Jeszcze przed Świętami wydawało się pewne, że Ez Abde pojedzie na Puchar Narodów Afryki reprezentować Maroko i wypadnie z gry w Barcelonie na kilka tygodni. Teraz jednak sytuacja nie jest już taka jasna, napastnika kusi reprezentacja Hiszpanii, a on sam wie, że jeśli zostanie, będzie mógł otrzymać ważną szansę w klubie.
Jak podaje AS, Xavi miał przekonać skrzydłowego, że będzie dla niego ważny na początku roku i że dobrze by było, gdyby zdecydował się zostać. Abde zdaje sobie sprawę, że dla jego rozwoju najlepsze byłoby odpuszczenie reprezentacyjnego turnieju, ale do tej pory nie podjął ostatecznej decyzji. Jeśli pojedzie na zgrupowanie, zrobi to już 3 stycznia, dzień po meczu z Mallorcą.
Według wspomnianego dziennika wszystko wskazuje na to, że Abde zostanie w Barcelonie, co jest bardzo dobrą wiadomością dla klubu. Barça ma bowiem aż ośmiu kontuzjowanych, dwóch zawieszonych i trzech zarażonych koronawirusem graczy, co znacznie ogranicza jej możliwości kadrowe. Jest więc bardzo możliwe, że to właśnie Marokańczyk zagra w ataku z Dembélé i Jutglą przeciwko Mallorce. Federacja z jego kraju nie zamierza się jednak poddawać. Selekcjoner reprezentacji podkreślał, że klub nie może mu zabronić wyjazdu na Puchar Narodów Afryki. Maroko nie chce, by młody gracz ugiął się pod domniemaną presją. Te doniesienia medialne na łamach katalońskiego Sportu wskazują, że skrzydłowy jest mimo wszystko bliżej wyjazdu niż pozostania.
Komentarze (3)