Na czwartkowej konferencji prasowej Iñaki Williams skomentował nadchodzące spotkanie FC Barcelony z Athletikiem oraz przeanalizował swój styl gry pod okiem trenera Athleticu Marcelino.
Napastnik Athleticu uważa, że FC Barcelona, która przyjedzie w najbliższą sobotę na San Mamés, wciąż jest świetną drużyną. 27-latek przyznał, że Barça wciąż ma wielu piłkarzy, którzy zastąpią Leo Messiego po tym, jak Argentyńczyk przeszedł do Paris Saint-Germain.
- Messi robił różnicę, ale dla nas nie musi to mieć znaczenia, czy nadal tam jest, czy nie. Narobił nam wiele szkód, ale udawało nam się pokonać Barcelonę również z nim w składzie, jak np. w Superpucharze Hiszpanii – wspominał Williams.
Napastnik Athleticu porównał utratę Messiego przez Barcelonę do końca kariery Aritza Aduriza w zeszłym roku – Od nas odszedł Aduriz i był to moment, w którym ciężko nam było się wzmocnić. Barça wciąż jest jednak świetną drużyną i musimy stawić jej czoła – skomentował napastnik.
Jednym z czynników motywujących podopiecznych Marcelino Garcíi Torala będzie powrót publiczności na San Mamés po 538 dniach. Stadion będzie mógł się zapełnić w 20% – Wiem, że San Mamés będzie głośne. Choć będzie dostępne tylko 20% miejsc (ok. 11 tys. ludzi), kibice dadzą nam ten impuls. Kiedy zespół i kibice są zjednoczeni, jesteśmy potężni – podkreślił 27-latek, nie kryjąc ekscytacji ponownym spotkaniem z fanami - Chcemy, aby cieszyli się dobrą grą i byli podekscytowani tym zespołem. Z pewnością dokonamy w tym roku ważnych rzeczy. Kibice nam pomogą. Dzięki ich wsparciu i naszej pracy osiągniemy coś pozytywnego. Jesteśmy gotowi stawić czoła każdemu rywalowi – przyznał Williams.
Na poziomie osobistym napastnik powiedział, że podczas treningów i rozmów, Marcelino bardziej niż dobrej gry wymaga przygotowania mentalnego, aby nie oczekiwać od siebie więcej, niż wymaga tego spotkanie. – Koncentruję się na tym, co mogę zrobić: strzelać, dryblować, ciągnąć za sobą obrońców… Kiedy mi się to uda, bramki zaczną wpadać. Gramy stylem, który przynosi mi korzyści. O to prosi mnie trener. Wtedy będę miał okazje na gole – wyjaśnił wychowanek Athleticu.
Iñaki Williams zapewnił, że nie czuje presji, aby przejąć pałeczkę po Adurizie, ponieważ obaj są całkowicie innymi typami piłkarza. Dodał, że czuje się wzmocniony zaufaniem, jakim obdarzyli go koledzy i trener – Jestem świadomy tego, kim jestem, tak samo jak oni. To nie sprawia, że presja jest większa. Zespół musi wykorzystać moje zalety, a ja muszę dostosować się do tego, o co prosi mnie trener, czyli grać bardziej wertykalnie. W ten sposób mogę zrobić różnicę – zakończył Williams.
Komentarze (8)