Kontuzje w Barcelonie odbiły się również na sytuacji na bokach obrony. W związku z urazami Jordiego Alby i Alejandro Balde po lewej stronie musi ostatnio występować Sergiño Dest. Druga połowa starcia z Granadą i pojedynek z Cádizem nie były dla Amerykanina udane, choć w obu przypadkach wykazywał się dużą aktywnością. W konfrontacji z Levante Barça lepiej funkcjonowała jako zespół, a i Dest potrafił zaprezentować się znacznie korzystniej.
Przede wszystkim 20-latek miał większą skuteczność swoich zagrań. Uczestniczył niemal w każdej akcji, często toczonej w bardzo szybkim tempie, a mimo to skuteczność jego podań (60 celnych na 65 wykonanych) wyniosła 92%. Dest miał trzy kluczowe zagrania, a co najważniejsze, zanotował asystę przy trafieniu Luuka de Jonga, wykazując się wyczuciem i przytomnością umysłu. Amerykanin wygrał też 10 z 14 pojedynków, 5 z 6 jego dryblingów było udanych, a przy jego wkładzie w ofensywę nawet 13 strat nie powinno stanowić powodu do niezadowolenia.
Dest pokazał, że może stanowić jakąś opcję dla trenera również na lewej obronie, choć mniej zamknięty od Cádizu styl Levante bez wątpienia ułatwiał 20-latkowi grę. Amerykanin udowodnił jednak, że dzięki swojej dynamice i umiejętnościom technicznym potrafi być cenną bronią podczas ataków. Tym bardziej w sytuacji, gdy Barça ma problemy ze zrobieniem różnicy i wypracowaniu przewagi w pojedynkach. Uwagę zwraca również świetna współpraca Desta z Memphisem Depayem, a już wkrótce bliżej lewej strony może powstać trio także z udziałem Ansu Fatiego.
Komentarze (16)