Do tej pory wszystko wskazywało na to, że Georginio Wijnaldum trafi do Barcelony po wygaśnięciu kontraktu z Liverpoolem. Media zgodnie jednak donoszą, że pomocnik jest o krok od przeniesienia się do PSG.
Paryżanie mieli złożyć Wijnaldumowi bardzo intratną propozycję, niemal dwa razy lepszą niż ta z Barcelony. Zdaniem Fabrizio Romano Holender już postanowił dołączyć do PSG, a Barça nie ma zamiaru podnosić swojej oferty, która była uzgodniona już od dwóch tygodni. Katalończycy mieli nawet zaplanowane przeprowadzenie badań medycznych zawodnika. Według De Telegraaf Wijnaldum ma podpisać kontrakt z francuskim klubem w ciągu 24 godzin.
Pomocnika miały jednak przekonać nie tylko pieniądze, ale i osoba trenera PSG Mauricio Pochettino. Jeszcze przed przeniesieniem się do Liverpoolu w 2016 roku Wijnaldum bardzo chwalił Argentyńczyka. – Byłem w domu Pochettino przed rozmową z Liverpoolem. Po spotkaniu powiedziałem swojemu agentowi „idę do Tottenhamu”. Pochettino jest fantastycznym trenerem, jeśli spojrzysz, jak grały jego zespoły… Byłem pod wrażeniem tego, co mi powiedział. Przedstawił swój sposób pracy i byłem przekonany, że może rozwinąć każdego zawodnika bez względu na wiek. Postrzegałem Tottenham jako dobrą opcję dla mnie, ale nie byliśmy w stanie uzgodnić z nimi warunków finansowych.
Tym razem odpowiedniej oferty ekonomicznej ze strony PSG na pewno nie zabrakło, więc prawdopodobnie Wijnaldum wreszcie będzie grał pod wodzą Pochettino. Trzeba jeszcze poczekać na oficjalne informacje w tej sprawie, ale wygląda na to, że Barcelona nie zdoła przekonać piłkarza swoim projektem sportowym i możliwością pracy z Ronaldem Koemanem, który prowadził 30-latka w reprezentacji Holandii. Barça spróbuje teraz znaleźć inną opcję na wzmocnienie środka pola.
Komentarze (133)