Xavi Hernández: Całkowicie wierzymy w Ferrana Torresa

Julia Cicha, Maciej Łoś

19 lutego 2022, 16:29

29 komentarzy

Fot. Getty Images

Xavi Hernández docenił jutrzejszego rywala na konferencji prasowej, mimo że Valencia prezentuje zupełnie odmienny od Barcelony styl. Trener wsparł Ferrana Torresa oraz poinformował, że są duże szanse na powołanie dla Ronalda Araujo.

[Marc Brau, Barça TV] Po meczu z Napoli mówiłeś, że w piłce istnieje problem z częstym przerywaniem gry i brakiem rytmu. Jutro gracie z drużyną, która często przerywa grę i prezentuje zupełnie odmienny od waszego styl. Czy z tego powodu szczególnie ważne będzie narzucenie waszego stylu?

Tak, musimy narzucić rytm i szybko przemieszczać piłkę. Postaramy się, by nie było zbyt wielu przerw. Valencia gra intensywnie, a jej trener bardzo dobrze pracuje. To inna gra niż nasza, ale Bordalas wprowadził wysoką intensywność, rytm i agresję w Getafe, a teraz w Valencii. Zawodnicy wygrywają wiele pojedynków i odbitych piłek. Jest wiele przerw w grze, ale nie tylko w meczach Valencii, ogólnie w piłce nożnej. To będzie trudne, intensywne spotkanie na ciężkim terenie.

[Ramon Salmurri, Catalunya Radio] Jak się czuje Araujo? Możecie jutro na niego liczyć?

Tak, jesteśmy optymistami. Dziś będzie trenował i się sprawdzi. On chce grać, jest profesjonalistą. Wszystko zależy od odczuć, ale jesteśmy optymistami. Jeśli nic się nie wydarzy, będziemy mogli na niego jutro liczyć.

[RAC1] Sprawa kontraktu Sergiego Roberto od dawna nie ruszyła naprzód i otoczenie gracza zaczyna myśleć, że klub nie chce przedłużyć z nim umowy. Powinno się to zrobić? Roberto jest niezbędny?

Wiele razy mówiłem już, że to zawodnik, który moim zdaniem powinien zostać w klubie. Reszta zależy od Barcelony i agenta, muszą dojść do zgody. Ja na niego liczę, ale to zależy też od finansów. Piłkarsko nie mam wątpliwości, może być ważny w przyszłości.

[Santi Ovalle, Cadena SER] Valencia ma najkrótszy efektywny czas gry w LaLidze. Jak można sobie z tym radzić? Uważasz za sportowe zachowanie polegające na celowym korzystaniu z ograniczania czasu gry?

Każdy gra według zasad, które obowiązują aktualnie. Bardziej sprawiedliwe byłoby liczenie rzeczywistego czasu gry. To świetne rozwiązanie, by uniknąć debaty na temat doliczonego czasu czy udawanych kontuzji. Każdy gra na podstawie bieżącego wyniku, to logiczne. Trzeba jednak grać w piłkę. Jeśli chcesz tracić czas, rób to, grając w piłkę. Na przykład przy rzutach rożnych jest to sprytne, ale w innych przypadkach można mówić o sztuczkach. To moja opinia. Nie ma chyba innego sportu, w którym tak się liczy czas. Byłoby sprawiedliwiej, gdyby wprowadzić zmiany. Mówiąc o tym, nie miałem jednak na myśli Valencii. Bordalas to wspaniały trener, umie przekonać piłkarzy do swoich pomysłów. Gracze wygrywają pojedynki, przejmują odbite piłki.

[German García, Radio Nacional] Czy gra Bordalasa podoba ci się jako trenerowi?

Tak. Podoba mi się intensywność, pojedynki, charakter. Model gry jest inny niż nasz, skupia się bardziej na intensywności, schodzeniu do boku i dośrodkowaniach. Podobają mi się jednak rytm i agresja w grze. Bordalas to trener o innym stylu niż nasz, ale jest interesujący i bardzo dobry. Przekazuje swoją osobowość drużynom.

[Víctor Navarro, Cadena COPE] Jak ważny jest dla was jutrzejszy mecz? Jak się do niego przygotowaliście?

Każde spotkanie to finał. Pierwszym celem jest znalezienie się w czołowej czwórce. Szczególnie w obecnej sytuacji każdy mecz jest finałem. Dziś będziemy trenować i analizować Valencię. Trzy punkty są kluczowe.

[Alejandro Segura, Radio Marca] Po meczu z Napoli Ferran Torres był podłamany i płakał. Rozmawialiście z nim? Jak się czuje przed jutrzejszym spotkaniem?

Tak, rozmawialiśmy. Całkowicie w niego wierzymy. To świetny piłkarz i będzie jeszcze lepszy, bo jest bardzo młody. Trzeba go wspierać i pomagać mu. Da nam wiele radości. Wierzę w niego. Nie mam wątpliwości, że zrobi różnicę. To nie kwestia umiejętności, tylko wiary i treningów. Nie tylko jemu brakuje wykończenia akcji.

[Alfredo Martínez, Onda Cero] Chciałbym spytać o Frenkiego de Jonga, który jest bardzo utalentowanym graczem, ale wiele osób uważa, że może dawać znacznie więcej? Jak sądzisz, co jest tego powodem. Jak sprawić, żeby czuł się bardziej komfortowo? Czy mógłby grać także na pozycji środowego obrońcy?

