Rywalizacja doświadczenia z młodością w rytmie samby

Dariusz Maruszczak

12 stycznia 2022, 16:45

Marca, MD, Sport, AS

11 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Mecz Barcelony z Realem Madryt jak zwykle będzie miał wiele interesujących kontekstów, a jednym z nich jest starcie Daniego Alvesa z Viniciusem
  • Niewykluczone, że obrońca zbliżający się do czterdziestki będzie musiał powstrzymywać 21-latka
  • Vinicius jest w tym sezonie kluczowym graczem Los Blancos, a Alves to najbardziej utytułowany piłkarz na świecie

Obaj zawodnicy znajdują się na różnych etapach kariery, ale w ostatnim czasie spełniają swoje marzenia. Alves wrócił niedawno do Barcelony i ma apetyt na występ na mundialu, mimo że jest bliżej niż dalej zakończenia przygody z piłką. Prawy obrońca najlepsze lata ma już za sobą, a Vinicius dopiero w nie wchodzi. Mimo to nie można lekceważyć doświadczenia Alvesa, który jest najbardziej utytułowanym piłkarzem na świecie z 46 trofeami na koncie. 

Vinicius do tej pory zdobył tylko pięć tytułów, ale jest dopiero na początku swojej kariery. W tym sezonie nastąpiła prawdziwa eksplozja formy skrzydłowego, który strzelił 14 goli i zaliczył 9 asyst w 26 występach. Zaczął nawet częściej grać w reprezentacji Brazylii, choć Tite długo nie mógł się do niego przekonać. Do tej pory nie dane mu było spotkać się na boisku z Alvesem, który przez lata był jednym z symboli Canarinhos.

Pojedynek pokoleń

Teraz obaj piłkarze mogą stoczyć ze sobą bezpośrednią rywalizację. Rola Viniciusa na lewym skrzydle jest dość oczywista, ale nie wiadomo, jak zostanie ustawiony Alves. 38-latek zapewnia Xaviemu wiele opcji i trudno przewidywać, czy zagra jako prawy obrońca, w drugiej linii, czy też jako skrzydłowy. Niezależnie od tego, na jakiej pozycji by wystąpił, jednym z jego zadań może być powstrzymywanie Viniciusa. 21-latek stanowiłby dla weterana piekielnie trudne wyzwanie ze względu na swoją szybkość, dynamikę i umiejętności techniczne. Alves nie ma już tej samej motoryki co kiedyś, ale waleczność i doświadczenie pozostały te same. Byłoby to z pewnością interesujące starcie byłej wielkiej gwiazdy i wschodzącego talentu brazylijskiego futbolu.

Alves mierzył się z Realem 45 razy (26 spotkań to Klasyki) i z żadną drużyną nie grał częściej. Brazylijczyk odniósł 22 zwycięstwa i poniósł 16 porażek. Strzelił Królewskim dwa gole. Ostatnie pojedynki z Los Blancos nie były jednak dla Alvesa korzystne, gdy był zawodnikiem Juventusu i PSG. Zwłaszcza porażka w finale Ligi Mistrzów była dla niego dotkliwa. Alves przegrał też swój ostatni Klasyk 2 kwietnia 2016 roku (1:2). Wielu jego obecnych kolegów z drużyny występowało wówczas w zespołach młodzieżowych, niektórzy z nich byli nawet poza Blaugraną.

Z kolei Vinicius grał z Barceloną 7 razy, co też jest jego najwyższym wynikiem. Bilans to cztery zwycięstwa, jeden remis i dwie porażki. Vinicius zdobył jedną bramkę, kluczową dla losów El Clásico z marca 2020 roku. Ostatnie cztery mecze Brazylijczyka z Blaugraną zakończyły się wygraną Realu, a poprzednim razem Barça wyszła z rywalizacji zwycięsko w sezonie 2018/2019. Co ciekawe, Alves przegrał ostatnie cztery starcia z Królewskimi. Weteran będzie musiał pomóc w zatrzymaniu Viniciusa, aby Barcelona i on sam mogli liczyć na przerwanie złej serii.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (11)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze