Coutinho otrzymał pozwolenie na grę już 8 sierpnia, ale do tej pory nie pojawił się na boisku, a powołanie otrzymał dopiero na starcie z Getafe 29 sierpnia. Powodem była chęć odpowiedniego przygotowania go do gry przez Ronalda Koemana po wielomiesięcznej absencji. Tak się składa, że Coutinho może wrócić na boisko w konfrontacji ze swoim poprzednim zespołem, w którym występował podczas rocznego wypożyczenia. Brazylijczyk sięgnął z Bayernem po tryplet, a w drodze po zwycięstwo w Lidze Mistrzów pokonał Barcelonę 8:2 i strzelił jej dwa gole.
AS przewiduje jednak, że Coutinho rozpocznie mecz na ławce rezerwowych. Od pierwszej minuty ma bowiem wystąpić zamiast niego Luuk de Jong, a miejsce Memphisa Depaya na lewym skrzydle nie podlega dyskusji. Wynika to w pewnym sensie z ułożenia taktycznego całego zespołu. Media spekulują, że Koeman może postawić na piątkę obrońców, z wahadłowymi Jordim Albą i Sergiño Destem (lub Oscarem Minguezą, jeśli Amerykanin nie zdąży się wykurować) oraz stoperami Gerardem Piqué, Ronaldem Araujo i Clementem Lengletem (lub Erikiem Garcíą). Trio Sergio Busquets - Pedri - Frenkie de Jong to pewniacy, a przy bardziej defensywnym wariancie Barça wyjdzie na boisko z dwójką napastników. Sport uważa, że inną opcją przy czwórce defensorów jest umieszczenie w składzie Sergiego Roberto jako pomocnika, który będzie miał za zadanie także schodzić na prawe skrzydło. Jak podaje AS, podczas ostatniego treningu Koeman testował warianty z dośrodkowaniami w pole karne, co było kolejnym aspektem premiującym De Jonga nad Coutinho.
Trudno jednak spodziewać się, żeby 29-latek miał nie dostać szansy w określonym fragmencie meczu z Bayernem w obliczu problemów kadrowych Barcelony. Brazylijczyk jest jednym z nielicznych zdrowych ofensywnych piłkarzy obok wyżej wymienionych napastników i młodego Yusufa Demira. Coutinho będzie miał w tym sezonie wiele do udowodnienia i może zyskać na znaczeniu w Blaugranie, począwszy od starcia ze swoją byłą drużyną. Bayernowi też będzie chciał udowodnić, że klub popełnił błąd, nie wykupując go z Barcelony.
Komentarze (18)