0

No dobrze, weźmy zatem pod uwagę fakt ile Messi potrzebował gier, by zdobyć 100 bramek odkąd Ronaldo gra w Realu - i tak wychodzi na tym gorzej, bo potrzebował ich 108.. : )

0

Jedno nie wyklucza drugiego :v

0

Z pewnością stosunek występów do minut jest inny i wtedy ta różnica nie wyglądałaby aż tak "przerażająco", ale sporządzenie takiej statystyki zajęłoby mi chyba rok.. :v

1

Cristiano Ronaldo potrzebował zaledwie 105 gier do ustrzelenia 100 bramek w barwach Realu Madryt. Dla porównania, Leo Messi by zdobyć 100 bramek dla Barcelony potrzebował tych gier 185.

2

co wyczyścił.. : ).

0

Nie chodzi zapewne o to, że w ogóle Go nie chcą (bo nie chcieć takiego kogoś..), chodzi o cenę.. za taką też Go nie chcę : )

0

Nie oczekiwałem zgody, oczekiwałem zrozumienia : )

Wiadomym jest, że skala skandali przemawia na korzyść Laporty, bo ten de facto żadnego poważniejszego przewinienia na koncie nie ma.. weźmy jednak pod uwagę fakt, że Bartomeu też nie jest w 100% winny, bo wszystko działo się do spółki z Rosellem, ba, On to wszystko zapoczątkował i osobiście podziwiam Josepa za to że mimo takich przeciwności nie spalił się jak Rosell i postanowił ubiegać się o prezydenturę, bo mając tyle za uszami równie dobrze sam mógł podać się do dymisji.. nie wiem co za tym stoi, może chce dalej coś wałkować, a może zmienić.. nie wiem, w każdym bądź razie nie zrezygnował, za co brawo. Poza tym same zarzuty wobec kogoś nie oznaczają z góry bycia winnym..

Oczywiście, że "podpubliczkowy" duet Laporta-Abidal jest niczym w porównaniu do przekrętów i oszustw, ale ludzie, którzy tak zawzięcie się temu sprzeciwiali nagle teraz o tym zapominają, a czemu? Bo wygrał Bartomeu.. z automatu przestają widzieć minusy całej reszty, choć jest ich niewiele..

0

Nie sądzę, że ludzie przywiązują aż taką wagę do tego.. koniec końców to klub piłkarski i w momencie gdy taki Messi ładuje kosmiczne bramy chyba mało kto o tym myśli.. : )

0

Oczywiście 20 reklam to przesada (zaczynając od faktu gdzie to pomieścisz i w sumie ma tym fakcie kończąc), ale robienie nie wiadomo jakiej boruty przez jedną/dwie reklamy.. dajcie spokój..
Dla mnie koszulki bez reklam to już znane i lubiane określenie "średniowieczny szmatławiec", uwspółcześniona koszulka wygląda o wiele lepiej..
A reklama jaką spełnia funkcję? Daje Twojemu klubowi pieniądze, dzięki czemu możesz sobie podziwiać takich piłkarzy jak Neymar czy Suarez..

0

To są tylko skojarzenia.. nie myślcie, że Barcelona sponsorując jedną konkretną firmę propaguje tamtejsze poczynania, bo umowa jest czysto sponsoringowa i bierzemy za to pieniądze, uczciwy układ.

0

Na pewno nie żałował, jak można tego żałować.. sugerując się sympatią do klubu na pewno nie żałował, sugerując się jednak samymi wyborami miał zapewne świadomość, że to może być decydujący czynnik.. przecież tutaj połowa ludzi pisała, że jedyne co robi Laporta to hejt, więc z palca tego nie wyssałem.. doskonale wiem, skąd te hejty się biorą, ale nie rozumiesz mnie, że ja nie kłócę się o politykę,bo mnie ona nie interesuje, a o sam fakt, że i jednej i drugiej stronie można coś zarzucić, a zarzuca się tylko jednej.. gdyby dyskusja dotyczyła jakiegokolwiek innego tematu, również wtrąciłbym swoje 5 groszy widząc czyjąś jednostronność czy subiektywizm, mam bardziej na myśli ogół, nie konkretny temat. Mam nadzieję, że teraz wyjaśniłem, a jeśli nie to wybacz, ale się poddam, bo nie mam już pomysłu jak to przetłumaczyć.. : )


