Bayer - Barcelona: wszystkie bramki
14 lutego 2012, 19:29
- Przejdź do artykułuJedną nogą w ćwierćfinale!
Barcelona pewnie pokonała na wyjeździe Bayer Leverkusen 3:1 i jest już jedną nogą w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Podopieczni Pepa Guardioli w pełni kontrolowali przebieg gry i z zabójczą skutecznością wykorzystali trzy dogodne sytuacje do strzelenia bramki.
Czytaj więcej-
- kevin77 15 lutego 2012, 09:06 · Dyskusja
0
Cóż mogę dodać. Niektórzy mają problem z przyjęciem krytyki ukochanego zespołu. Minusujecie moje posty i ten pewnie też będzie zminusowany. Pytanie tylko dlaczego? Przecież Barca zagrała kolokwialny "piach".
Piszę co widziałem i widzieliście wszyscy. Wydawało mi się, że jest to serwis prawdziwych fanów Barcy. Obiektywnych fanów. Wynik co poniektórym przysłania styl gry. Brak lekkości i szybkości był przecież widoczny u praktycznie każdego z chłopaków.
Obrona jak ser, nawet Puyol i Abidal nie są pewni. Playmakerów właściwie brak. W ataku gra tylko Alexis.
Oby ten styczniowo-lutowy kryzys szybko minął.
-
- blaugrana1989 15 lutego 2012, 08:45 · Dyskusja
0
Cóż mogę powiedzieć 1 połowa, nie mogę powiedzieć słaba, po prostu przyzwoita. 2 odsłona, to już Barca, gra do której nas przyzwyczaili. Poprawić grę w obronie i będzie ok.
-
- pawelu50 15 lutego 2012, 08:24 · Dyskusja
0
Pierwsza polowa totalna nuda, ale 2 juz bylo na czym oko zawiesic (chociaz mecz i tak jak na 1/8 LM slabiutki). Kilka uwag z mojej strony:
1. To co zrobil Adriano przed podaniem do Cesca (potem poszlo podanie do Alexisa na 2 bramke) - nie trzeba tu tlumaczyc :P .
2. Bramka Messiemu nalezala sie jak nigdy nikomu - zobaczcie jego przyspieszenie jak odegral do Alvesa a byly juz ostatnie minuty meczu (99% pilkarzy juz by myslalo o kolejnej wplacie na konto).
3. 70 minuta rajd z prawej str. Messiego i strzal w slupek (ten nie ma co komentowac) - ale jeszcze jedno: po tym slupku jakis obronca niemiecki usmiechnal sie do Messiego ze nie weszlo - Messi zlal go jak slupek to mijania. I to swiadczy o tym jak glodny jest pilki. Dla mnie to dowod - nie papla z innymi jak Ronaldinho za czasow ,,drinku przed meczem''.
4. Cesc genialny wystep.
5. Busquets genialny wystep (wielu z Was nawet nie pomyslalo o nim a powtarzam to byl genialny wystep).
6. Barca w 1/4 i mysle ze podbudowana, odzyska swoj blask i wierze wygra LM.
-
- u99artur1 15 lutego 2012, 08:13 · Dyskusja
0
No niestety - ja jestem pełen obaw... to nie jest "TA" Barca! Może mylić posiadanie piłki, ale jak się przyjrzeć to naprawdę gramy słabo - klepiemy bez efektu, nie tworzymy sytuacji - obrona, DNO TOTALNE! Bayer, który nic nie grał z pierwszej akcji zdobyły gola, potem miał dwie super sytuacje (w jednej uratował nas Valdes i słupek a w drugiej napastnik, który źle uderzył głową) - jak tylko ktoś naciśnie to nasi się zupełnie gubią :((( Poza tym ciągle jest brak polotu, lekkości, błysku... nie ma szybkości...
