yogoorcik
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Rzeszów
2 obserwujących
0 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
nelson25, jesteś cool.
0
robo, też mi się tak wydaje, ale czy to nie głupie rozwiązanie, skoro Sylwek też zagra w finale? I ogólnie nie podoba mi się pomoc Sergi-Xavi-Keita. Już lepiej żeby Guddy zagrał.
0
Zróbcie newsa o transmisji TVP z poślizgiem bo mnie szlag jasny trafi krew nagła zaleje :(
Jutro obstawiam pomoc Xavi-Keita-Guardiola.
0
rybka009, macie przyśpiewki? Uuu, gratuluję, niespotykana sprawa.
0
Jak to co, Manchester rozpocznie krucjatę, że byliśmy tak bezczelni, żeby ograć lidera najlepszej ligi świata. I znów skandal.
0
Fani Chelsea myślą logicznie, 100% poparcia dla nich.
Ba, mało tego, Norwegia powinna zostać wykluczona z NATO i dostać zakaz eksportu ryb.
0
Zamiast cisnąć jakieś gnioty na klawiaturze powiedzcie Abidalowi grzecznie 'dziękuję', bo Anelka wychodził sam na sam i pewnie skończyłoby się 2-0, a nasz obrońca zachował się w tej sytuacji najlepiej jak mógł, bo przedłużył nasze szanse na awans i prawdopodobnie dzięki niemu właśnie mogliśmy strzelić tą wyrównującą bramkę. Grał w kratkę cały sezon, raz świetnie, raz słabo, ale za tą decyzję należą mu się duże brawa i kropka.
Nie rozumiem też tych, którzy już żegnają Sylvinho. Świetny, doświadczony obrońca, perfekcyjny rezerwowy, może pomóc strzałem z dystansu, a dodatkowo razem z Puyolem na pewno robią dobrą robotę w szatni i nieoficjalnie asystują Guardioli. Zastanówcie się czasem sami nad tym co piszecie, bo argument 'bo jest stary' jest czysto kretyński.
0
Zagramy właściwie bez jednego obrońcy tylko, bo Sylvinho jest moim zdaniem lepszy od Abidala, co do Pique nie ma wątpliwości, a waleczność Puyola bardziej się przyda na United niż wzrost Rafy. Może Keita zagra prawego obrońcę?
0
Gooool! :D
Co takie ściśnięte poślady macie, mistrzostwo i tak jest nasze. Nie płaczcie, bo sytuacja jest całkiem zabawna ;)
0
'Puyol nie boi się nigdzie wsadzić głowy, co widać po jego twarzy.'
no ładnie :D
0
O faktycznie Abidal. Polubił czerwień chyba :D
0
Ale Yaya ;)
0
Na co Pep znowu tyle czeka z tymi zmianami? ;|
0
Alves trafił w światło bramki z wolnego, czas umierać :D
0
Samuel 'nie nauczyli mnie przyjmować piłki' Eto'o.
0
szejanek, bardzo sprytne, Ty to masz głowę.
0
toomasz świetny pomysł, zajedźmy się przed finałem LM.
0
Snooker, jak mogłeś ;)
0
Jak mnie denerwuje ten koleś na GolTV, który każdy strzał komentuje 'ajaj'...
Swoją drogą, dobry dzień dzisiaj - teraz derby Manchesteru, potem Londynu i Wisła-Legia, Barca-Villarreal, a na koniec Juve-Milan :)
0
Całe V-e-B miało być. Chciałbym pozdrowić z tego miejsca Looky'ego, co niniejszym czynię.
0
Dawaaaaj, Piotreeek! Całe VeB Ci kibicuje! :D
0
Od kiedy nie gra Senna lecą w dół. Brak Cazorli też im nie pomaga. Stawiam na powtórkę z el Madrigal.
0
Nie uważacie, że 'przyjaciel' to coraz mocniej nadużywane słowo?
0
Nie znoszę Terrego, ale chylę czoła, bo jemu na bank najtrudniej było się z tym pogodzić. Szczególnie po jego zeszłorocznym karnym. Profesjonalista.
0
Sam widzisz, ja przyznaję Ci rację, że Anglia jest najlepsza, a Ty dalej piszesz 'Anglia jest najlepsza'. Przeczytaj jeszcze raz mój komentarz. Kończę, pozdrawiam i życzę meczu na miarę finału LM.
0
Jeśli chodzi o to, którzy kibice są większymi megalomanami, nie dojdziemy do porozumienia. Ty uważasz że my, a ja że fani Premier League razem, i każdego klubu z osobna. Więc zostawmy to tak jak jest.
'Anglia w Europie rządzi i to przykra prawda dla Hiszpanów.'
Jesteś niereformowalny. Nikt tego nie podważył, że tak nie jest. Ba, sam to kilka razy podkreśliłem. Dlaczego więc z godną podziwu regularnością powtarzasz to w każdym komentarzu? O tym właśnie mówię, o tej waszej pysze i napawaniu się. Cokolwiek, kiedykolwiek się nie zdarzy, 'Anglia jest najlepsza' i tak z waszych ust zawsze pada bez względu na okoliczności. Bez sensu, przysięgam, i już naprawdę nie mam siły powtarzać tego ani razu więcej.
