0

@Dr_Cabasisi właśnie nic nie mam do Greizmanna. Uważam ze bardzo dobrze pracuje i będą z niego ludzie, przy czym powinien moim zdaniem bardziej trzymać się środka, być środkowym napastnikiem.
W meczu widać było również, ze jak messi nie weźmie się za rozgrywanie w środku pola, to można zapomnieć o jakichś ciekawych piłkach.
Przy okazji - to czy piłkarze są spoceni czy nie - mnie to totalnie nie interesuje. Mnie interesuje to czy trener potrafi dobrać taktykę na mecz w zależności od potrzeby. Ostatnie mecze Barcy jakie oglądam maja podobny schemat - 1 połowa, w drugiej irytujące rozgrywanie przy naciskającym rywalu, cała masa bezsensownych podań i brak pomysłu na przyspieszenie gry.
Ja naprawdę chciałbym się bardzo miło rozczarować na koniec sezonu i powiedzieć ze Setien jednak odwalił dobra robotę. Tylko ze teraz to jedt kolejny mecz z drużyna powiedzmy - niezła - która ma takie momenty w meczu ze robi co chce. Myśle, ze będzie ciężko z taka gra o jakiekolwiek trofeum

0

@Black_Wolf_95 akurat Atleti i the reds to drużyny w których każdy bardzo pracuje na wygrana. Oni po prostu daja z siebie wszystko. U nas widzę niestety brak ruchu z przodu, mało opcji do rozegrania bez Suareza. Szkoda ze Griezmann jest tak mało wykorzystywany na środku. Ale to co mi najbardziej przeszkadza do wyprowadzanie piłki przez Busquetsa, który zatrzymuje się i daje czas rywalom na powrót i ustawianie się. Razi mnie to jak to oglądam.

1

Zdaje sobie sprawę ze to tłumaczenie. Ale to co czytam ma poziom mniej więcej podstawówki. Mówi się ze nasz trener to pasjonat futbolu, ze nim żyje. Skoro tak, jestem pewny ze zna problem Barcy, która bije głowa w sciane gdy rywale się zamykają. Oni czasem bronili w jedenastu. Przy kontrach wychodzili z przewagą liczebna nad Barca, za to Barca klepiąc wolno (zwłaszcza Busquets i jego kołeczka, trzymanie piłki i szukanie faulu) zwyczajnie zawsze grała kilku przeciw jedenastu.
To co widziałem wczoraj było dla mnie bardzo smutne (znowu). Oczywiście można sobie dorzucić, ze drużyny z serie a potrafią naprawdę skutecznie się bronić. Ale przecież mamy trenera od ofensywnego stylu. Miał przywrócić Barcie pazur. Tymczasem wczoraj widziałem dokładnie to, co pod koniec pracy Enrique. Piłkarze częściowo się pozmieniali, za to obraz gry - identyczny. Wolno, statycznie, bez pomysłu. Na tyle wolno, ze rywale ZAWSZE zdążyli się ustawić i po prostu czekali na nas. Czy takie coś jest nowością w Barcie? Nie.
Tak, wiem- Setien pracuje krótko. Ale do cholery nie od wczoraj Barca ma problemy z rywalami, którzy umieją bronić. A to ciagle podawanie po obwodzie pola karnego czy wrzutki rozpaczy na Griezzmana czy Messiego to jakaś kpina.
To tez nie jest tak, ze nie mamy kim przyspieszyć, bo Messi wciąż jest szybki, ma świetny drybling i balans. Semedo również ma szybkość. Frenkie de Jong tez. Firpo - co by o nim nie mówić - również potrafi grać szybko. A wiec są piłkarze, którzy mogliby powychodzic do prostopadłych piłek.

