Barcelona obserwuje sytuację na rynku nie tylko w kontekście wzmocnienia ataku już w styczniu, ale też przygotowania składu na następny sezon. Ponieważ możliwości finansowe klubu są ograniczone, dużą uwagę Blaugrany przyciągają zawodnicy z wygasającymi kontraktami. Tak właśnie jest w przypadku Césara Azpilicuety, którego grę Barça śledzi już od dłuższego czasu. Jak donosi Marca, Hiszpan na razie nie zaakceptował propozycji nowej umowy ze strony Chelsea, a Katalończycy liczą, że to się nie zmieni. Barcelona wie, że nie będzie jej łatwo przelicytować The Blues i innych klubów zainteresowanych 32-latkiem, ale od stycznia może legalnie próbować to zrobić.
Odrzucenie oferty Chelsea miało swoje konsekwencje. Azpilicueta stracił miejsce w składzie i w Premier League nie grał od 16 października. Co prawda w tym czasie wystąpił w wyjściowej jedenastce The Blues w dwóch starciach z Malmo (20 października i 2 listopada), ale potem spędził na murawie już tylko 19 minut w konfrontacji z Juventusem. Piłkarz na razie czeka, aby zobaczyć, jak rozwinie się jego sytuacja na rynku.
Jedną z największych zalet Azpilicuety jest wszechstronność, ponieważ mógłby idealnie pasować do koncepcji płynnego ustawienia Xaviego, przechodząc z wahadła na prawą obronę lub środek defensywy. Na razie Barcelona ma pewne problemy na prawej stronie, choć to może się zmienić po powrocie Sergiño Desta do gry. Nie wiadomo też, czy Dani Alves zostanie w klubie po czerwcu, a Sergiemu Roberto również kończy się kontrakt z klubem. Mimo wieku kondycja Azpilicuety pozostaje bez zarzutu, a dowodziła tego jego wcześniejsza sytuacja w Chelsea, której do niedawna był podstawowym zawodnikiem (kilka miesięcy temu jako kapitan podnosił do góry Puchar Mistrzów), a także w reprezentacji Hiszpanii, w której występuje regularnie.
Komentarze (15)