Wracając do tych wyników - tu również mam wrażenie, że się rozmijamy. Więc najprościej jak potrafię: dla wszystkich bez wyjątku kibiców wynik jest najważniejszy, bo to jest podstawa, jak kółka w rowerze i browar na grillu ;) Natomiast coraz więcej jest takich 'fanów', których zadowala sam wynik, kropka. Tak jakby ich jedynym kontaktem z piłką było Livescore. Dla nas jako kibiców pięknego futbolu styl jest tak ważny jak samo zwycięstwo, nie ważniejszy. My się sprzeciwiamy zabijaniu (zabijaniu, a nie stosowaniem) piłki taktyką, wyrachowaniem i szachami. Zaraz powiesz, że jesteśmy za radosnym i bezmyślnym kopaniem do przodu. Nie, wszystko jest ważne. Ale w futbolu chodzi o bramki. To tak, jakby na ring wyszło dwóch najlepszych bokserów świata i stało 12 rund w klinczu, szczypiąc się po sutkach.
0
Gdyby te mecze były zagrane w odwrotnej kolejności, to chyba nikt by nie miał wątpliwości kto powinien zagrać w finale.
Co do ocen, Eto'o był bezradny, nie potrafił przyjąć piłki, strzelić, nic nie potrafił. Obrona Chelsea go unicestwiła, więc jako jeden z najlepszych napastników świata na pewno nie zasłużył w tej formie na 5.
0
Nie mówię, że Cię nie lubię ;) Niestety tak jest, że fani Wielkiej Czwórki myślą o sobie niewiadomo co, wystarczy zaglądnąć na ich portale, poczytać komentarze pod zapowiedziami czy relacjami z ich meczów na serwisach piłkarskich, czy po prostu z nimi pogadać.
Co do Fergusona - faktycznie, zazdroszczę. Tego, że nawet rok czy dwa bez sukcesów nie odbiera mu komfortu działania, nikt nie macha mu chusteczkami i nie wyrzuca na zbity pysk. Zazdroszczę, chociaż szczerze jego charakteru nie lubię, że mimo bycia starym dziadkiem dalej się uczy i dostosowuje, dzięki temu jest w ścisłej czołówce najlepszych. Natomiast robienie z niego bożka i wyroczni ('bo Fergie to, bo Fergie tamto') trochę przypomina mi sektę ;) A Cruyffa, przynajmniej ja, nie uważam za wszechmoc ostateczną (drażni mnie niewiele mniej niż SAF) ;P
O potrójnej koronie Barcelony oczywiście się mówi, ale w sferze największego marzenia, nie wiem czy widziałem na tej stronie więcej niż jednocyfrową liczbę komentarzy o tym, że już wygraliśmy. Nawet teraz, kiedy jesteśmy właściwie 2 mecze od niej. Natomiast np. Chelsea przed wczorajszym meczem już liczyła bramki, które wklepie Manchesterowi. Dzisiaj United liczą te, które strzelą nam. Wszystko w klimacie 'wymęczyliście z ledwo trzecią siłą Anglii, teraz zagracie z pierwszą'. Sam jesteś tego dowodem, pisząc 'Londyńczycy Wam pokazali, że wystarczy trochę mocniejsza obrona od tej w Hiszpanii, lepsze zgranie zespołu i leżycie plackiem na napadzie.'
Mecz z Chelsea na pewno nauczył wielu kibiców FCB pokory, ale chyba nie wierzysz w to, że Chelsea grając normalnie (czyli tak jak z Lpoolem), nie straciłaby więcej bramek?
Co do dostawania w dupę - mylisz brak szacunku ze szczerą chęcią zdjęcia wam różowych okularów z napisem 'Anlia rządzi w Europie', Natomiast jeśli chodzi o wyniki, bilans mamy podobny, za to dość dużą różnicę w bramkach. Oczywiście nietrudno się domyślić, jaki masz na to kontrargument.
Również pozdrawiam, dla odmiany bez szyderczego uśmiechu.
0
Chelsea jest największą chorobą piłki nożnej. Zaczynając od samego klubu i sposobu, w jakim zaistnieli w piłkarskim świecie, poprzez ich koszmarny styl gry, no i na pożałowania godnych kibicach kończąc. A pomiędzy tym całym obornikiem spaceruje Drogba, kładąc się na ziemię po każdym starciu z papierkiem po gumie do żucia. I do tego są przesiąknięci przekonaniem, że to oni są panami świata, a niestety są tylko wspomnianą chorobą, ropniakiem odbytu dajmy na to.
Kiedyś doszedłem do wniosku że dzień, w którym Chelsea wygra LM będzie symbolicznym końcem futbolu, jakim go widzimy dzisiaj, a zacznie być tworem nastawionym tylko na wynik>zysk. Oby to się nigdy nie zdarzyło :)
0
Kibice Realu dalej żadnych wniosków po 2:6 nie wyciągnęli :)