Z hejtem odnośnie Abidala to każdy twierdził, że to zagrywka pod publiczkę ze strony Laporty i było to krytykowane nawet przez Jego zwolenników.. i choć wydaje się to być błahostką, można to było wygarnąć..
Fakt, zarówno Guardiola, Enrique jak i Abidal sukcesów w obecnych "branżach" nie mieli żadnych, ale postawienia na Guardiolę czy Enrique nie interpretowałbym jako zagrania pod publiczkę, tak jak było interpretowane zagranie z Ericiem.. na tym polega różnica.

0

Te poziome stroje nie wyglądają przecież tragicznie, a sprzedawać się będą zapewne wyśmienicie. Wyjazdowe nikogo nie obchodzą, ale jak w 2013/14 wyjazdowa była senyera to każdy robił pod siebie z radości..

Abidal, Neymar i Cruyff - widzę, że w tych kwestiach mamy już wszystko wyjaśnione, git : )

La Masia - obecni wychowankowie mają potencjał i na pewno któryś z Nich będzie w przyszłości stanowił o sile tej ekipy.. przez te 6 lat panowania Bartomeu spokojnie z 3-4 piłkarzy może się dostać do zespołu seniorów, nie wykluczajmy takiej możliwości : )

Bardziej godnych firm? Biorąc pod uwagę "wnętrze" korporacji, Nike ma takie same brudy jak katarskie przedsiębiorstwa, tyle, że ze względu na mainstream jest to zamaskowane.. na świecie nie ma godnych firm, każda ma coś za uszami niezależnie od tego czy wyszło to na świat czy nie, a wytyka się jedynie Katar..

0

Równie dobrze to te koszulki może Ci szyć ktoś inny.. wszędzie są wałki, a wytyka się tylko ten jeden, to jest to do czego nawiązuję swoimi wypowiedziami..

1

A widzisz coś o tym w komentarzach poprzedników? : )
Pierwsza wypowiedź to nawiązanie do ogółu sprawy, wraz z rozwojem dyskusji rozwijają się także argumenty, a że mnie to "nie interesuje" tez nie stwierdziłem jak to piszesz "nagle", a właśnie w pierwszej wypowiedzi : )

Wspomniałem o akcji z Abidalem, czyli w teorii Barto również miał powody by pojechać po Laporcie - nie zrobił tego. Sam sobie zinterpretuj czy świadczy to o Jego klasie, o sumienności w wykonywanej pracy czy jeszcze o czymś innym, tego nie będę Ci narzucał.

Nie interesują mnie kwestie, a jedynie to, że ktoś coś zarzuca jednocześnie samemu mając coś co można zarzucić.. to działa w dwie strony, zatem skoro zwolennicy Laporty jadą po Bartomeu, czemu nie może być odwrotnie?
Nie jestem zwolennikiem żadnego z Nich, jestem bezstronny, z racji iż oczywiście mało mnie to obchodzi.. ale jeśli wytyka się Bartomeu coś, dzięki czemu klub ponownie trafił na szczyt, to ja czegoś tu nie rozumiem.. nie mam oczywiście na myśli przekrętu przy Neymarze (choć sam transfer dał nam wiele radości), bardziej chodzi mi o ten Katar, bo to o to toczy się największa wojna, podczas, gdy nie ma w tym nic złego.. a akcje z Abidalem, Cruyffem? Na tym cierpi jedynie wizerunek klubu, który takich ludzi jak ja mało interesuje, mnie interesuje tylko boisko i wizerunek klubu związany wyłącznie z nim.

