Valencia - Barcelona 1:1
3 lutego 2013, 18:37
- Przejdź do artykułuTylko i aż punkt na Mestalla
Barcelona zremisowała 1:1 z Valencią na stadionie Mestalla. Gole w meczu zobyli Ever Banega i Lionel Messi po rzucie karnym. Remis można uznać za sprawiedliwy, acz w końcówce spotkania gola na wagę zwycięstwa mógł zdobyć Roberto Soldado i tylko dwie kapitalne interwencje Víctora Valdésa uratowały Barcelonę.
Czytaj więcej-
- valdes1991 4 lutego 2013, 10:24 · Dyskusja
0
Kolejny słaby mecz Barcelony po meczu z Realem. Mam nadzieje, że do Milanu ta zadyszka minie...
-
- 10Ronaldinho10 4 lutego 2013, 10:18 · Dyskusja
0
Jeżeli Valdes jest zawodnikiem meczu to znaczy, że Barca gra nic. Mam nadzieję, że to zwykły dołek i na Real się wyrobimy :)
-
- PSK_FANATYK 4 lutego 2013, 10:14 · Dyskusja
0
Pedro wywalczył Karnego
Valdes interwencją z Soldado tylko potwierdził że jest lepszy od Ikera.
Ogólnie team Tito ma zadyszke ale nie wygląda to jakoś źle.
MEssi ciągnie ten wózek.
Mimo wszystko wole Fabregasa bardziej z tyłu a tylko czas od czasu zapuszczającego się na pozycje fałszywej 9
-
- u99artur 4 lutego 2013, 10:13 · Dyskusja
0
Nie podobało mi się to co widziałem - dużo niedokładności, brak pomysłu w ataku i sorry, ale z całego obrazu meczu to Valencia zasłużyła na wygraną.
W obliczu ligi oczywiście nie ma tragedii, ale martwi sama forma... za chwilę Milan, rewanż z Realem w pucharze... nie wiem czy gdzieś nie polegniemy z taką grą.
Valdes - potwierdzają się moje słowa, możecie mówić co chcecie, że babole strzela jak ma za dużo czasu, ale nie ma - NIE MA LEPSZEGO NA ŚWIECIE BRAMKARZA jesli chodzi o reakcje na refleks i na czuja - pokazał to w ostatnich minutach.
-
- Geble 4 lutego 2013, 10:01 · Dyskusja
0
oper21
Nie wiem gdzie Ty tu widzisz panikę. Jak już tak popłynąłeś to śmiało mogłeś dorzucić, że wszyscy każdego sprzedają i kupują Rooneyów, Aguerów, Bale'ów i innych.
Krytyka jak najbardziej, no chyba, że według Ciebie zagrali kapitalnie i należy pisać peany pochwalne na ich cześć.
-
- juliancarax 4 lutego 2013, 10:01 · Dyskusja
0
plusy:
- punkcik na bardzo trudnym terenie
-nie musieliśmy oglądać Sancheza
- zagrał Villa
-Messi strzela - i utrzymał tym samym dystans w pichichi od Ronaldo który to również strzelił Przepiękna bramkę w sobotę na wyjeździe (zamykając tym samym usta wszystkim tym którzy mówili że nie umie grać ze stałych fragmentów gry - strzał był nie do obrony )
-doskonały mecz Alexis co zauważył kolega "duch toma joad" "nic nie zepsuł"
(co już zawyża mu notę)
minusy :
-gra senna i wolna
-Villa nie strzelił w doskonałej sytuacji(Szkoda!)
