W samym środku największego kryzysu sportowego i finansowego od lat FC Barcelona wyjechała do Arabii Saudyjskiej, by rozegrać mecz z Boca Juniors. Ma to być hołd dla zmarłego przed rokiem Diego Maradony oraz, przede wszystkim, sposób na podreperowanie klubowej ekonomii. Sam wybór miejsca rozegrania spotkania jest kontrowersyjny m.in. z powodu sytuacji kobiet w tym kraju.
Po porażce z Bayernem i remisie z Osasuną, a także po wylosowaniu Napoli w Lidze Europy nastroje w Barcelonie nie są najlepsze. Mecz z Boca Juniors dziś o 18 może być jednak pewną odskocznią oraz okazją dla trenera do sprawdzenia kilku nowych koncepcji. Być może uda się zapomnieć o przeszłości oraz zmotywować do walki w lidze. Ważnym wątkiem będzie dzisiaj również „drugi debiut” Daniego Alvesa w katalońskim zespole. Brazylijczyk nie może grać w oficjalnych meczach do stycznia, ale dzisiaj na pewno dostanie swoją szansę. Na minut mogą liczyć także młodzi gracze, którzy polecieli do Arabii Saudyjskiej. Są wśród nich Jutglà, Ilias Akhomach, Álvaro Sanz, Comas, Mika Mármol, Matheus i Guillem Jaime). Hiszpańskie media nie publikują dziś przewidywanych składów, ale Xavi dał wczoraj do zrozumienia, że możemy spodziewać się występu rzadziej grających piłkarzy. Na trybunach powinno zasiąść około 20 tysięcy kibiców.
Boca Juniors zdobyło właśnie Puchar Argentyny, a w lidze pokonało 8:1 Central Córdobę. Ostatni raz grało z Barçą trzy lata temu w meczu o Puchar Gampera. Katalończycy wygrali wtedy 3:0. Boca to jednak wymagający rywal, a spotkanie z nim powinno być miłe dla oka, szczególnie że odbywa się ono w formie hołdu dla Diego Maradony. Sport przypomina dziś słowa słynnego Argentyńczyka: “jeśli umrę, chcę znów narodzić się jako Maradona. Dałem ludziom radość. To wystarczająco, a nawet zbyt wiele”.
Początek meczu o godz. 18 czasu polskiego. Transmisję przeprowadzi Barça TV+.
Komentarze (23)