0

@Coutinho007 w meblościance maja

2

@osa91 ale napisz tu, że konfa przesiąknięta jest putinizmem, co prawda sami go cytowali, oprawili w ramkę i nie tylko wielebny Janusz się tym dopieszczał, ale zaraz... to pewnie znaczyło coś zupełnie innego.

1

@arasz1819 ten portret jeszcze uzupełnia ojcostwo, dzieci wychowuje tak charyzmatycznie, że nawet nie musi się do nich odzywać, ani nawet przebywać z nimi. Emocje pod kontrolą, żadnych wątpliwości i słabości. Stąpa to ziemia się trzęsie.

0

@Klaudiaa8 dobrze od razu ocenić upodobania innych, fajnie. Tobie może zależeć na skuteczności i pewności wykonania, a Neymar lubi podnosić ciśnienie i na tym mu wyraźnie zależy. Zawsze robił ryzykowne i nonszalanckie rzeczy, takim jest graczem.

1

@Klaudiaa8 to chyba pierwszy od dawna, którego nie strzelił dokładnie w ten sposób. Teraz nonszalancja przerosła wykonanie. Jak taki karny mu wchodzi robi wrażenie (oczywiście nie na wszystkich) ta powolna, niemal bilardowa piłka.

3

Jest jeden duży plus, strzelamy gole i nie tylko z karnych. To robi różnicę ;)

1

@KrychaFCB Jerzy lobbuje dla kolegi, później on się zrewanżuje. wszystko w rodzinie zostaje i fajnie. Bardziej swojacko się już nie da.

2

Wpadka Realu, przypadkowo wynik odzwierciedla przebieg meczu

0

zaraz maszyna znów ruszy, chwileczkę trzeba poczekać, aż się komentatorzy odpalą

0

maszyna ruszyła w pościg, karny....

0

@jeyx77x polecam kiedyś pojechać do meksyku, pomieszkać tam trochę, poznać kraj i ludzi, następnie wyrażać swoje refleksje. Stany to kraj który znany jest tego jak robi "porządek", w Ameryce Południowej też wspaniale posprzątał. PR Stanów jest tak miażdzący, że ludzie wciąż powszechnie uważają ich za bohaterskich chłopaków co z honorem i samą dobrocią niosą demokrację i wolność.
Meksyk to bardzo skomplikowany kraj, przepiękny nie tylko tym co zbudowali tam europejczycy, ma niesamowitą historię i kulturę. O naturze pisać nawet nie trzeba.
Jest ogromna przepaść między większością kraju, a północą.
Na północy policja jest częścią karteli. Mojego przyjaciela porwała policja, trzymała prawie 2tygodnie w areszcie oczekując okupu od rodziny - porwania są formą zarobku - ale koleś nie miał rodziny, rodzice zmarli itdwięc, nie miał kto zapłacic. Miał ogromne szczęście, jak się glinarze zorientowali wyrzucili go z samochodu gdzies na pustkowi w samuch gaciach.
Sami meksykanie mimo to, kochają swoj kraj i nikt tam nie chce pomocy szlachetnych Stanów Zjednoczonych.

0

ale meczycho


1

@Azacca za ciekawe wpisy, niezłomność i ducha undergroundu stawiającemu opór forumowemu mainstreamowi (tu małe xd), dałbym jeszcze @arasz1819 za nieomylność i brak strachu przed linczującą hałastrą sezonowców (tu duże XD), ale zapomniałem że można tylko jedną osobę kandydacką :D

1

@arasz1819 z królem nie da się wygrać, to nie fifa.

0

@JohnNash musze przeprosić, nie spojrzałem na Twój profil. Jakbym sprawdził z kim rozmawiam (fan madrytu), nie byłoby tej dyskusji. Zapomnijmy o zajściu.