0

Bartomeu tworzył tryplet z ekipy totalnie rozsypanej, z zaledwie 2 pucharami w ciągu 2 ostatnich lat, przybitej śmiercią byłego szkoleniowca, lidera zespołu zdemotywowanego przegranym finałem MŚ.. to są z pewnością czynniki, z których graczy trzeba wybudzić i ponownie wpoić Im wolę zwycięstwa.. to udało się zarządowi zatrudniając Enrique i już sam fakt zatrudnienia tego człowieka przyczynia się do trypletu. Zwolnienie Zubiego nie wchodzi dla mnie w grę, bo wystarczy cofnąć się pół roku wstecz, by ujrzeć, jaka panowała tutaj opinia odnośnie pracy tego człowieka.. : )

Swoje za uszami oczywiście Josep ma, ja temu nie zaprzeczam, nie nie... chcę jedynie nakierować co niektórych zapalonych wrogów na to, że także i On ma swoje pozytywy, to wszystko.. : )

1

Czepiam się hipokryzji.. ludzie wytykają Katar, a Nike im nie przeszkadza.. zupełnie tak samo czepiam się wszelakich nieuzasadnionych drwin np. z Ronaldo czy ogólnie Madrytu.. jest to dokładnie to samo. Polityka mnie nie interesuje, skłaniam się tu bardziej ku "prostowaniu" niektórych wypowiedzi, choć i moje są czasem prostowane :)

0

Z "wcześniejszymi sytuacjami" mam na myśli głównie porównanie Nike = Qatar, bo jeśłi chodzi o Nike to nikt mimo warunków tam panujących nie ma nic przeciwko, a szyją stroje Barcelonie od wielu lat, jednocześnie najeżdżając na Katar, dzięki któremu mamy pieniądze.. nie sprecyzowałem do końca tego punktu : )

Abidal? Mnie ta sprawa w ogólenie ruszyła.. jeśli mam gotować komuś wybitne pożegnanie tylko dlatego, że był chory.. nie kupuję takich rzeczy. Jeśli chodzi o sprawę z kontraktem, rzeczywiście, nieco frajerskie zachowanie, zachowam obiektywizm i się zgodzę.

Poziome pasy? O ile mnie "trykotowa pamięć" nie myli, to każda sekcja poza piłkarską miała już takowe, poza tym nie jest to rozwiązanie na dłuższą metę, o czym wspomniał sam prezydent, nie rozumiem zatem zażenowania sprawą, tym bardziej, jeśli spojrzymy na fakt, że np stroje wyjazdowe w sezonie 2010/11 były zielone i bez pasów, a 2011/12 czarne, które to czynniki z Barceloną nie mają wspólnego nic, a lamentu nie było niemal wcale..

Qatar? Sprecyzowałem swoje przemyślenia w pierwszym akapicie.

Cruyff? Również przyznam rację, acz mnie to oczywiście nie ruszyło.

La Masia? Nie każdy zawodnik naszej szkółki to nowy Messi, Iniesa, Xavi, czy Pique.. niech Ci obecna Barca B pokaże, gdzie byłaby dzisiejsza Barcelona, gdyby tak natarczywie stawiano na wychowanków ku uciesze audytorium będącego zwolennikami tradycji.. jestem ciekaw, czy wtedy cieszyłbyś się z takim samym entuzjazmem z poczynań Twojej drużyny..

Neymar? Idiotyczny wałek, ale koniec końców chłopak gra, sprawia nam dużo radości, cała ta akcja nie odbija się na Jego postawie, a dla mnie, kibica ekipy PIŁKARSKIEJ właśnie to jest najważniejsze, by piłkarz urzekał mnie swoją grą.