1

O widzę nowy pomysł na zniszczenie Napoli. Wrzutki. Brawo, Quique

3

Najważniejsze ze mamy lepsze posiadanie

0

W drugiej połowie nie mogli grać? Ojej. Przecież Getafe powinno zrobić od razu szpaler u pozwolić na strzelanie bramek, prawda?
Ale ok. Jest pare rzeczy które mi się podobały:
1. Greizmann zaczął grać.
2. Akcje bramkowe były naprawdę fajne.

Ale jest tez pare rzeczy, które mnie zwyczajnie irytują już od początku „pracy” Setiena:
1. Wyprowadzanie pilki przez Ter Stegena w stylu Jose Pinto.
2. Nieumiejętność radzenia sobie z pressingiem Getafe
3. Arthur ma numer po iniescie. I to tyle co można o nim napisać.
4. Głupie kołeczka i straty Busquetsa zdarzają mu się od lat. Ale teraz gdy rywale często na nas siedza - irytuje to jeszcze bardziej.
5. Mecz na camp nou, a w pewnym momencie Getafe siedziało na nas i robiło co chciało.

0

Busquets jest kompletnie niepotrzebny w walce o górne pilki

0

@TiKiTakA2018 zdecydowanie

0

0

Szanowna redakcja pozwoli ze skoryguje tytuł:
Kontynuować bezproduktywna grę niezliczona liczba podań i dalej grać cały czas bez pomysłu, tak samo.

0

Nie mogę patrzec na to co teraz gramy. Średnie drużyny pokazują nam właśnie któryś już raz, ze posiadanie piłki to nie wszystko. Futbol się zmienia, ludzie się starzeją - nie da się grać tymi samymi ludźmi ciagle tak samo. I nie można usprawiedliwiać beznadziejnej gry calego zespołu nieobecnością Suareza. To debilne wymienianie 500 podań zanim łaskawie oddadzą strzał - nie bierze się z nikad. Oni tak maja grać. No wiec grają. W niedziele - nie liczę na nic innego. Znowu będzie 433, siedemnastolatek w składzie i Busquets. Przy odrobinie szczęścia, jeśli rywale nie będą grać zbyt intensywnie to może się zbliżymy do ich bramki.

1

Pamietam jak z Brzeczka śmiano się kiedy wyszło jaka taktykę ma na mecze. Tu mam podobne wrazenie.
Klepki i niezliczone podania już czyta nam każdy od lat. Przykro patrzec jak radzą sobie z nami drużyny obecnie. Nie wiem czy to kwestia jakichś spięć w szatni. Ale taktykę widać gołym okiem. A w zasadzie jej brak.

0

Ale przynajmniej posiadanie mamy lepsze. Nie to co z Valverde

3

O taką Barcelonę walczyli hejterzy Valverde

0

Roberto na fałszywa dziwiatke i jazda z nimi :D

0

Zaskakujący skład ;)

0

podpowiem redakcji jak powinien brzmieć tytuł:
zagrać mecz i bać się o wynik.... z Leganes.

Oto Barcelona trafia na drużynę "Ogórków".
Barcelona z Messim, Griezmannem, transferami za miliony i pensjami podobnej wysokości. Kolejny mecz rozgrywamy pod wodzą nowego szkoleniowca. Można powiedzieć, że to dopiero jego czwarty mecz, że to za wcześnie żeby oczekiwać zmiany stylu, bo Valverde tak bardzo kazał naszym piłkarzom grać źle, że dalej grają źle. Można powiedzieć że cała nadzieja barcelonismo gra teraz gdzieś w Paryżu zamiast u nas. Może można powiedzieć, że Barca zmęczona, że pora roku nie taka - w końcu nasi zawsze grają kiepsko w zimie. Nie przychodzi mi więcej okoliczności do głowy, na które możnaby zwalić obecny stan rzeczy.

