdrawiam
0
jaksza (do wypowiedzi z 17.43)
Ciekawe opinie są jak złoto więc czasami warto "przekopać" kilkanaście postów, by znaleźć coś ciekawego, "złotego". Też lubię pisać (zboczenie zawodowe), pisać dużo, ale jeśli ktoś chce napisać tylko "nie" to niech to pisze. W przypadku artykułów związanych z transferem Fabregasa, zastanawiałem się ostatnio, czy nie zapisać jednej odpowiedzi (na pulpicie for example), a potem tylko kopiować. Nie zrobiłem tego więc po raz setny (co artykuł to komentarz) odniosę się do tego transferu. Nie jestem zwolennikiem przejścia Cesca do naszego klubu. Jak dla mnie jest już za późno na taki transfer. Chodzi mi przede wszystkim o to, ile czasu potrzebował/potrzebuje/będzie potrzebował Cesc na podjęcie decyzji. Co sezon jest to samo. Chciałbym ale to, chciałbym ale tamto. Nad wszystkim oczywiście czuwa dumny ze swojego "syna" "tatuś" Wenger. Trener ten mami swojego "syna", obiecując mu puchary, chwałę i niezliczone zwycięstwa. Jak to sie kończy dla drużyny z Londynu - wszyscy wiemy. Cesc jednak wciąż ufa swojemu mentorowi, jak mały chłopiec bezgranicznie ufający swojemu ojcu. Czas jednak opuścić gniazdo. Musi być jednak stanowcze "tak" ze strony Fabregasa. Tego nie ma i dlatego jestem przeciwny temu transferowi. Jeśli mówimy O DNA... o jakim DNA? Nie przesadzajmy. Wiele razy pada w komentarzach hasło "mamy Thiago". Też jestem zwolennikiem jego talentu, który tak naprawdę nie jest jeszcze odkryty. Piłkarz ten musi jednak dostać szansę od Pepa, szansę zaistnienia w wielkim futbolu. Dlatego stawiam na Thiago, dziękując Fabregasowi. Życzę mu kolejnych pucharów z Arsenalem. Na pewno je zdobędzie. Obiecał mu to przecież sam Arsene Wenger :)
Pozdrawiam.
0
Jest głównym, jeśli nie jedynym, kandydatem do wygrania. Jeśli dołoży do tego zwycięstwo w Copa America to będzie po sprawie. Fajnie, tak na marginesie, jakby to właśnie Albicelestes wygrali.
0
Sezon ogórkowy ma wiele minusów. Jednym z nich są wyssane z palca, wywróżone z fusów, czy też przepowiedziane przez ośmiornice informacje takie jak ta. Czemu to ma służyć, nie wiem. Czemu na naszej, nie ukrywam, "zacnej i nagrody wartej" stronie są informacje o Realu - też nie wiem. Krew mnie zalewa jak widzę to zdjęcie - to akurat wiem. Panom Mourinho, Zlatanowi, Raioli mówię kategoryczne NIE! Oby jak najszybciej leciał czas do rozpoczęcia nowego sezonu.
0
Będziemy mieć z tego gracza pociechę. Jeśli Jego rozwój piłkarski potoczy się prawidłowo, to w przyszłości powinien tworzyć parę stoperów z Pique. Jestem pewien, że w przyszłym sezonie dostanie więcej szans na grę.
0
Bardzo dobrze, że zostaje. Jestem jak najbardziej za. Nie jest wirtuozem futbolu, ale jakby grali u nas sami wirtuozi to byłoby kiepsko. Solidny gracz, który wykonuje sumiennie zadania powierzone Mu przez Guardiolę. Do tego skromny człowiek, bez zadęcia. Kibicuję Keicie, tak samo jak Messiemu, Inieście, Villi, czy też innym zawodnikom. W końcu przywdziewa koszulkę naszego ukochanego klubu...
0
Póki nie zobaczę jakiegoś "nowego" zawodnika w koszulce Barcy podczas prezentacji, to nie uwierzę w żaden transfer. Dziesiątki, a nawet setki razy było już wszystko ugadane, uzgodnione, zaklepane. Na drugi dzień pojawiało się słowo "komplikacje". Jedno jest pewne. Transfery należy sfinalizować jak najszybciej. Potem z "czystym sumieniem" można odpoczywać przed kolejnym sezonem.
0
Rok temu pomyślałem, że oto spełnił się mój "wymarzony" transfer. Villa zawitał do nas i byłem z tego powodu bardzo szczęśliwy. Doskonale wiem co dla naszego klubu zrobił Eto'o, ale zawsze po cichu liczyłem, że w końcu koszulkę Barcy przywdzieje Villa. Stało się. Nie zawiodłem się na Nim, nawet jak miał "zastój" w zdobywaniu goli. Idealny gracz dla Barcelony, tej Guardioli. Wspaniała współpraca z Leo, walka o piłkę wzdłuż całego boiska. Do tego nowa pozycja. Z klasycznej "9" musiał przenieść się na skrzydło. Dał radę. W przyszłym sezonie, gdy nie będzie MŚ, będzie jeszcze lepszy.