Po meczu z Getafe powiedziałem, że tę ligę wygra Madryt - i jestem niestety bliski, co do LM mam obawy, że z taką grą nie zwojujemy wiele. Mam nadzieję bo to nie liga tylko zawsze dwa mecze, w których może coś komuś wyjść albo nie i chcę wierzyć, że to naszym chłopakom zacznie wychodzić.
-
- kevin77 15 lutego 2012, 06:52 · Dyskusja
0
I wracając do tematu trofeów. Nie napinajmy się na ligę. Bądźmy rozsądnymi realistami. Realu nie "sięgniemy". Smutna prawda ale taka niestety jest.
Skupmy się na Lidze Mistrzów. Ten puchar (zdobyty drugi rok z rzędu i trzeci raz w ostatnich czterech sezonach) byłby "koroną" zwieńczającą styl gry tej genialnej drużyny. Fantastyczni goście, którym się to należy. Trzeba to wywalczyć, ale powiedzmy sobie wprost: naszym rywalem jest tylko Real - dla reszty jesteśmy poza zasięgiem. O Pucharze Króla nie wspominam bo jestem pewny, że będzie nasz.
-
- Geble 15 lutego 2012, 06:44 · Dyskusja
0
Cieszy wygrana, ale martwi na pewno postawa defensywy. Kolejny mecz, który potwierdza, że wystarczy ich lekko nacisnąć i popełniają dziecinne błędy.
Messi, cóż by tutaj napisać. Dalej mamy chyba do czynienia z jakimś syndromem trzech Złotych Piłek z rzędu. To w dalszym ciągu nie jest ten Messi, który napędza każdą akcję. Ten Messi gubi piłki i wdaje się w niepotrzebny drybling. Ileż to razy można było wczoraj oddać piłkę lepiej ustawionemu partnerowi. Najbardziej zapadła mi w pamięć sytuacja z Abidalem kiedy ten po prostu czekał na wyłożenie piłki by następnie podać do Sancheza, który wpakowałby piłkę do pustej bramki. Messi wolał wdać się w drybling z czterema rywalami. Nie mówię, że zagrał fatalnie, ale na pewno można oczekiwać od niego mniej samolubnej gry. Jego egoizm ostatnimi czasy doprowadza mnie do szału.
-
- piotrek400 15 lutego 2012, 06:42
0
-
- kevin77 15 lutego 2012, 06:39 · Dyskusja
0
Powiedzmy sobie szczerze: Barca nie gra nic. Szybkiego rozegrania piłki w środku pola nie widziałem już mniej więcej od porażki z Getafe. Coś się zacięło. Brak Xaviego nie jest wytłumaczeniem. Gramy słabo. Pierwsza bramka padła przez błąd Bayeru. Kolejne tylko dlatego, że Bayer poczuł krew i się nieco otworzył. W pierwszej połowie nie umieliśmy zrobić kompletnie nic. Wynik jednak fantastyczny. Myślę, że na Camp Nou znowu można dać pograć w części młodzieży. Od początku Cuenca, Thiago czy nawet dos Santos. Bayer nie będzie i tak w stanie wygrać, a już na pewno nie 3-0. Zaczyna mnie męczyć 350 - 60 w podaniach na własnej połowie. Z reguły te podania prowadziły do nagłego przyspieszenia i zagrożenia bramki, teraz tego nie ma. Słaby był Abi, na zmęczonych wyglądają Andres i Cesc.
Nie można się przyczepić do Daniego, Masche i Alexisa.