Chwilowo mamy trzy mecze z nowym trenerem. To tylko trzy mecze. Były to jednak mecze, które Barca powinna mieć jakby "pod kontrolą". Nie mam tu na myśli posiadania piłki. Mam na myśli kontrolę - tzn - drużyna ma piłkę, ale kiedy ją traci - umie ją odzyskać. Umie utrzymywać pressing, umie grać długie piłki kiedy trzeba, umie klepać kiedy trzeba.
To co widziałem w ostatnich trzech meczach to bezsensowne klepanie i absolutnie niczym nieusprawiedliwiona niemoc w ataku. Widziałem już takie rzeczy pod koniec kadencji Enrique. Nie mam ochoty specjalnie oglądać tego jeszcze raz. Nasi pomocnicy - co można wyczytać z tego jak grają - mają za zadanie zapewne nie tracić piłek. I to chyba tyle, bo żadne ryzykowne czy kreatywne zagrania im nie przychodzą do głowy. Może stąd tak mała ruchliwość w ataku ? Po co się ruszać, jak i tak pomocnik musi podawać i podawać i podawać ? Widziałem w ostatnich paru meczach jak Fati próbuje szarpnąć w ataku i biegnie na wolne pole czekając na piłkę - i nic. Podajemy i podajemy i podajemy.

Liczę na to, że Barca w końcu kiedyś przestanie tak grać. W tej chwili futbol sporo się zmienił od Guardioli. Od kilku lat przyglądam się Liverpoolowi, który teraz jakby odpowiada FCB z czasów Guardioli - maja fajnego trenera, mają świetne trio w ataku, mają swój czas. Oni totalnie nie trzymają się tiki taki. Nie muszą ciągle grać w jednym ustawieniu "bo tak mówi DNA".

I teraz sprowadzamy się do nowego trenera. Z jednej strony - jest to gość, który teoretycznie umie ustawić drużynę tak, żeby grała ofensywnie. Z drugiej - czy to w obecnych czasach wystarczy ?

Moim zdaniem - "ładne granie", którego tak brakuje fanom Barcy - jest już przeszłością. Ładne granie to także akcja która zamknęła się w 4 podaniach. Ładne granie to skuteczny pressing (nie musi być ultra wysoki).

Czy widać jakieś błękitne niebo na tle tego co widzieliśmy ostatnio ?
JA nie widzę. Chciałbym, ale niestety. Może kwestia Dembele, który powoli wraca pozwoli na granie jakimś konkretnym atakiem.

3

Nie mogę zrozumieć jak można wciąż trzymać się kompletnie przejedzonej i bezsensownej tiki taki. Nie chce mi się wierzyć, ze zarząd i socios tak bardzo tęskniący za efektownymi zwycięstwami zatrudnili trenera, który na dobra sprawę ustawia piłkarzy jak w fifie :D w stylu - ok, teraz Granada - daje 433. Teraz valencia - to tez będzie 433. Nie ma za bardzo piłkarzy do tego, ale trudno - trzeba grać 433, bo to jest „dna barcy” - nienawidzę tego określenia.