0
Dzień po finałowym meczu z MU zastanawiałem się kiedy pojawi się artykuł o transferze Fabregasa. Długo czekać nie musiałem. Operę mydlaną, po stokroć odgrzewaną, czas zacząć. Przyjść, czy nie przyjść - oto jest pytanie! Jak dla mnie mógłby zostać w swoim klubie, pod skrzydłami "tatusia" Wengera. Ten obieca Mu sezon pełen pucharów, a Cesc grzecznie uwierzy. I tak dalej i tak dalej. Z pieniędzy na Fabregasa można kupić kogoś innego. Jakiegoś obrońcę for example, bo Milito odejdzie, a Puyol sezon przygotowawczy ma z głowy.
Mamy Thiago, potencjalnego następcę Xaviego. Wiem, że ławka musi być w tym sezonie długa (dojdzie Puchar Interkontynentalny), ale mam nadzieję, że na tej ławce Fabregasa nie będzie (bo o pierwszej 11-tce nawet nie mówię). Zawsze może pograć w Arsenalu jeszcze rok :)
0
Abidal wznoszący Puchar Europy jako pierwszy zawodnik naszego klubu - takie momenty zapisują się z pewnością w kroniki klubu . Wspaniała chwila, którą wszyscy - mam nadzieję - na długo zapamiętają. To był rok Francuza: wspaniała forma, potem choroba z którą poradził sobie w zawrotnym tempie, powrót i dwa trofea. Wielki piłkarz, wielki człowiek. Mam nadzieję, że po zakończeniu kariery zostanie w klubie.
0
Moim skromnym zdaniem pewnych rzeczy nie da już się "ponaprawiać". Wiadomym jest, że nie będą na treningach, czy też na meczu odwracać się do siebie plecami, ale tegoroczne "zatargi" gdzieś tam pod skórą pozostaną na długo. Kto do tego doprowadził? Pytanie z gatunku retorycznych. Wypowiedź Ramosa można skomentować krótko: pod publiczkę, z dużą dozą ostrożności. Winy Ramosa w tym nie ma. Myślę, że wszyscy zainteresowani by się w takim tonie wypowiedzieli. Może takie wypowiedzi coś "uratują". Wątpię. Klimat się zagęścił i tak długo jak za sterami Realu będzie stał pan M. będzie coraz gorzej. Dlatego nasi piłkarze powinni przejść obok tej całej sytuacji. Grać swoje i zwyciężać. My to potrafimy. To czyni nas zwycięzcami. Oby jak najdłużej.
0
Bardzo dobry zawodnik. Myślę, że spokojnie mieści się w pierwszej "5". Czy chciałbym Go zobaczyć w naszych barwach? Raczej nie. Nie pasowałby do naszego zespołu, przede wszystkim mentalnie (oczywiście są to tylko moje domysły). Myślę, że do końca kariery pozostanie w MU, no chyba że skusi się na pieniądze pewnego klubu z Madrytu :)
0
henry52
Może Arsenal prezentuje ładniejszy styl, ale na stylu tylko się kończy. Jak dla mnie Manchester też gra "ładną" piłkę, a dodatkowo (co w sumie nie jest dodatkiem tylko efektem) potrafi obrócić to w puchary (na krajowym podwórku). Tego Arsenal nie potrafi. Nasza Barca ma to i to opanowane do perfekcji. Styl i piękno gry (którego nie mają inne drużyny i długo mieć nie będą) oraz zwycięstwa i puchary na wszystkich frontach. Pozdrawiam.
Nie bardzo wiem, po co porównywać Manchester z Realem. MU zagrał z Barcą na Wembley, bo po prostu sobie na ten finał zasłużył. To był od początku sezonu mój finał marzeń i cieszę się, że tak się stało. Sam finał był jednostronnym widowiskiem i chwała naszym chłopakom za to. Tego dnia nikt i nic nie byłby w stanie nam zagrozić. Graliśmy jak w transie. Czasami kluczowa bywa również "dyspozycja dnia". Naszemu zespołowi przypadł ten malutki "bonus" i wykorzystaliśmy go w 100%. Tak jak, wielu z Was pewnie pamięta, Finał Milan Barcelona zakończony strasznym laniem 4:0.
0
Jak dla mnie mecz finałowy z Realem byłby dopiero torturą. Nawet nie chodzi już o sam mecz, ale wojna przedmeczowa i plucie jadem przez Pana M. Mecz z MU był dla mnie finałem marzeń. Tak też się stało i podobnie jak wielu z Was chylę nisko czoła przed graczami z Manchesteru. Co by się działo w trakcie meczu z Realem? Spotkania takiego nie było więc nie mam ochoty na gdybanie, bo po prostu ta drużyna mnie nie interesuje. Czy Real jest drugi w Europie, czy też trzeci, piąty, dziesiąty, ostatni: też mi to, delikatnie mówiąc, zwisa i powiewa. Tak jak powiedział Z.B. a wielu z nas wie to już od dawna: Niezależnie z kim gramy i jaki jest wynik - Barca gra swoje. Ile jest takich zespołów? Pytanie, rzecz jasna, retoryczne. Pozdrawiam wszystkich kibiców Barcy.
0
Wychodzą!!!
0
Zwlekają z wyjściem ze względu na stan zdrowia Mascherano. Lekarz wydał już opinię: kontuzjowana goleń :)
0
Wielka feta. Zasłużyli sobie. Kilka piw też nie zaszkodzi.Tak na marginesie - ciekawe ile "spali" ten autobus? :)