Barcelona planuje już kolejne posunięcia w zimowym okienku transferowym, a na celowniku klubu są nie tylko uznani gracze, ale również piłkarze mogący wzmocnić zespół w dłuższej perspektywie. O jednym z takich przypadków donosi dziennik Sport.
Według katalońskiej gazety Barça coraz uważniej obserwuje obrońcę Realu Saragossa Alejandro Francésa. 19-latek kupił sobie zainteresowanie Blaugrany udanymi występami w Segunda División, gdzie gra regularnie już od poprzedniego sezonu. Francés jest środkowym obrońcą, ale bywał też przesuwany na prawą stronę defensywy. Zawodnik mierzący 182 centymetry wzrostu wyróżnia się dobrym ustawieniem, przewidywaniem, charakterem i szybkością działania. Swoje walory potwierdza w reprezentacji U-21, której jest ostatnio podstawowym graczem. Dla Realu Saragossa rozegrał w tym sezonie 16 meczów i strzelił jednego gola.
Jak informuje Sport, Barcelona do tej pory nie podjęła jeszcze żadnych zdecydowanych kroków w sprawie pozyskania Francésa, ale 19-latek jest na celowniku klubu w ramach strategii polegającej na sprowadzaniu młodych graczy, którzy mają spore perspektywy i możliwość rozwoju. Taki wariant zastosowała m.in. w przypadku Pedriego czy Abde Ezzalzouliego. Barça uważa, że taka inwestycja wiąże się z mniejszymi ryzykiem niż w przypadku kupna bardziej uznanego piłkarza, który kosztowałby więcej, co ma znaczenie zwłaszcza w obecnej sytuacji finansowej klubu.
Zdaniem Sportu cena transferu wyniosłaby około 6-7 milionów euro, czyli mniej niż klauzula odejścia Francesa opiewająca na 8 milionów. Umowa 19-latka obowiązuje do 2024 roku. Niski koszt pozyskania utalentowanego obrońcy sprawia, że kilka dużych klubów jest nim zainteresowanych, także spoza Hiszpanii. Kataloński dziennik uważa jednak, że Frances chciałby kontynuować karierę w ojczyźnie. Znalazł się on na celowniku m.in. Sevilli, Realu Sociedad i Celty, a pierwsza z wymienionych drużyn oferowała już za piłkarza 4 miliony euro, co zostało odrzucone przez Real Saragossę.
Komentarze (28)