Tak, tak - oczywiste ze to dopiero trzeci mecz. Niemniej - przypomnę hejterom mecz choćby z Realem, gdzie zmiany przeprowadzone przez Valverde dały zwycięstwo. W tej chwili widzę trzeci mecz z rzędu drużynę która gra bez specjalnego pomysłu na rywali. Zupełnie jakbyśmy wychodzili niezależnie od wszystkiego z takim samym założeniem - „posiadanie piłki”. Dobija mnie ta taktyka.
Pressing? Bez jaj. To ze popróbują kilka razy go założyć, nie znaczy ze tak jest cały mecz - zawody z Valencia bardzo wyraźnie to pokazały. Przez lata obserwacji Barcy piłka już się sporo zmieniła. O ile kiedyś taki dajmy na to Liverpool czy Manchester - barca zwyczajnie by rozjechała - o tyle teraz te drużyny potrafią konstruować akcje kilkoma podaniami (także długimi). Tymczasem Barca stoi w miejscu, jakby nawet nie chciała ewoluować. Każdy ten styl już doskonale zna, bo już nawet za Mourinho w Realu drużyny umiały sobie z nim radzić. Jako kibicowi Barcy ciężko mi patrzec jak tacy piłkarze jak Messi czy Griezman nie radzą sobie z dwiema liniami piłkarzy rywali. Nawet jeśli to jest Granada czy Ibiza. Nie sadze ze jest to kwestia niemocy Messiego czy Griezmana, bo są to zawodnicy którzy wykańczali większość akcji gdyby tylko Barca grała szybciej, gdyby nie musiała każdej akcji prowadzić 50 podaniami kiedy rywale już się ustawią i będą sobie czekać na nas. Finalnie nasi napastnicy musza oddawać piłkę albo ja tracą, bo są otoczeni przez 3 - 4 rywali.
Czy Setien to zmieni? Wątpię w niego, bo nie widzę właśnie chęci wprowadzenia nowego stylu czy dostosowania go do rywali. Valverde to miał, choć niestety Barca zaliczała z nim te głupie wpadki z Roma czy Liverpoolem. Ale cieszyłem się kiedy problem Neymara rozwiązał zmiana ustawienia. Wreszcie Barca odpuściła posiadanie na rzecz skuteczności. Szkoda ze pewnie większość kibiców uważa odwrotnie.
Tak czy owak - trzymam kciuki za drużynę. Chciałbym żeby mi Setien udowodnił, ze umie więcej i się mylę.

0

@Antonio1985 wreszcie ktoś to powiedział. Zgadzam się w 100%

3

Moje zdanie jest następujące:
1. Kiedy Valverde brakowało trzeciego napastnika, ustawił drużynę 442. Nie grali od razu świetnie, ale nie grali takiej padaczki jak teraz.
2. Jestem ciekaw jakie to taktyczne przeładowanie otrzymały mózgi piłkarzy Barcelony, których nie zrozumieli. „Podawajcie sobie w nieskończoność”, „nie stwarzajcie zagrożenia, tylko podawajcie, może rywal się zmęczy?”. Barca przechodziła już Enrique, Pepa, Martino a nawet Valverde - to są goście którzy wydawać by się mogło, ze umieją ogarnąć założenia taktyczne na dany mecz. Nie grają z Valencia pierwszy raz.
3. Nie mogę patrzec na to, ze w zasadzie zarząd robi sobie co chce ze składem i trenerem. Liczyłem ze Valverde będzie trenerem na lata - w innych drużynach trenerzy maja wsparcie. Tutaj jest jakaś dziwaczna tęsknota za tikitaka która obecnie nie ma całkowicie żadnej racji bytu.
4. Tak, wiem ze to tylko trzeci mecz Setiena. Oczywiście. Jest to jednak trzeci mecz, w którym wychodzimy takim samym ustawieniem, zaś rywale dokładnie w taki sam sposób idealnie rozczytują jak sobie z nami radzić. To mnie wkurza. Tym bardziej ze do tej pory była to grająca w 10 granada, Ibiza i teraz Valencia. Pewnie cześć z Was uważa ze już są pozytywne rzeczy bo jest pressing - to spytam - gdzie ten pressing jest po jednej dokładnej akcji rywali? Albo w drugiej połowie ?
5. Każdy ma prawo do swoich ocen, moim zdaniem sposób w jaki pożegnali Valverde był słaby. W momencie kiedy tak naprawdę zarząd i kibice bardziej maja wołowy na grę niż trener - to teraz zobaczymy jak super będzie bać się meczy z leganes czy valladolid. Za to będzie 1500 podań i 99,9% posiadania piłki - typowy barceloński styl dostawania wpier. Od drużyn które umieją więcej niż tylko bronić. Przypomnę choćby 7 z Bayernem. Piękna tikitaka.

#setienout :D

3

Ale cieszycie się ze mamy więcej podań od Valencii?

1

@constantine16 różnica jest taka, ze Valverde umiał nastawiać zespół na danego rywala. W tej chwili jest trzeci rywal - a gra wyglada tak samo. Klepanie.