2

Jak coś, to tylko pierwszy akapit jest do Ciebie, dwa pozostałe są do destro, wybacz, że tego nie ująłem.. :v

Bez Kataru > Z Katarem?
Można odbić piłeczkę: Barto przejął drużynę w styczniu 2014 roku, również po "trophyless season" i Jemu skompletowanie trypletu zajęło raptem 1.5 roku, a nie 6 lat.. a odnosząc się do opinii niektórych, że tak naprawdę wziął się do roboty w styczniu 2015, to możemy nawet stwierdzić, że zajęło Mu to pół roku, min. dzięki Katarowi.. : )

Sukces obu panów przy tryplecie jest moim zdaniem taki sam, nie umniejszam nikomu, ale też nikogo nie wywyższam.. do sukcesów przyczynia się każdy, kto ma cokolwiek wspólnego z klubem, a to w jakim stopniu, zależne jest od funkcji jaką pełni. Śmieszy mnie jednak fakt który podkreśliłem, że tryplet Guardioli to zasługa Laporty, ale z trypletem Enrique Bartomeu nie ma absolutnie nic wspólnego.. : )

3

Bartomeu zawsze mógł wjechać na branie głosujących na litość akcją z Abidalem, czego sami tutejsi zwolennicy Joana nie popierali - no popatrz.. niby to błahostka w porównaniu do zarzutów w drugą stronę, ale mimo wszystko nie zrobił tego.
Każdy z kandydatów sumiennie wykonywał swoją pracę, podczas, gdy Laporta najeżdżał ile tylko się dało..

Czytałem niegdyś ten artykuł.. podkreślam kolejny raz; mnie aspekty polityczne nie interesują, a Bartomeu nie bronię (na co paradoksalnie może to wyglądać), a jedynie wytykam nieco hipokrytyczne podejście do niektórych spraw, gdyż uznaję tutejsze negatywne podejście do sprawy bardziej jako "modę" niż trzeźwe ocenianie sytuacji.
Niektórzy zwolennicy Josepa także mogą nie mieć racji, ale różnica polega na tym, że takowi są od razu krytykowani za brak przywiązania do klubu i sprzedajność.. odnoszę OBIEKTYWNE (jak podkreśliłem, aspekty polityczne mam gdzieś) wrażenie, że zwolennicy Laporty są nieco bardziej "narwani", totez staram się ich tu i ówdzie utemperować, a czy wyjdzie czy nie, to już nie moja kwestia..

2

A masz jakiś bardziej logiczny argument niż tryplet? Ah, no tak, przecież to nie Bartomeu go zdobył tylko piłkarze i trener.. szkoda, że przy Laporcie nie dość, że to Jego zasługa, to Mu jeszcze plusujecie, że osiągnął to bez kasy z Kataru..

Dlaczego jest to absurd? I tutaj i tutaj propagowane są działania jakie nie powinny mieć miejsca, co jest zatem nie na miejscu? A, no tak.. przecież KATAR.. to wyjaśnia wszystko, zapomniałem, wybacz.. Nike sobie może nie zapewniać wody pitnej pracownikom, kazać im tyrać po nie wiadomo ile godzin tygodniowo, ale z racji, iż nie nazywają się Katar nie ma żadnego problemu.. no przecież..

Szukanie argumentów na siłę? Jedyne, co dzieje się tutaj na siłę, to gnojenie Bartomeu przez większość tutejszego społeczeństwa.. ja nie szukam nic na siłę, a ukazuję jedynie hipokryzję zwolenników Joana, bo starają się uczepić dosłownie wszystkiego z czym cokolwiek wspólnego ma Bartomeu, jednocześnie nie widząc (lub nie chcąc widzieć), że inne tego typu sytuacje miały miejsce już wcześniej..

0

A co jest złego w reklamie? Bycie wyjątkowym w sposób, że "wszyscy mają reklamę a ja nie mam!!!" to dla mnie nie jest bycie wyjątkowym, a ukazywanie swojego zacofania względem unowocześniającego się futbolu i ogólnie przemysłu.. przy Nokii 3310 też byś został w czasach, gdzie wszyscy mają w łapach najnowsze smartfony, bo tak każe Ci tradycja? Poza wyjściem na debila nic byś na tym nie ugrał.. mnie tam bardzo imponuje fakt, że Barcelona postępuje z duchem czasu i się "cywilizuje", a nie stoi w miejscu, bo jak wiadomo, kto stoi w miejscu ten się cofa..

0

Mnie tam nic nie boli, zaboli dopiero, gdy ponownie będe zmuszony oglądać takie sezony jak 2007/08 czy 2013/14.

