Szanse na powrót Antoine’a Griezmanna do Atlético rosną, ale o przeprowadzenie operacji z pewnością nie będzie łatwo. Pensja Francuza jest wysoka, więc Barcelonie zależy na tej transakcji, a w madryckim klubie zwolennikiem sprowadzenia piłkarza jest Diego Simeone. Trener ma dużą władzę w klubie i zależy mu na stworzenie pary Suárez-Griezmann w ataku. W minionym sezonie obaj strzelili w sumie 36 goli.
Sport podaje, że Barcelona chciałaby przestać opłacać pensję Francuza, w tym także jej część odroczoną w poprzedniej kampanii z powodu wybuchu pandemii. Griezmann nie zamierza jednak rezygnować z tych pieniędzy, ponieważ porozumienie było takie samo dla wszystkich zawodników, a wynagrodzenie po prostu mu się należy. Antoine nie chce dodatkowych pieniędzy za odejście, nie domaga się też żadnych bonusów. Pragnie jedynie, by uszanowano wcześniejsze ustalenia. Z drugiej strony dziennik zaprzecza, jakoby w kontrakcie gracza widniał zapis zmuszający Barçę do zapłacenia mu wynagrodzenia za cały kontrakt, jeśli zostanie on sprzedany.
Wciąż pozostaje jednak pytanie, kto trafi do Barcelony w zamian za Griezmanna. Największe szanse ma na to Saul Ñíguez, ale media podawały, że Atlético nie jest skłonne dopłacić do pomocnika, by wyrównać wartość rynkową gracza Barçy. Los Colchoneros na pewno nie będą się licytować, nie planują również włączenia w operację innych piłkarzy. Oznacza to, że na Camp Nou nie trafi João Felix, choć wczoraj pojawiły się takie informacje. Podobnego zdania jest telewizja Cuatro, która podkreśla, że Atlético widzi w Portugalczyku przyszłościowego zawodnika i nie zamierza oddawać go rywalowi.
Komentarze (48)