0

Gra wyglada koszmarnie. 20 minut klepania bez żadnego pomysłu czy przyspieszenia.

1

@pacior95 to przypomnij sobie ostatni rok Enrique i to klepanie po obwodzie pola karnego.

4

Nie mogę na o patrzec. Statycznie, bez pomysłu, bezsensowne klepanie piłki przez 70 minut.

0

@milker wiesz, byłbym spokojny gdyby grali powiedzmy całkowicie rezerwowa jedenastka o pietruszkę. Oczywiście ze zaczekam z ocena pracy trenera do końca srzonu, ale mam wrazenie, ze gdzieś już widziałem tak grająca Barce.

3

ALe przynajmniej konferencje Setiena czyta die lepiej niż Valverde, co nie?

0

@stone80 dobrze. Będę. Na szczęście przebyłem Rodgersa, czekałem rok Kloppa - i teraz your never walk alone brzmi jak hymn zwycięstwa.
czekam na Barcę, która w końcu przestanie mamić oczy posiadaniem piłki.
Wyniki meczów są proste - nie wygrywa ten, kto więcej posiada piłkę. Już od lat widać jak w prosty sposób eliminować drużyny "lubiące posiadać piłkę". Nie chciałbym, żeby Barca do tej grupy należała.
Wolałbym, żeby piłkarze umieli posiadać piłkę, ale też w odpowiedniej chwili - oddać ją - po to żeby wygrać.

5

Brak Neymara Valverde rozwiązał 442. Moim zdaniem przy braku Suareza, nieregularnej grze Arthura, Rakiticu który nigdy nie był i nie będzie Iniesta czy Xavim oraz przy Messim który musi brać na siebie rozgrywanie i strzelanie bramek - najbardziej oczywistym rozwiązaniem jest właśnie zmiana systemu. Czy taka sytuacja to nowość? Nie.
Przypomnę Barce Martino, który musiał z braku laku grać Fabregasem w ataku, bo Barca zawsze musi się trzymać tego debilnego 433, tikitaki i posiadania piłki, bo inaczej kibice się zesraja.

Myśle, ze jeśli wyzdrowieje Dembele będzie można popróbować 433 z nim i Greizmanem. W tej chwili bardziej widziałbym Griezmana na na środku, bo Messi obecnie w zasadzie nie ma ustalonej pozycji - gra gdzie chce. Dodatkowy zawodnik w środku moglby pozwolić na to żeby Messi grał wyżej.

Ale to moje zdanie.
Powtórzę tylko - trzymanie piłki dla samego trzymania piłki już przerabialiśmy. Z Bayernem, interem, w ostatnim sezonie Enrique, Martino.

3

Zaczekam z wnioskami na koniec sezonu.
Nasuwa mi się jednak pare obserwacji:
1. Posiadanie piłki. Cóż - tutaj mam jak sadze inne zdanie niż użytkownicy fcbarca.com. Wkurza mnie bezproduktywne klepanie piłki przez naszych piłkarzy. Przypomnę choćby pogrom z Bayernem - świetne posiadanie, wielka ilość podań i kompromitacja.
2. Brak napastnika był aż nadto widoczny - Ansu jest za młody żeby zastąpić suareza, natomiast Messi w tym meczu grał trochę cofnięty - zupełnie jakby musiał podawać sam sobie. I w sumie tak było - cała drużyna grająca pod Leo. Nie podoba mi się to, ale liczę ze jak wrócą Dembele i Suarez to może to się jakoś wyrówna.
3. Granada przez ponad godzinę zatrzymała Barce po prostu ustawiając dwie linie piłkarzy i zagęszczając defensywę. Obserwuję takie mecze od lat - choćby z Chelsea, interem itp. Przeciwko barcie wystarczy bronić się dwiema gęstymi liniami obrońców i barca wali głowa w sciane. Dobrze ze to była Granada. Grająca w 10 Granada.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?