0

@JohnNash wiele razy napisalem ze to moja ocena sytuacji i osąd. Ale cały czas dzwonisz. Wyrazilem swój pogląd, uważam, że maski wtedy miałyby ogromne znaczenie i nie chce mi się powtarzać, że udowodnienie tego, że wyłącznie by pomogły jest niemożliwe, gdyż jest to oczywiste, podobnie jak udowodnienie czegokolwiek w tym zajściu, jako, że przeprowadzenie tego identycznego do zdarzenia eksperymentu nie jest możliwe. Napisałem wyraźnie wiele razy, że maski 100% nie chronią. Wyraziłem opinię, którą w stosunku do swojej osoby i szeregu doświadczeń covidowych uważam za zasadną. Robisz aferę o kategoryczność słowa "wyłącznie", mimo, że sytuacja jest identyczna, brak jakiegokolwiek zabezpieczenia vs zabezpieniecznie ktore nie jest 100% (choć i tak moża się spierać, jeśli w identycznej sytuacj ludzie w maskach sie nie zarazaja a bez zarażaja to wychodzi ze w tym przypadku byloby 100%, bo jest to jednostkowy przypadek, a nie srednia - mozna tak w nieskonczonosc, ja jednak pasuje)
Prawdobieńswto, żeby maski zapobiegły jest nieustannie tak samo wysokie jak i niskie. Na tym polega osąd. Osądem jednak nie były już okoliczności, które próbowałeś od początku wyśmieszkować, mimo, że miałeś niemal zerową wiedzę na ten temat.
Przykład z piłką nie jest trafny, ponieważ nie występuje tam obiektywny czynnik w postaci niewidzialnej ściany - w tym przypadku bezwarunkowe zarażenie się mimo użycia czy nie użycia masek. Jak już popisywać się logiką to choć celnie.
Cały czas do mnie piszesz, ale pretensje masz do mnie.
Mecz już tradycyjnie zakończony.

0

@JohnNash dziekuje, ze tłumaczysz mi świat, bezcenne. Nie mam ani książek, ani w zyciu nie czytałem artykułu, nie tylko naukowego. Nie wypowiedziałem się za ludzi, a za siebie to jest istotne. Wyłącznie - dlatego, że to jedyna sytuacja w której się zaraziłem, jedyna która miała określone warunki, wliczając wspomniane. Moja wypowiedz z oczywistych powodów nie ma charakteru naukowego, a wyłącznie OCENNY. Co najzabawniejsze dyskutujesz cały czas o skali, której zawiłości przedstawiłem Ci poprzednio. Nie napisałem również ze prawdopodobieństwo jest zerowe, a wyraźnie określiłem, że zmniejsza transmisje.
Jak bardzo - w tym przypadku można spekulować w jakim stopniu czy procencie.
Nie ma możliwości udowodnić, że maseczki by nie pomogly w tym przypdaku, ani też, że w 100% by zapobiegły infekcji. Nie zmienia to faktu, że w wielu innych podobnych sytuacjach mając maski udawało się uniknąc zarazenia, znow 100% nie ma pewności ze to wyłącznie powodu masek, ale to było wyłączne zabezpieczenie przed transmisją.
Język przesady nie czyni z tej tezy fałszu. Prawdopodobieństwo, że maski wtedy zatrzymały tą transmisję wcale nie jest na poziomie trafienia 6 w lotto, tak zakładają osoby które chcą wierzyć w ich nieskuteczność, sa w tym tacy sami jak Ci ktorym sie wydaje ze maska gwarantuje zero infekcji.
Prócz "wyłącznie" w międzyczasie podałeś całkiem sporo zmyslonych argumentów i założen z prawdziwie "zdroworozsądkową" pewnością siebie. ale to Ty bijesz w dzwon ego. Rewelacja

0

@JohnNash różnica jest zasadnicza, ja oceniam przyczyny swojej infekcji, a Ty próbujesz mnie obrazić, czy ośmieszyć zatrudnianiem wróżbity (wczesniejsze chamkowanie też Ci wyróżniłem). Tej różnicy nie tylko w tym komentarzu nie rozumiesz, ale przez cały Twój wywód.
Zasadniczo, jest tak, ja stosując maskę uniknałem zakarzen, mimo, czasem dość podobnych sytuacji, czesto w peakach infekcyjnych, w tym przypadku zaszła sytuacja w ktorej podstawową cechą odróżniającą był brak masek, nie mam żadnego prawa stwierdzić, że stało się tak wyłącznie ponieważ przeskalowuje ten osąd. Problem jest taki, że nie jesteś w stanie ocenić w jaki sposób ani nawet czy w ogóle - używając tak kategorycznego określenia - przekłamałem ten związek.
Mam od Ciebie o całe skale więcej danych na swoj temat i tej sytuacji, aby użyć słowa "wyłącznie", niż Ty snując swoją tezę, że to całkowita nieprawda. Jak masz czas to sobie to rozrysuj.

