Gianluigi Buffon mógł grać na Camp Nou

Redakcja

1 września 2021, 17:19

2 komentarze

Całkiem niedawno w Polsce ukazała się książka Gianluki Di Marzio pt. "Grand Hotel Calciomercato". Włoski spec od rynku transferowego w swoim najnowszym dziele poświęcił sporo miejsca zarówno klubom z Półwyspu Apenińskiego, jak i Iberyjskiego. Jedno z jego wspomnień dotyczy Gianluigiego Buffona, przebojowego bramkarza Parmy, który latem 2001 roku był na liście życzeń kilku europejskich potęg. Charyzmatyczny golkiper był bliski gry na Camp Nou, lecz na ostatniej prostej do gry wkroczył Juventus i wydał iście bajońską sumę na pozyskanie Buffona. Przeczytajcie fragment na ten temat. 

Zamów książkę "Grand Hotel Calciomercato" w promocyjnej cenie lub atrakcyjnych pakietach na https://idz.do/buffon-barca.

Fragment książki

W 2001 roku nieokiełznany i zwycięski Gigi, który zdążył już zdobyć z Parmą Puchar UEFA, Puchar Włoch i Superpuchar Włoch, nazywany przez wszystkich Supermanem, trafia na listę życzeń połowy klubów europejskich, od Romy Franco Sensiego, z którym wręcz dochodzi do spotkania, po Manchester United, który zaprasza zawodnika do Anglii, do swojego centrum sportowego. Najbliżej pozyskania golkipera jest jednak Barcelona - na tyle blisko, że prezydent klubu Joan Gaspart pojawia się osobiście we Włoszech i oferuje szefowi Parmy Calisto Tanziemu 110 miliardów lirów. Rekordowa suma. Wow. Równolegle nad warunkami kontraktu piłkarza pracuje jego agent, Silvano Martína, który spotyka się w Hiszpanii z włodarzami Barçy i dogaduje z nimi wysoką pensję dla Buffona i sześcioletnią umowę. Bramkarz wolałby zostać w Serie A, ale się waha i rozważa przyjęcie propozycji Katalończyków. Tymczasem Parma daje sobie czas, aż w końcu do gry włącza się dyrektor sportowy Juventusu, Moggi, który dzwoni do Martiny i nie owijając w bawełnę, wykłada kawę na ławę. 

Gdzie się włóczysz po Europie, do diabła? Buffon musi być nasz, nie chcę o tym nawet dyskutować.

Luciano, jeśli naprawdę go chcesz, musimy jak najszybciej ogarnąć kontrakt, ponieważ mam w ręku ofertę innego klubu.

Nie mija wiele czasu, a Juventus wydaje na Buffona 75 miliardów lirów i dorzuca kartę zawodniczą Jonathana Bachiniego, wycenianego na kolejne 30 miliardów. Barcelona otrzymuje jedynie faks z podziękowaniami za zainteresowanie bramkarzem. Nie lepiej radzi sobie Manchester City, który w kolejnych latach odwiedzi Turyn, by negocjować transfer Gigiego, ani też Lucescu, który w 2013 roku zaoferuje mu morze pieniędzy, by tylko zgodził się przeprowadzić do Doniecka i dołączyć do Szachtara.

O książce

Idealna lektura na każde okienko transferowe. Niebanalna, szczera, pełna faktów i anegdot książka. 

Gianluca Di Marzio opisuje w niej kulisy transferu Ronaldo Luísa Nazário de Limy z PSV do Barcelony, wygraną batalię Blaugrany z Romą w kwestii pozyskania Brazylijczyka Malcolma z Bordeaux i odejście Luísa Figo do znienawidzonego w stolicy Katalonii Realu. 

"Grand Hotel Calciomercato" to książka zawierająca mnóstwo arcyciekawych historii i przydatnej wiedzy na temat rynku transferowego w Europie, zamiast suchych statystyk. Zaskakująca, wartościowa i skłaniająca do refleksji nad światem futbolu.

Tutaj zamówisz książkę

Autor: Gianluca Di Marzio
Tytuł oryginału: Grand Hotel Calciomercato
Tłumaczenie: Marcin Nowomiejski
Data wydania: 11 sierpnia 2021
Cena okładkowa: 42,99 zł
Liczba stron: 320

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (2)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze