Pes pod tym względem jest dużo zdrowszy, u mnie np po 2gim sezonie w realu nie zmieniło się nic, a większe transfery na świecie w większości nie są tak absurdalne :p
Faktycznie dzeko był bezbłędny, to on dał romie w ogóle jakąkolwiek wiarę w meczu z nami, z upływem czasu zamienili to w szansę którą wykorzystali. Myślę że gdyby wczoraj nie było by go na boisku, nie było by nawet mowy o zbliżeniu się do wyniku który osiągnęli. Mimo że to nainngolan strzelał gole.
I trzeba przyznać że byli w gazie. To był teoretycznie ich moment. Ich głowy prawdopodobnie były na niewyobrażalnym dla nas poziomie, mające świadomość że taki moment może się nie powtórzyć. Taki aspekt psychologiczny, zaczynali z przysłowiowym 1:0. I co? Wygrał sztywny i bezkompromisowy Bayern. W takich rozgrywkach nie ma nic ponad doświadczenie i wyrachowanie. Wesoły futbol jest fajny do oglądania - wiadomo że przy nim jest duża szansa na coś spektakularnego, światowego. Ale Wyrachowany futbol wygrywa trofea, jak brzydki by nie był
Ale weź typie pod uwagę że thiago 30 meczów we wszystkich rozgrywkach przesiedzi w domu z kontuzja. Dembele doznał kontuzji to ARMAGGOMEDON bo sto baniek dali, bo słaby po kontuzji, bo co z tego że młody wrócił to ma być forma. Różnica między nimi jest taka, że kupując thiago bierzesz świadomie typa który będzie tylko statystą, mimo że technicznie jest topem. Nie biorą go pod uwagę to to nie biorą, na UJ tyle tych wpisów :D zmienisz coś?
a ja jak mam być szczery, to wiedziałem że nawet psg nie da rady. Przez fazę grupową przeszli jak burza, w lidze grali sparingi a Real był na drugim biegunie. Mimo byłem przekonany że to poprostu zgraja nieodpowiednia do sięgania po najwyższe trofea. W pewien sposób na nie niezasługująca. Ten dwumecz jest właściwie idealnym zobrazowaniem teorii którą przedstawiles, tej o psychologii. Real dojezdzany z każdej strony presją wiedział że każdą plamę na honorze da się zmazac pokazaniem siły w LM, a psg to napewno nie jest zespół który może uważać się za równy przy nich. Boisko zweryfikowalo. Co do finału to i tak mam nadzieję że Liverpoolowi w jakiś sposób się uda zmarszczyć czoła całej Europie, ale to będzie niespodzianka i nie ma co oszukiwać samego siebie że jest inaczej. Wszystko wydaje się niby do zrobienia, ale dochodzisz wyobraźnią do momentu w którym Real wrzuca tryb wrzutek, pressingu i strzałów z każdej pozycji. Skoro obrona Juve nie dała rady, to raczej absurd twierdzić że robertson, lovren czy Alexander-arnold to przeciwnicy dla Ronaldo i reszty :D. chociaż dopóki piła w grze.. :p
Dawno nie czytałem Twoich komentarzy, zwykle bywam z nimi zgodny. Tym razem niestety też masz rację. Kiedy tylko spojrzysz na futbol poprzez pryzmat innych kwestii aniżeli "dobra obrona, słabszy atak - mierna obrona, atak zajebisty" to zauważysz że wszystko stoi za realem, poprostu muszą to wygrać. Barca jest jedynym zespołem który byłby w stanie wygrać Ligę mistrzów grając z realem, bo sposób motywacji wtedy jest inny u obu drużyn, aspekty psychologiczne mają największy wpływ. Na takim poziomie różnicy klas technicznych się nie dostrzeże, dopóki głowa jest na miejscu. Real ma w mojej opinii najlepiej psychicznie przygotowanych piłkarzy na świecie. Ogólnie jestem zdania, że gdybyśmy trafili w ćwierćfinale na Real a nie na Rome, to jest większa szansa, i to logicznie zrozumiała że było by nam łatwiej. Wlasnie ze względu na aspekty pozaboiskowe
a mi ich właśnie nawet nie żal. drażni mnie to że co roku są coraz większym niby faworytem, że to już ten moment, a później wychodzi jak zawsze. Spieprzyli multum sytuacji, których gdyby wykorzystali chociaż połowę to awansowali by jeszcze w pięciu dwumeczach. Obrona grała momentami wesoły futbol, a na takim poziomie to niedopuszczalne. No a ulreich jak to ulreich, trudno się dziwić że Neuer nawet bez ręki w Bayernie miałby pierwszy skład. Kibicowalem im, w dwumeczu byli wyraźnie lepsi, ale nic ich nie nauczyło ciągłe dostawanie w ryj z mizernie grającym realem. Noi sędziowie :D Jak po takim meczu jak wczorajszy nic się nie zmieni, to już nigdy liga mistrzów nie będzie emocjonująca.
0
haha
0
Zegnam :D
0
A co za tym idzie merytoryka na la rambli :p
1
Pes pod tym względem jest dużo zdrowszy, u mnie np po 2gim sezonie w realu nie zmieniło się nic, a większe transfery na świecie w większości nie są tak absurdalne :p
0
przecież to Ty teraz zaczynasz o nim temat :D
0
jak się nie ma pieniędzy to się nie kupuje :D
0
A szkoda, populacja wzroslaby o jakieś kilka procent :D
8
ale beczka w sumie, gdyby zapełnić całą sale to moglibyście się szczycić frekwencją 1/5 mieszkańców wioski :D
32
jak serio się nazywasz Mohamed to będziesz żył zajebiscie, niezależnie gdzie :)
0
Bramki jak z Malagą też będziemy mogli zdobywać. To było do przewidzenia że ten var uja da :p
1
noo, jeszcze to że wróciła do programu specjalnie dla niego. Zbita piona z Ibiszem :D cyrk
1
czopuś się zwruszył :D
1
Atleti i psg. Ajax też spoko. Reszta dno, barcelona chyba najgorsza xD
9
jest gdzieś jego zdjęcie? :D pewnie z ryja widać że to kretyn
0
a ja idę o zakład, że całe lato będzie nawijane o tym że Barca próbuje zejść z ceny a finalnie Griezzmann do nas nie trafi
0
ch mu w d :D
0
Faktycznie dzeko był bezbłędny, to on dał romie w ogóle jakąkolwiek wiarę w meczu z nami, z upływem czasu zamienili to w szansę którą wykorzystali. Myślę że gdyby wczoraj nie było by go na boisku, nie było by nawet mowy o zbliżeniu się do wyniku który osiągnęli. Mimo że to nainngolan strzelał gole.
2
Wiem wiem i pewnie Michał ją przywiezie rowerem :D beka jest przednia
0
Też głupie pytanie. Nie spotkałem się nigdzie jeszcze z poruszeniem tej kwestii. Potwierdzeniem czy mak też dorzucą :D
1
I trzeba przyznać że byli w gazie. To był teoretycznie ich moment. Ich głowy prawdopodobnie były na niewyobrażalnym dla nas poziomie, mające świadomość że taki moment może się nie powtórzyć. Taki aspekt psychologiczny, zaczynali z przysłowiowym 1:0. I co? Wygrał sztywny i bezkompromisowy Bayern. W takich rozgrywkach nie ma nic ponad doświadczenie i wyrachowanie. Wesoły futbol jest fajny do oglądania - wiadomo że przy nim jest duża szansa na coś spektakularnego, światowego. Ale Wyrachowany futbol wygrywa trofea, jak brzydki by nie był
0
Ale weź typie pod uwagę że thiago 30 meczów we wszystkich rozgrywkach przesiedzi w domu z kontuzja. Dembele doznał kontuzji to ARMAGGOMEDON bo sto baniek dali, bo słaby po kontuzji, bo co z tego że młody wrócił to ma być forma. Różnica między nimi jest taka, że kupując thiago bierzesz świadomie typa który będzie tylko statystą, mimo że technicznie jest topem. Nie biorą go pod uwagę to to nie biorą, na UJ tyle tych wpisów :D zmienisz coś?