0

@JohnNash znow uważasz ze moje ego nie pozwala mi miec Twojego poglądu, nieustannie wypowiadasz się ocennie z duzego poziomu pychy, podczas gdy sam nie możesz w zaden sposob rozsądzić czy grupa ta z maskami zainfekowala by sie w tym samym stopniu. Badnia i sens dzialania maski przemawiaja jednoznacznie, ze transmisja ta bylaby ograniczona i do transmisji mogłoby nawet w ogóle nie dojść. Jednak przy braku jakiejkolwiek przeszkody poszło własnie w xd pogrom. TEraz o badaniach bedziemy dyskutowac?


Wiedza o profesjonalnych wróżbitach jest ogólnie dostępna. Nie trzeba korzystać, aby - będąc choć z przymusu uczestnikiem medialnych pierdów - wiedzieć, że tacy istnieją. Kolejny słabiutki przytyk.


0

@JohnNash wcześniej nie do udowodnienia było samo wydarzenie, teraz nie doudowodnienia jest to, że zaraziłem się przez brak maski. Nie udowodnisz też ze zaraziłbym się również z maską. Maska chroni przed transmisją i w tamtych okolicznościach należało je zastosować. Maska nie wyklucza, ale zmiejsza ryzyko. Rzeczywiście, moje wnioskowanie jest oparte na magicznych przesłankach.

0

@JohnNash Już nie będę pisał jak ta impreza wyglądała bo to nie ma już najmiejszego znaczenia. Maseczki ograniczają tramisję, być może i z nimi też doszło by do zakażenia, ale do tej pory stosując maski i minimum ostrożności, udawało się nie zarazic c19. Maski zresztą ograniczają transmisję od zainfekowanej osoby, a nie chronią przed infekcją z zewnątrz (nie wiem po co pisze tą oczywistość). Wszyscy po tym spotkaniu mieli kaca moralnego, choć maski powinniśmy założyć (mówię za zbiorowość) bo mimo, że nie siedzieliśmy w pomieszczeniu 5x5 metrow, to jednak ta bliskość byłą ryzykowna i skonczyła się infekcją. Jeśli teraz chciałbyś prowadzić dyskusję o tym, że w maskach też wszyscy co zachorowali, też byliby chorzy, nie pociągnę, wróżby tylko u profesjonalistów polecam.

0

@JohnNash Twoja niewiara w owe fakty w niczym mi nie przeszkadza, nie próbowałem Ci nawet ich bardziej uzasadniać. Musiałbym współdzielić z Twoją paranoję, które nie pozwala Ci zupełnie zrozumieć, że taka była sekwencja zdarzeń. Na czym polega nieprawdopodobieństwo tego dość zwykłego obrotu spraw wiesz tylko Ty. I to dzieje się tylko w sieci, gdy prowadzisz taką rozmowę z kimkolwiek, nawet z mega foliarzem w realu, to trudno mu uparcie twierdzić ze kłamiesz, tym bardziej, że waga owego dowodu nic nie wnosi.
Wciskam Cię, na podstawie wyłącznie Twych wypowiedzi, to Ty wiesz lepiej i na "zdrowy rozum" takie fakty są nieprawdopodobne. A fakty nie należą do zdarzeń magicznych - które dla porównania również Ci przytoczyłem. Pośrednio zarzucasz mi albo kłamstwo, albo szaleństwo, samo to jest niezwykle mało kulturane, co akurat nie jest istotne, a to, że zakładasz fałszywie i to zupełnie realnie i naocznie. Mojej historii zarażenia nie jesteś w stanie w żaden sposób zweryfikować, nie mniej uważasz ja tym bardziej nie potrafie. Albo zła wola, albo ślepa wiara kieruje Cie w te rejony. Uwaga o mojej słowności jest też z katalogu argumentów prymitywnych. W jakim celu miałbym to wszytko zmyślić? aby pokonać tu w rozmowie antymaseczkowców? udowodnić antyszczepom, że sie mylą? XD Nie każdy konemtujący tu musi pracować usilnie na swój dorobek sieciowy i walczyć w tych drastycznie głębokich wojnach ideologicznych.

