Éric García wrócił do Barcelony, gdzie się wychował. Obrońca wspomina lata spędzone w klubie w młodości w rozmowie z BarcaTV+.
- Nie mogę sobie jeszcze wyobrazić początku treningów z kolegami i możliwości gry na Camp Nou. Wszystko tu się zaczęło, kiedy byłem dzieckiem. Gra w Barcelonie to marzenie, dorastałem tu i każdy piłkarz chciałby tu być. Pięć lat temu siedziałem na trybunach, myśląc, że pewnego dnia dostanę szansę, a teraz naprawdę ją mam, to fantastyczne. Dam z siebie wszystko dla klubu, który dał mi wszystko i teraz mnie odzyskał.
- La Masia jest miejscem fantastycznych talentów, długo grałem z Ansu, a teraz ponownie się spotykamy, to niewiarygodne. Myślę, że Fati będzie miał świetną karierę w Barcelonie.
- Moim ostatnim meczem przed odejściem było starcie z Damm w Pucharze Katalonii, kiedy miałem 16 lat. W sierpniu doznałem kontuzji i wróciłem dopiero po pięciu miesiącach.
- Moim celem jest pomaganie drużynie, teraz mam większe doświadczenie i chcę grać we wszystkich meczach, w których będzie to możliwe. Staram się być liderem zespołu, dużo mówię na boisku, lubię pomagać kolegom.
- Dorastałem oglądając Barçę Guardioli, więc późniejsza gra pod jego wodzą była niesamowita, jestem mu bardzo wdzięczny za wszystko. Jako kibic pamiętam szczególnie wygraną 5:0 z Realem, ja byłem wtedy dzieckiem. Teraz zaczynam nową karierę, jestem bardzo szczęśliwy i mam nadzieję wiele osiągnąć. Nie myślę dużo o przyszłości, wolę skupić się na teraźniejszości.
Komentarze (4)