Christo Stoiczkow skomentował odejście Leo Messiego z Barcelony. Były piłkarz nie ukrywał ogromnego smutku i ostro skrytykował Joana Laportę.
- Bardzo ujęło mnie, gdy Leo podarował koszulki moim dzieciom, gdy urodziła się moja wnuczka, zrobił to samo. Mam jego rzeczy w moim domu, w moim muzeum. Oglądanie go w innej koszulce to coś innego, dziwnego. To dziwne, że ludzie, którzy obiecywali, że umożliwią jego pozostanie, że chcą, że coś tam, koniec końców kłamali.
- To trudne, ale takie jest życie. Niezależnie od tego, gdzie pójdzie, będę szanował Messiego za wszystko, co zrobił dla Barcelony, dla ludzi, dla dzieci… Miałem szczęście, że był w tym klubie.
- Poznałem Leo, gdy miał 12-13 lat. Popołudniami chodziłem oglądać jego treningi. Był dzieckiem aż do teraz – skromnym, spokojnym, zawsze szanowanym. Przeżyłem z nim ważne rzeczy, mnóstwo gal wręczania nagród. Te wspomnienia pozostaną ze mną na całe życie.
Komentarze (28)