0

@JohnNash
"Jak widać fajnie jest, kiedy mówimy o innych, a nie o sobie ;)"
oczywiście, nie zachowano środków ostrożności, co więcej zmarnowano nasze dość uważne zachowanie, aby sie tym nie zarazić. Wina leży po stronie każdego z uczestników, również pośrednio moja. Nie mniej, nikt nie mial maski z tej grupy, "emisja" była więc zupełnie nieskrępowana. Co więcej, odpuściły osoby, które bardzo mocno starały się miesiącami tego przestrzegać, ale w listopadzie 2020 każdy miał już dość braku życia towarzyskiego itd.
No i istotne jest, że jednak mówię o sobie, gdyż i partnerkę i grupę imprezowiczów uznaje za "nas" a nie za "innych". Zarazliliśmy się ponieważ wtedy każdy miał juz dość i sadził, że tyle się już udało wytrzymać wiec jakoś to pójdzie.
Clue dotyczy maski, a nie winy...

0

@JohnNash jesteś całkiem zwariowany. Nie muszę Ci opisywać tego czasookresu, a także znów dopasowywać się do Twojego wyobrażania mechanizmów, które miałbyby w tym przypadku musieć zachodzić. Rozbawiłeś mnie z tym upominkiem. Jeśli po kilku dniach od tego zajścia poprzedzonego brakiem kontaktu z innymi, najpierw ona pozniej ja jestem chory i mam TO, trzeba tu analizy biura śledczych kryminalnych i instytutu epidemiologicznego z Genewy. Ochłoń, bo męczysz nie tylko mnie. Osoba z którą mieszkam, udała się na spotkanie, na którym grupa osób nie miała masek, przebywała w bliskiej odległości. Po tym zgromadzonku większość później miała covid. Twoje założenie jest takie, że zmyślam, naciągam fakty i dopasowuje je do np przekonań, które wg Ciebie mam. Opierasz to na założeniu i dokładnie takiej kontr ideologii, którą widzisz w swym dyskutancie.
Ani razu nie trafiłeś przytoczeniem faktów i prawdę mówiąc nie dyskutuje z Tobą z powodu maseczek, a Twojej całkowicie antyintelektualnej próby wymyślenia okoliczności, które mogły by fakt zarażenia się przeze mnie covidem tlumaczyć czymkolwiek innym niż podanym Ci przeze mnie faktem.
Podobnie do Ciebie posługuje sie cała rzesza dyskutantów, rozpościerając wokoł siebie ochronny parasol logiki i "zdrowego rozsadku" podczas gdy maskują tym całą masę założeń, których nawet nie są w stanie udowodnić, gdyż nie znają i nie mogą poznać faktów. Robią to opierając się na swojej ślepej i fałszywej wierze, we własne niepodważalne słowa. TO jest właśnie najbardziej żałosne - ale też najfajniejsze - w tym wielkim ruchu zdrowych na umyśle.
Mógłbym Ci jeszcze napisać, np, że rodzinnie jestem z lekarskiego środowiska, itd itp, a to są zywkle ludzie podchodzący dość cynicznie do różnego rodzaju przekonań ludzi zdrowo rozsądkowych, ale po co, random z sieci i tak zaraz poda mi suchara w rodzaju - inaczej też nie umie jak powielać tysiące razy sprane frazy - "zmyślaj dalej"

