Gerard Piqué udzielił krótkiego wywiadu dla Barça TV po zakończeniu meczu z Juventusem. Obrońca opowiedział o wrażeniach ze spotkania oraz wcześniejszego pożegnania Leo Messiego.
[Marc Brau, Barça TV] To ostatni sparing przed rozpoczęciem ligi. Zakończyliście go zwycięstwem, to dobre zakończenie presezonu, prawda?
Tak, zagraliśmy dość dobre spotkanie, a mieliśmy jeszcze okazje do strzelenia kolejnych goli. Mamy pozytywne odczucia, choć to nie było zwykły dzień. Ale sam mecz dał nam poczucie pewności siebie i nadzieję, że to będzie dobry rok.
Jak czuje się drużyna po odejściu Leo Messiego?
To trudny czas, na pewno nie jest to jeden z najlepszych dni. Wiadome było, że ten dzień kiedyś musi nadejść, ale i tak czujemy się dotknięci, szczególnie ci, którzy grali z Leo najdłużej. Ale czas leci dalej, fani wrócili na stadiony i chcą oglądać futbol. Myślę, że pokazaliśmy się z dobrej strony i damy kibicom powody do radości w tym roku.
Optymizm jest tym, co chcesz przekazać kibicom?
Tak, to prawda. To oczywiste, że bez najlepszego piłkarza w historii nie będziemy już tacy sami, trzeba być realistą. Szczególnie w ofensywie, gdzie Leo dawał bardzo wiele goli i asyst. Ale drużyna musi się rozwijać, poprawiać w kolejnych aspektach. Zakładamy koszulki Barcelony, a to zobowiązuje nas do wygrywania, chcemy to robić.
W jakim stanie przystępuje Barça do tego nowego sezonu? Jakie macie oczekiwania?
Mamy dużo chęci. Mieliśmy czas zgrać się wspólnie na zgrupowaniu, zaczęliśmy dobrze presezon i piłkarze generalnie są w dobrych humorach. To był trudny dzień, ale krok po kroku będziemy sprawiać, że fani zaczną się cieszyć.
Komentarze (23)