Przyszłość Neto stoi pod znakiem zapytania, a według Mundo Deportivo rezerwowy bramkarz Barcelony poprosił klub o możliwość odejścia na zasadzie wypożyczenia lub transferu definitywnego już w zimowym okienku transferowym. Barça stawia jednak warunki takiej operacji.
Brazylijczyk zwrócił się do klubu z tą samą prośbą co rok temu. Wtedy jednak nie został wysłuchany, ponieważ Ronald Koeman chciał mieć doświadczonego zmiennika dla Marca-André ter Stegena. Mimo to Holender nawet w Pucharze Króla już od ćwierćfinału zaprzestał stawiania na Neto, który później dostał szansę jedynie w ostatniej kolejce ligowej. Z kolei latem przedstawiciele 32-latka nie potrafili znaleźć odpowiednich ofert, które spełniłyby oczekiwania Blaugrany i samego gracza.
Teraz Barcelona również uważa, że odejście Neto w środku sezonu nie jest jej na rękę. Xavi miał już przekazywać Brazylijczykowi, że priorytetem są potrzeby zespołu. Według Mundo Deportivo klub dał do zrozumienia bramkarzowi, że odejście jest niemożliwe, a jeśli zawodnik będzie się upierał ku temu, muszą być spełnione dwa warunki. Po pierwsze, oferta z innej drużyny musiałaby dotyczyć transferu definitywnego. Po drugie, Barcelona musi mieć czas na znalezienie zastępcy Neto. Cel Blaugrany André Onana uzgodnił już warunki przybycia do Interu, ale na Camp Nou na szansę czekają Iñaki Peña czy Arnau Tenas. Niedawno mówiło się o potencjalnym powrocie Brazylijczyka do ojczyzny.
Neto wystąpił wczoraj w spotkaniu z Linares, ale było to dla niego dopiero trzecie starcie w tym sezonie i szóste od początku 2021 roku. Nie może więc dziwić, że Brazylijczyk chce już odejść, aby grać regularnie, zwłaszcza że pojedynek z niżej notowanym zespołem pokazał, jak spadło wyczucie i dyspozycja bramkarza przez długie miesiące przesiadywania na ławce.
Komentarze (30)