Ciekawe jest natomiast to, że bez formy ogrywamy Valencię i na wyjeździe Bayer Leverkusen. Z wynikami - oby tak dalej; z grą - trzeba poprawić
-
- Scunad 15 lutego 2012, 02:27 · Dyskusja
0
constantine16,
i ja przynajmniej o tym pisalem
malysz nadal byl najlepszym polskim skoczkiem, ale dopoki skakal reprezentacja polski nie mogla zyskac nowego lidera,
moze gorszego pojedynczo ale lepszego w zespole
tak xavi on nie koniecznie musi slabo grac ale nie bedzie mial juz tego ognia
a jesli dowodcy nie zalezy na 100% to druzyna traci
-
- Scunad 15 lutego 2012, 02:23 · Dyskusja
0
constantine16,
piszesz logicznie i z sensem, czesto tak samo mysle o tych sprawach
lecz jednak po xavim widac ze wygral wszystko, i moze to chwilowe moze jeszcze wroci, rowniez abidal, jego skok formy po raku jakby wyczerpal jego "talent" bo teraz gra 2 mecze bardo zle 1 dobrze, to raczej jest zalezne od pojedynczego czlowieka, a jesli ktos wygral wszystko i wie ze ma swoj wiek (w danej dyscyplinie) to to wystarcza by obnizyl loty
niekt specjalnie nie chce gorzej grac to jest kwestia roznych zdarzen a jesli sie "spelniles" w danej dziedzinie, naturalne jest ze tracisz czesc (tu mi brakuje slowa) mocy, to chyba nie do konca o to chodzi moze weny
malysz nie mial tego problemu bo nie mial sie gdzie przenosic i doskakiwac pod koniec kariery w innych klubach, a i przyklad reprezentacji polski jest podobny do barcelony, odszedl malysz jest swiezosc
-
- constantine16 15 lutego 2012, 02:14 · Dyskusja
0
A ja powiem szczerze, że nie do końca przemawia do mnie gadanie typu "Barcelona jest pełna sukcesów, syta, brakuje motywacji" itp. Są zespoły czy indywidualni zawodnicy, którzy wygrywali/wygrywają do bólu i nie ma mowy o żadnym przejedzeniu tytułami. Męska reprezentacja Brazylii w siatkówkę, przez 10 lat na szczycie, Trentino Volley 3 razy z rzędu wygrało ligę mistrzów, czy Małysz, czy Schumacher... nie wyobrażam sobie, że Schumacherowi odechciewa się ścigać po 50 zwycięstwach, a wy? Postawcie się w sytuacji takiego sportowca... przecież człowiek zawsze chce być najlepszy, chce zawsze więcej i więcej, a im więcej zwycięża, tym bardziej porażki doprowadzają do szału. Czy piłka nożna pod tym względem jest inna niż pozostały dyscypliny? Nie chce mi się wierzyć...moim zdaniem sytuacja w lidze wygląda tak jak wygląda ponieważ: Barcie los rzucał ciągle kłody pod nogi w postaci niekończących się kontuzji, Realowi z kolei ten los sprzyja niemiłosiernie, oczywiście, są świetną drużyną, ale ileż to ja widziałem meczów w tym sezonie, gdzie madryt grał słabo, a tutaj jakiś spalony, tu ręka, tam czerwo, tu karny, tutaj bramka z przysłowiowej dupy, a po trzecie MOIM zdaniem Mister przekombinował, w 30 meczach wystawiać 30 różnych zespołów (nie zawsze zmiany były podyktowane kontuzjami) siłą rzeczy musiało się odbić na grze, za dużo tych rotacji i ustawień. Tylko nie piszcie teraz "zamknij się, Guardioli możesz buty czyścić", bo dobrze o tym wiem, że jeśli chodzi o trenerski fach to jestem przy Pepie nikim, jednak z perspektywy czasu patrząc na ten sezon myślę, że te wnioski (Chodzi mi o wyjściowe jedenastki) są całkiem słuszne.
Pozdrawiam.
Dobranoc.
