O mocnych stronach dzisiejszego rywala Barcelony wiele już zostało powiedziane i napisane. Bayern jest zdecydowanym faworytem meczu z Blaugraną i wydaje się, że wszystkie argumenty stoją po jego stronie. Bawarczycy grają u siebie, są w dobrej formie i mogą liczyć na Roberta Lewandowskiego, który będzie zmotywowany, aby udowodnić swoją wartość. W dodatku Barça wciąż jest daleka od doskonałości i ma wiele problemów, ale nie ma za to wyboru i musi podjąć walkę, aby liczyć na siebie, a nie na korzystny wynik spotkania Benfiki z Dynamem. Podopiecznym Xaviego wszystko musi wyjść świetnie i powinno sprzyjać im szczęście, żeby mogli choć marzyć o awansie.
Poprawa Barcelony
Barça gra nieco lepiej niż wtedy, gdy musiała uznać wyższość Bayernu na Camp Nou (0:3). Przede wszystkim skuteczniej wyprowadza piłkę, a ustawienie nie jest tak bojaźliwe jak za kadencji Ronalda Koemana. Dzięki tym czynnikom Barcelona może efektywniej wydostawać się spod pressingu, co jest kluczowe, aby goście tworzyli okazje strzeleckie, zwłaszcza że Bawarczycy odsłaniają się w takich sytuacjach. Przede wszystkim nastawienie zespołu powinno być lepsze, ponieważ Xavi stara się przekonać piłkarzy, że mogą pokonać każdego.
Powrót Dembélé
O Francuzie można mieć dowolną opinię, ale nie ulega wątpliwości, że jest w stanie w pojedynkę zrobić różnicę i rozruszać grę ofensywną drużyny. Coś, czego brakowało Barcelonie pod jego nieobecność. Dembélé powinien być gotów na grę od pierwszej minuty, a jeśli Barça może trzymać się nadziei w oparciu o ofensywnego piłkarza, to jest nim 24-latek. Występy Francuza z ławki w spotkaniach z Betisem i Benficą rozbudziły apetyty co do znaczenia jego powrotu.
Osłabienia w Bayernie
Mimo znaczących absencji we własnych szeregach (Fati czy Pedri), Barcelonie sprzyja wypadnięcie z gry w ostatnim czasie kilku piłkarzy Bayernu. Dziś nie zagrają Éric Choupo-Moting, León Goretzka, Joshua Kimmich, Serge Gnabry i Marcel Sabitzer. W ataku Julian Nagalsmann nadal ma tak utalentowanych graczy jak Leroy Sane, Jamal Musiala czy Kingsley Coman, więc Barça musi wykorzystać zwłaszcza brak dwóch pomocników kluczowych dla gry Bawarczyków.
Brak publiczności
Mecz odbędzie się za zamkniętymi drzwiami. Bayern co prawda udowodnił w Lizbonie, że nie przeszkadza mu gra przy pustych trybunach, ale brak wsparcia ze strony kibiców nie jest aspektem działającym na jego korzyść.
Przełożyć dobrą dyspozycję z Niemiec na Monachium
Opta podaje, że Barcelona przegrała tylko 2 z ostatnich 13 spotkań rozgrywanych w Niemczech (6 zwycięstw i 5 remisów). Do obu porażek doszło jednak w konfrontacjach z Bayernem w sezonach 2012/2013 (0:4) i 2014/2015 (2:3). Drugie ze starć nie miało większych konsekwencji, ponieważ Barça awansowała dalej dzięki wynikowi uzyskanemu na Camp Nou. Barcelona musi w końcu przełożyć dobrą dyspozycję z niemieckich boisk także na Monachium, gdzie do tej pory jeszcze nigdy nie wygrała.
Komentarze (8)