Problemy w defensywie są jedną z największych bolączek Barçy w tym sezonie. Rywale zbyt często strzelają Katalończykom gole, mając niewiele okazji w całym meczu. Tak było już za kadencji Ronalda Koemana i tak jest również do tej pory pod wodzą Xaviego. Ostatnim przykładem jest środowe spotkanie w Pucharze Króla z Linares. Dodatkowo Barcelona traci zbyt dużo goli po strzałach głową.
Hugo Díaz wyprowadził wczoraj Linares na prowadzenie, strzelając gola głową po dośrodkowaniu Frana Carnicera z prawej strony. Była to pierwsza okazja gospodarzy i od razu zdołali oni zamienić ją na bramkę wobec biernej postawy i błędów w kryciu obrońców Barcelony.
Był to już siódmy gol stracony przez Barçę w tym sezonie po uderzeniu głową. To najgorsza statystyka Blaugrany pod tym względem od sezonu 2016/17. W tamtej kampanii, ostatniej z Luisem Enrique na ławce trenerskiej, Barcelona straciła łącznie 11 goli po strzałach rywali głową.
Co istotne, FC Barcelona straciła w tym sezonie już osiem punktów w czterech meczach, w których jej rywale trafiali do siatki po uderzeniach głową. Tak było w starciach z Osasuną (2:2), Celtą Vigo (3:3), Granadą (1:1) i Athletikiem (1:1).
W Lidze Mistrzów, w ostatnim meczu fazy grupowej w Monachium (3:0), gdzie Barça musiała wygrać, aby awansować do fazy pucharowej, pierwsza bramka, zdobyta przez Müllera, również padła po uderzeniu głową i przy bierności dużej części obrony Barcelony.
Gole stracone przez Barçę po uderzeniach głową w tym sezonie:
LALIGA:
Athletic - Barça (1:1): Íñigo Martínez (na 1:0)
Barça - Granada (1:1): Domingos Duarte (na 0:1)
Celta - Barça (3:3): Nolito (na 2:3)
Osasuna - Barça (2:2): David García (na 1:1)
Barça - Elche (3:2): Pere Milla (na 2:2)
LIGA MISTRZÓW:
Bayern - Barça (3:0): Thomas Müller (na 1:0)
PUCHAR KRÓLA:
Linares - Barça (1:2): Hugo Díaz (na 1:0)
Komentarze (4)