Dla mnie Frenkie jest wielkim graczem. Odkąd zostałem trenerem, wykonał duży krok do przodu. Miał pewne problemy ze zdrowiem, które przeszkadzały mu w meczu z Realem, ale teraz widać, że czuje się bardziej komfortowy i jest dynamiczny. Pracuje w defensywie, angażuje się w ataku, strzela gole. Potrafi robić różnicę, bardzo nam pomaga. Jeśli chodzi o pozycję, to owszem, ma wiele cech umożliwiających mu grę jako stoper, ale nie byłby pierwszym wyborem. To urodzony pomocnik, to jest dla niego naturalne miejsce na boisku.

[David Ibañez, Mediaset] Jak piłkarze zareagowali po remisie z Napoli i jakie jest nastawienie przed jutrzejszym meczem z Valencią?

Zagraliśmy bardzo dobry mecz, ale zabrakło nam skuteczności, żeby go wygrać. Jestem zadowolony z gry, intensywności i zaangażowania zawodników. Jutro postaramy zagrać się na równie wysokim poziomie, ale musimy poprawić wykończenie. To nie będzie łatwy mecz, ponieważ Valencia u siebie zawsze jest zmotywowana, agresywna i intensywna. To dla nas ważny sprawdzian.

[Anaïs Martí, La Vanguardia] Do Valencii został wypożyczony Ilaix Moriba, który jest wychowankiem Barcelony i zadebiutował w zeszłym sezonie pod wodzą Ronalda Koemana. Co sądzisz o tym, w jaki sposób opuścił klub, i o tym, jakim jest piłkarzem?

Każdy kieruje swoją karierą. Ja osobiście uważam, że opuszczanie najlepszego klubu na świecie jest błędem, ale to jego decyzja i trzeba ją uszanować. Ilaix to piłkarz kompletny, silny i dobrze wyszkolony techniczne. Teraz jest w Valencii i tam ma szansę udowodnić swoje umiejętności. Szkoda, że od nas odszedł.

[Albert Nadal, Diario Ara] Po pierwszych meczach Barçy mówiłeś, że zespołowi brakuje jeszcze automatyzmów i zrozumienia. Czy po tych kilku miesiącach, zimowych wzmocnieniach i powrocie kontuzjowanych graczy uważasz, że sytuacja wygląda już lepiej?

Tak, zdecydowanie. Nie widać tego jeszcze w wynikach drużyny, ale nasza gra uległa wyraźnej poprawie. Dominujemy w meczach, stosujemy wysoki pressing, tworzymy dużo sytuacji. Na początku było sporo braków, ale teraz jest już lepiej, jesteśmy na dobrej drodze.

[Marc Fuster, Antena 3] Ousmane Dembélé wszedł z ławki po raz pierwszy od dłuższego czasu na Camp Nou, a kibice szybko przestali na niego gwizdać. Czy uważasz, że mecz z Valencią jest dobrym momentem, żeby Francuz wrócił do pierwszego składu?

Tak, to możliwe. Jeśli nie jutro, to może to się stać w czwartek. Jest częścią zespołu. Zamienił gwizdy na brawa, to świetnie. Jeśli uznam, że będzie potrzebny w pierwszym składzie, wtedy wybiegnie w jedenastce. Jego ostatnie wejścia na boisko były bardzo dobre. Robił to, czego oczekiwaliśmy.

[Xavi Lemus, TV3] Jak czuje się Memphis Depay, czy jest szansa, żeby zagrał w jutrzejszym meczu z Valencią? Przed kontuzją nie był w najlepszej formie, czy czekasz na jego powrót?

Oczywiście, że na niego czekamy. Jest bardzo bliski powrotu, ten tydzień będzie dla niego kluczowy. Bez wątpienia jest to dla nas bardzo ważny piłkarz. Potrafi strzelać gole, wykonywać ostatnie podania. Na pewno bardzo nam pomoże.

[Jordi Cardenal, Sport] Pedri znów zaczął rozgrywać bardzo dużo minut. Na początku sezonu był przemęczony, efektem czego była kontuzja. Jak chcesz zaradzić temu, żeby taka sytuacja się nie powtórzyła?

Monitorujemy zmęczenie zawodników, staramy się odpowiednio rozdzielać czas gry pomiędzy piłkarzami. Pedri jest dla nas bardzo ważnym graczem, ale jak każdy potrzebuje czasem odpoczynku. Niedawno wrócił po urazie i chcemy go chronić.

[Joan Poqui, Mundo Deportivo] Co sądzisz o godzinie rozgrywania meczu z Valencią? W czwartek graliście mecz Ligi Europy, a jutro wasze spotkanie zaczyna się o godzinie 16:15.

Gdyby to ode mnie zależało, wolałbym zacząć mecz o godzinie 21. Ale nie skarżymy się na to, w tym tygodniu trafiło na nas, w kolejnym na inną drużynę. Mecz z Napoli dużo nas kosztował, to było intensywne spotkanie, po którym trzeba odpocząć, ale kalendarz jest napięty i trzeba to zaakceptować.

[El 10 del Barca] Luuk de Jong jest ostatnio w bardzo dobrej formie, co udowodnił strzelając gola w meczu z Espanyolem czy w ostatnim pojedynku z Napoli, kiedy był bliski zdobycia bramki przewrotką. Czy jego pewność siebie może pomóc mu w zdobyciu większej liczby minut na boisku?

Pewność siebie jest bardzo ważna. Odkąd jestem w klubie, strzelił już pięć goli, jest w świetnej formie. To nie jest przypadek, ponieważ to profesjonalista, który bardzo ciężko pracuje na treningach. Wtedy, kiedy go potrzebujemy, pokazuje się z dobrej strony. Bardzo nam pomaga.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (29)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze