Martín Braithwaite udzielił krótkiego wywiadu klubowej telewizji, w którym wypowiedział się na temat przygotowań Barcelony do sezonu.
Duńczyk opisał okoliczności swojego dołączenia do drużyny po urlopie. – Przyjechałem później z wakacji. Wróciłem do Barcelony i szybko spakowałem walizkę, aby przyjechać tutaj do Niemiec. Dobrze było tu być przez tydzień, aby się skoncentrować i ciężko pracować. Wszystko idzie dobrze.
– Nie mogę się doczekać jutrzejszego meczu, żeby móc otrzymać jakieś minuty. Czuję się przygotowany i chcę zakończyć te przygotowania w najlepszy sposób, myśląc o rozpoczęciu sezonu – przyznał Braithwaite, choć wciąż nie wiadomo, czy rzeczywiście rozpocznie rozgrywki w barwach Barcelony.
Spekulacje dotyczące przyszłości napastnika wzrosły po braku występu w meczu ze Stuttgartem, ale być może 30-latek wybiegnie na boisko w starciu z jeszcze mocniejszym rywalem - Red Bullem Salzburg. – To będzie dobry test. Rywale grali w Lidze Mistrzów w ostatnich dwóch latach i są ofensywną drużyną, która lubi atakować wysokim pressingiem. To będzie dla nas dobre spotkanie.
Braithwaite został zapytany o to, jaki wpływ na piłkarzy ma obecność publiczności na trybunach. – To niesamowite. Kibice sprawiają, że futbol jest wyjątkowy, a wielu zawodników zdało sobie z tego sprawę, kiedy grali bez fanów. Grałem w obecności publiczności w mistrzostwach Europy, to nie jest bez różnicy, to coś wyjątkowego. Kibice tworzą futbol.
Komentarze (55)