-Tello w Barcelonie
-Pique (również w Barcelonie)
-
- juliancarax 4 lutego 2013, 09:46 · Dyskusja
0
Geble
a Messi wygrywał pojedynki? a Cesc? cały zespół zagrał słabo ale to wina Pedro ten wynik (jednego zawodnika)
a to ze reszta nie wygrywała tych pojedynków to już pikuś
Cesc nie istniał i o tym się nie mówi do tego spartolił doskonałą okazje wiedziałem że jako pierwszy zostanie zmieniony ale to wina Pedro dlaczego o Cescu się nie piszę który zagrał słabiej niż Kanaryjczyk
Pedro przynajmniej wywalczył karnego wygrał pojedynek wyprzedził obrońcę który był spóźniony ale ogólnie to zagrał tak jak reszta mizernie a nawet beznadziejnie i tyle ale skupianie się tylko na nim gdy byli gorsi to nieprzystoi
ale trzeba pamiętać że ogólnie zespół tutaj zagrał słabo nie można skupiać się na zawodnikach bo nie było przestrzeni wszyscy na stojąco pierwszą połowę to nawet na leżąco
Villa tez spartlolił doskonałą okazje miał piłkę meczową a poza tym Kompletnie Nic niemożna o tym zapominać
za Pedro mógł zagrać na skrzydle Adriano ma i doskonały drybling i strzał
a za Cesca od początku Villa lub Tello (szkoda iz Tello nie dostaje szans i niema go nawet na ławce nie rouzmiem tego) choć wczoraj kto by nie zagrał to nie zbawił by Barcy bo nie umiał tego zrobić nawet Messi Xavi i Iniesta
dla mnie najgorszy Cesc i Pique później Pedro i cała reszta bo ogólnie słabiutko
wyróżnił bym Messiego Albe Alvesa i Xaviego
ogólnie punkcik mnie cieszy bo to dla Barcy zawsze bardzo trudny obiekt nawet jak jest w Super-Formie o czym już przekonaliśmy się w przeszłości
nie jestem zaskoczony tym że okazji było jak na lekarstwo i nie ma co wyciągać z tego meczu daleko idących wniosków i się martwić na przyszłość (choć gra Barcy w tym sezonie jest troszkę senna i anemiczna)
ale warto napisać coś o Valdesie... że ktoś taki stoi między słupkami w Barcelonie? ale na szczęście(tak jak piszecie) jego dni sa policzone :)
-
- KingLeonidas 4 lutego 2013, 09:36 · Dyskusja
0
A najlepsze w tym wszystkim jest to, że gdy pojawią się na boisku zawodnicy pomijani - Adriano, Villa, Song, Tello, Bartra, Montoya, ostatnio też Alexis to od razu wymaga się od nich gry na poziomie nie odbiegającym od tych, których zastępują. Tylko pytanie jak mają to zrobić jak wychodzą raz na kilka tygodni? Czy taki Montoya jesienią grał katastrofalnie, gdy zastępował nieobecnych? Czy Tello był krytykowany na każdym kroku za swoje występy? Otóż nie, ponieważ dawali z siebie wszystko co mogli. Rozumiem, że Valencia to zespół mocny i nieobliczalny, tutaj trzeba grać składem optymalnym, ale cofnijmy się kilka spotkań wstecz. Po kolei od początku roku, częściowo też do grudnia. Praktycznie bez rotacji. Przypominam tylko, że mieliśmy w pewnym momencie 11 i 18 punktów przewagi nad drugim i trzecim zespołem. Teraz jest podobnie i nadal nie widzę zmian.
Za to widzę słaniających sie po boisku zawodników: Messi, Pedro, Xavi, Mascherano. Widzę Iniestę na skrzydle, Cesca, który chwilami nie wie co należy do jego obowiązków. Nie chcę być złym prorokiem, ale kiedyś to się zemści.
-
- 4 lutego 2013, 09:31 · Dyskusja
0
To był najlepszy mecz Alexisa w barwach Barcy. Nie zepsuł ani jednej akcji.
-
- KingLeonidas 4 lutego 2013, 09:19 · Dyskusja
0
Geble
Dorzuciłbym jeszcze tutaj Adriano, który po raz kolejny nie wychodzi w podstawowej jedenastce, ani nawet nie pojawia się choćby na minutę. Fajnie, że Alba w formie, a Alves do niej wraca. Tylko za parę spotkań może komuś z nich zabraknąć energii i wtedy Adriano będzie poza rytmem meczowym. To samo z Villą. Wczoraj atak Barcelony nie istniał. 2 celne strzały na bramkę, w tym jeden z karnego to chyba za mało. David wszedł i prawie "pozamiatał". Pedro się tylko potykał o własne nogi, Messi strzelił karnego i miał jedno otwierające podanie - jakby nie to powinien dostać najniższą notę. Każda piłka to strata. Znów się chciało wygrać mecz na stojaka, tylko tym razem nie wyszło.
Brawa dla Valencii za walkę do końca, ambicji im nie można odmówić.
-
- ^matirix20^ 4 lutego 2013, 09:17 · Dyskusja
0
16 pkt przewagi nad Realem a wam dalej źle.
-
- Ras White Nigga 4 lutego 2013, 08:11 · Dyskusja
0
widze ze lekka paranoje sie wdziera :)

Sortowanie