Powtórzę się: mnie interesuje tylko boisko i dopóki tam wszystko gra, dopóty u mnie również wszystko gra.

Zmiana nazwy stadionu.. Arsenalowi legendarne Highbury zamienili na Emirates Stadium i nie przypominam sobie, żeby ktoś z tamtejszego środowiska wówczas w tym temacie lamentował.. teraz mają jeden z najpiękniejszych i najbardziej nowoczesnych stadionów w Europie i na świecie i jeżeli taka zmiana ma nastąpić także w przypadku Barcelony, to nic tylko się cieszyć : )

7

To nie hejtuj sponsora Barcelony jednocześnie nie mając nic przeciwko równie "podłym" organizacjom mającym z tym klubem jakiekolwiek powiązania.. widać jak na dłoni, że czepianie się Bartomeu jest siłowe.. czego się uczepicie gdy zabraknie Wam argumentów? Tego, że Bartomeu nosi okulary, a Laporta nie i dlatego lepiej by się nadawał? Patrząc na wypowiedzi niektórych zwolenników Laporty wcale bym się nie zdziwił widząc takie wypociny..

4

A od strojów od Nike, gdzie firma sama przyznała się do wyzysku ludzi na Dalekim Wschodzie główka Cię nie boli?

3

Mimo teoretycznego "wyjebongo" na polityczne aspekty związane z Barceloną, to również zauważyłem, że ci wspierający Laportę są jacyś.. dziwniejsi..? Zdesperowani..? Nie widziałem, by zwolennik Bartomeu najeżdzał na Laportę tak, jak zwolennik Laporty na Bartomeu.. podobnie jak sam Bartomeu nie najeżdżał zresztą na Laportę, a Laporta na Niego owszem.. "jaki pies, taki właściciel"?

0

Wierz mi, że byłbym, właśnie gdyby Ich styl gry mi pasował, a pasuje mi niekoniecznie. Jestem przede wszystkim fanem miłego dla oka futbolu, a taki futbol taki zespół jak Barcelona gwarantuje regularnie, toteż temu właśnie zespołowi sypmatyzuję. Kibicować zespołowi PIŁKARSKIEMU za TRADYCJĘ to tak jak gdyby być fanem zespołu rockowego nie za muzykę jaką tworzy (czyli de facto za to dlaczego istnieje), a za to, jak się ubierają członkowie..

0

To tak jak gdyby mieć za złe firmie budowlanej, która wszystko wykańcza na czas i robota jest wykonana perfekcyjnie, to, że zmienili ubrania robocze z niebieskich na pomarańczowe...

0

Nie rozumiem porównania?

Przeczytaj moją wypowiedź uważnie.. ja tylko wytykam innym jak ich opinie zaczynają tracić na logice, nie ma tam zawartej mojej opinii.

1

Ja będę inaczej śpiewał?

Widać, że nie śledziłeś moich wypowiedzi (oczywście mnie to nie dziwi przy takiej ilości użytkowników i komentarzy), rychle naświetlę Ci zatem zaistniałą kondycję:

Jestem jednym z tych ludzi których nie interesuje nic poza BOISKIEM, bo Barcelona to klub PIŁKARSKI, a nie okręgowe koło tradycjonistów.. różne aspekty pozaboiskowe mnie w ogóle nie interesują, nie robi mi różnicy kto został prezydentem; nikogo nie popierałem, ale też nikomu nie byłem przeciwny.

Kibicuję temu klubowi tylko ze względu na styl gry, a wszelakie wartości moralne i takie inne pierdoły mam tam, gdzie kończy się urok pleców. Dla mnie klub ma dobrze się prezentować na boisku i dopóki tam jest wszystko OK, dopóty nie ma dla mnie żadnego problemu.

To wszystko.

0

Ja wiem swoje i Ty wiesz swoje.. nie mam żadnej pewności, że nie wrócisz, ba, nawet nie będę wiedział, kiedy to nastąpi.. : )
Zresztą.. uznajmy tę dyskusję jako nieważną.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?