-
- Bartuś 15 lutego 2012, 01:33 · Dyskusja
0
Niezły mecz, cieszy zwycięstwo, choć skłamałbym, jakbym powiedział, że nie spodziewałem się wygranej, bo bądźmy szczerzy, Bayer jest słaby ;]
Cieszy bramka Messiego, lepszy mecz w jego wykonaniu, ale nadal uważam, że odpoczynek jest mu bardzo potrzebny, Iniesta po kontuzji też jakby nie on, ale u niego jest odwrotnie, bo on potrzebuje ogrania właśnie. Mam nadzieję, że Xavi będzie gotowy na Valencię, bo inaczej będzie ciężko, bo ja nadal wierzę, że ligę da się wygrać, plan jest prosty, trzeba zacząć wygrywać u siebie jak i na wyjazdach.
Teraz idę spać, Visca el Barca!
-
- Scunad 15 lutego 2012, 01:31 · Dyskusja
0
merowing,
ja odniose sie tylko do czesci w ktorej mowisz ze musi nastapic zalamanie i koniec zwyciestw
oczywiscie nie masz racji, sztuka polega na tym by nie trzymac sie kurczowo pojedynczych zawodnikow i w odpowiedm momencie zastapic ich swieza krwia,
tak jak ja sadze, moze za rok moze za trzy(obstawiam rok), powinny nadejsc zmiany, xavi z calym szacunkiem powinien pojsc na emeryture, i nie mowie o jego grze, formie po prostu powinna nastapic zmiana, jesli nie gdzies indziej to u nas na lawke, tak samo puyol, abidal czy keita, smiac mi sie chce gdy slysze "do 40 graj" tyle ze wtedy konczymy jak milan, co zas tyczy sie guardioli, jesli sam nie wpadnie na to ze zmiany musza nadejsc, moze i on powinien zostac zastapiony,
i mowie tu przedewszystkim o tym jak pozostac czolowym klubem swiata w kolejnych 5-6 latach
lecz u nas duzo bardziej liczy sie czlowiek wiec watpie by przyszlo to od gory, predzej zami zawodnicy musieli by zrozumiec co trzeba zrobic
tak jak Raul na przyklad
-
- Scunad 15 lutego 2012, 01:22 · Dyskusja
0
hmm, co sie tyczy fabregasa i xaviego, xavi jest zmeczony, choc nie wiem czy to dobre slowo, jest bez formy, zwykle zanim dostal pilke juz wiedzial co z nia zrobic a ostatnio jak ja dostajeto jeszcze biega i sie zastanawia co robic, do tego mniej biega, zas fabregas troche zbyt niesmialo podchodzi do rozgrywania, widac ze potrafi lecz dosc rzadko to robi, moze ma jakies okreslone zadania ktore nie uwzgledniaja jego jako rozgrywajacego i bardziej bawi sie w cos jak messi, bardziej rozciagniety
-
-
Konto usunięteDziwi mnie to, że wielu "kibiców" utożsamia Barce jako jakiegoś hegemona piłki. Myślą, że jak nie wygrają potrójnej korony to sezon jest nieudany. Cieszmy się tym co jest 2 miejsce w lidze finał pucharu króla i prawdopodobnie ćwierćfinał.
Na litość boską pamiętam sezon kiedy barca była w lidze 6, to i tak był cud bo Antic uratował klub przed kompletnym blamażem. Wtedy myślałem: jak fajnie aby choć puchar króla zdobyli
Dzisiaj Barcelona jest w takim miejscu, dzięki głownie Laporcie bo on wydostał klub z kryzysu finansowego i sprowadził piłkarzy, którzy odbudowali reputacje.
Guardiola prowadzi perfekcyjnie druzunę, tylko ile można wygrywać. Jak w każdym sporcie po wielu triumfach pojawia się wypalenie swoista rutyna. Wszystko co ma początek ma też i koniec. I trzeba się z tym pogodzić. Nie mówię o tym sezonie, ale wkrótce odbędzie się wymuszona zmiana pokoleniowa w klubie. Tacy zawodnicy jak Xavi, Abidal, Puyol przestaną mieć taki wpływ na grę jak teraz.
Cieszmy się tym co Barcelona zdobyła, ale nie wymagajmy cudów w każdym sezonie:)

Sortowanie