0

@JohnNash ale czemu zakladasz ze robila zakupy, w jakim celu nieustannie wynajdujesz warunki ktore nie zaszły? Pewnik przyjąłem i dotyczy mnie, ponieważ znam dokładnie okoliczności i ma nie tylko pełne prawo ale całkowicie racjonalne podstawy, ponieważ nie ma innych faktów. Nie robiliśmy zakupów, dziecko nie chodziło do przedszkola itd. Nie ma najmniejszego sensu wymieniać czego nie robiliśmy, aby zawodolić osobe upartą ideologią i własnym przekonaniem, która jednocześnie zarzuca mi argumenty fantastyczne.
Tezą byłoby wnoszenie czegoś w rodzaju, że jesteś uparty i ograniczony w tej sytuacji, gdyż stosujesz niestosowne uproszczenie i własne założenia do sytuacji w której w owym okresie się znajdowałem.
Niczego nie udowadniam, ani nikogo nie przekonuje (nie zależy mi na przekonaniu nie tylko Ciebie, ale ogólnie nikogo) , przekazuję informację, że zostałem zarażony po tego rodzaju zdarzeniu. Co więcej - mimo, że publicznie - adresowałem ją do @Azacca, nie wiem, czemu odbierasz to jako próbę przekonania Ciebie lub przeprowadzania dowodu.
Nie mniej; jeśli logiczne ciągi zdarzeń nie są dla Ciebie istotne, nie mój problem. Na tym wyczerpałem dyskusję, jeśli masz jeszcze jakiś argument w rodzaju, że oddychałem powietrzem które wlatywało przez okno, albo, że ktoś złośliwie nachuchał mi złośliwie covidem przez dziurkę od klucza, polecam dyskusję z pozostałym tu koleżeństwem.

0

@JohnNash tak, z tymi osobami i nikim innym, tak siedzialem w domu kolego.
Co jeszcze cchesz dodać? I najważniejsze, z tego w zaden logiczny sposób nie wynika, że a) jestem geniuszem n) jestem naukowcem. Przekazuje Ci cierpliwie fakty i okoliczności. W przedstawieniu tego faktu nie ma nic ani genialnego, ani naukowego. Brakuje tu również, założeń ideologicznych, które mi zarzucasz. a tak zwany i sławny "zdrowy rozsądek" sobie przypisujesz, na identycznej zasadzie jak działa równie podobny mechanizm jak "chłopski rozum".
Powołaj się następnie na logikę i IQ, nic już więcej nie zostało Ci z arsenału internetowego kompendium wiedzy.

0

@lucca87 zdecydowana większość ludzi lepiej wygląda w maseczce, masz Z PEWNOŚCIĄ szczęście być w tej drugiej grupie, której urody nie trzeba zasłaniać.

0

@JohnNash z zadna inna nie mialem kontaktu, ona rowniez byla chora. Istnieje coś takiego jak dedukcja; skoro nikogo więcej nie widziałem w tamtym okresie, a ta osoba była jedyna z którą przebywałem, zaraziła się od grupy, która w tym samym czasie zachorowała 8 na 10 osób. Prawdopodobnie zaraziłem się wodą z kranu.
Jeśli potrzebujesz znaków na niebie i płonącego krzyża nad Jasną Górą, to polecam stosowne materiały choćby na YT. Nie ma też żadnych dowodów na to, że ten i poprzedni komentarz napisałem.

1

@Azacca miałem covid wylacznie dlatego, ze bliska mi osoba wrocila z imprezy naktorej nikt nie mial maseczki, a pozniej 80% tej ekipy byla chora. Ziomeczki tu przywołują Japonię czy Koreę, szkoda, że pewnie większość tych osób nigdy tam nie była i nie widziała z jakim szacunkiem przeciętny obywatel odnosi się do przestrzeni publicznej i zdrowia publicznego. Społeczeństwa te różnią się radykalne od wschodnioeuropejskiej średniej, ale to nie znaczy, że pewne zdobycze cywilizacyjne są wyłącznie regionalne, są często uniwersalne. Nie sikanie w bramach, nie wyrzucanie petów gdzie popadnie i zasłanianie twarzy jak się emituje infekcje, nie powinno nikogo dziwić, a jednak, dla nas jest to SZOK.

2

@8stoichkov8 przecież Korn to sama rozrywka, a nie ciężary
ps. jeden z ich najlepszych koncertów to chyba z jednak z Australii z lat 90. Nie mam linka pod ręką
edti:


Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?