0
Może mi ktoś powiedzieć jak jest z odejściem Iniesty? Dostajemy jakąś sumę odstępnego na zasadzie transferu?
0
a ja jak mam być szczery, to wiedziałem że nawet psg nie da rady. Przez fazę grupową przeszli jak burza, w lidze grali sparingi a Real był na drugim biegunie. Mimo byłem przekonany że to poprostu zgraja nieodpowiednia do sięgania po najwyższe trofea. W pewien sposób na nie niezasługująca. Ten dwumecz jest właściwie idealnym zobrazowaniem teorii którą przedstawiles, tej o psychologii. Real dojezdzany z każdej strony presją wiedział że każdą plamę na honorze da się zmazac pokazaniem siły w LM, a psg to napewno nie jest zespół który może uważać się za równy przy nich. Boisko zweryfikowalo. Co do finału to i tak mam nadzieję że Liverpoolowi w jakiś sposób się uda zmarszczyć czoła całej Europie, ale to będzie niespodzianka i nie ma co oszukiwać samego siebie że jest inaczej. Wszystko wydaje się niby do zrobienia, ale dochodzisz wyobraźnią do momentu w którym Real wrzuca tryb wrzutek, pressingu i strzałów z każdej pozycji. Skoro obrona Juve nie dała rady, to raczej absurd twierdzić że robertson, lovren czy Alexander-arnold to przeciwnicy dla Ronaldo i reszty :D. chociaż dopóki piła w grze.. :p
1
Dawno nie czytałem Twoich komentarzy, zwykle bywam z nimi zgodny. Tym razem niestety też masz rację. Kiedy tylko spojrzysz na futbol poprzez pryzmat innych kwestii aniżeli "dobra obrona, słabszy atak - mierna obrona, atak zajebisty" to zauważysz że wszystko stoi za realem, poprostu muszą to wygrać. Barca jest jedynym zespołem który byłby w stanie wygrać Ligę mistrzów grając z realem, bo sposób motywacji wtedy jest inny u obu drużyn, aspekty psychologiczne mają największy wpływ. Na takim poziomie różnicy klas technicznych się nie dostrzeże, dopóki głowa jest na miejscu. Real ma w mojej opinii najlepiej psychicznie przygotowanych piłkarzy na świecie. Ogólnie jestem zdania, że gdybyśmy trafili w ćwierćfinale na Real a nie na Rome, to jest większa szansa, i to logicznie zrozumiała że było by nam łatwiej. Wlasnie ze względu na aspekty pozaboiskowe
1
moga se go dotnąć ty :D
1
wiem ziomuś, z tego samego obozu nawet :D
0
moth? Man of the half?
0
a mi ich właśnie nawet nie żal. drażni mnie to że co roku są coraz większym niby faworytem, że to już ten moment, a później wychodzi jak zawsze. Spieprzyli multum sytuacji, których gdyby wykorzystali chociaż połowę to awansowali by jeszcze w pięciu dwumeczach. Obrona grała momentami wesoły futbol, a na takim poziomie to niedopuszczalne. No a ulreich jak to ulreich, trudno się dziwić że Neuer nawet bez ręki w Bayernie miałby pierwszy skład. Kibicowalem im, w dwumeczu byli wyraźnie lepsi, ale nic ich nie nauczyło ciągłe dostawanie w ryj z mizernie grającym realem. Noi sędziowie :D Jak po takim meczu jak wczorajszy nic się nie zmieni, to już nigdy liga mistrzów nie będzie emocjonująca.
0
Na jeden finał mówisz :D
0
*****m :D