Kingsley Coman został wyznaczony spośród piłkarzy Bayernu do wzięcia udziału w konferencji prasowej przed meczem z Barceloną. Zawodnik wypowiedział się m.in. na temat swojej przyszłości.
Barcelona: Wyjdziemy na boisko, żeby wygrać, choć chcielibyśmy grać przed kibicami. Nasz trener codziennie wpaja nam zwycięskie geny, więc tak podejdziemy do tego meczu. Barça to silny rywal i trudno będzie ją pokonać. Uda nam się to tylko wtedy, gdy będziemy wierzyć w siebie.
Kimmich: Jest dla nas kluczowy, na boisku i w szatni. Pokazaliśmy, że bez niego też umiemy rozgrywać dobre spotkania, ale zawsze jest lepiej mieć go w zespole.
Przyszłość: Staram się skupiać na rywalizacji aż do lata. Rozmawiałem z klubem i będę kontynuował rozmowy, być może niedługo pojawią się jakieś nowości.
Bayern: Zawsze chciałem grać dla topowego klubu, a Bayern nim jest, zarówno w Niemczech, jak i w Europie. Jestem bardzo wdzięczny klubowi, o przyszłości zdecyduję później. Przed niczym nie zamykam drzwi.
Operacja serca: Bardzo się tym martwiłem, zrobiliśmy serię badań, by nie podejmować żadnego ryzyka. Pozostanę w kontakcie z lekarzami, by wszystko przebiegało dobrze.
Komentarze (3)