Po wczorajszej niespodziewanej wpadce Napoli z 18. w tabeli Serie A Cagliari trener najbliższych rywali Barcelony Luciano Spalletti narzekał na ciągłe osłabienia w swoim zespole. Brakowało Hirvinga Lozano, Lorenzo Insigne, Matteo Politano, Stanislava Lobotki, André Zambo Anguissy i Axela Tuanzebe. Z pewnymi dolegliwościami musieli zagrać Fabian Ruiz i Víctor Osimhen, którzy weszli na murawę z ławki, aby ratować wynik. Napastnikowi udało się w końcówce strzelić gola na wagę jednego punktu. Wynik jednak nie jest satysfakcjonujący, a co gorsza, boisko musieli przedwcześnie opuścić Giovanni Di Lorenzo po urazie głowy, a nawet jego zmiennik Kevin Malcuit, który doznał kontuzji łydki.
Politano i Di Lorenzo z szansami na występ
Napoli przystąpi więc do rywalizacji z Barceloną z pewnymi problemami. Obecnie największe szanse na występ mają Politano i Di Lorenzo. Pierwszy z wymienionych trenował dziś z drużyną po dziesięciu dniach absencji spowodowanej urazem mięśniowym. Politano nie zawsze bywa pierwszym wyborem Spallettiego, ale o jego znaczeniu świadczy to, że ma najwięcej asyst w zespole (6). Z kolei Di Lorenzo jest filarem włoskiego klubu i w tym sezonie wystąpił we wszystkich 34 meczach (spędził na boisku 3013 minut), a tylko dwa razy przedwcześnie opuszczał murawę. Prawy obrońca przeszedł dziś szczegółowe badania, które nie wykazały większych problemów.
Brak Anguissy
Większe wątpliwości są co do występu Lozano, który w tym sezonie grał dość regularnie, ale ostatnio miał problem z barkiem. Meksykanin ćwiczył dziś indywidualnie na murawie, podobnie jak zmagający się z dolegliwościami mięśniowymi Insigne. Pole manewru w drugiej linii mogą Spallettiemu zmniejszyć bardzo prawdopodobne absencje Anguissy i Lobotki, a pierwszy z wymienionych był sporym utrapieniem dla pomocników Barcelony w pierwszym spotkaniu na Camp Nou. Obaj ci gracze pracowali dziś tylko na siłowni, podobnie jak Tuanzebe i Malcuit, którzy jednak nie odgrywają większej roli w zespole, a drugi z nich raczej nie pojawiłby się na boisku, gdyby zdrowy był Di Lorenzo.
Walka z czasem
Mundo Deportivo typuje, że wyjściowa jedenastka Napoli może wyglądać mniej więcej tak: Meret, Di Lorenzo, Rrahmani, Koulibaly, Juan Jesús (lub Mario Rui), Fabian Ruiz, Demme, Politano, Zieliński, Elmas, Osimhen. Przez następne dwa dni wiele może się zmienić, a do składu mogą wkroczyć Insigne czy Lozano. W bramce powinien pojawić się Meret, ponieważ to właśnie on gra w Lidze Europy, podczas gdy w Serie A występuje Ospina. Spalletti może liczyć na swoich podstawowych obrońców, ale nieco gorzej wygląda sytuacja w drugiej linii i w ataku, gdzie trener będzie musiał dopasować skład do stanu zdrowia swoich podopiecznych.
Lenglet i Depay już trenują
Jak wygląda sytuacja w Barcelonie? Katalończycy mieli dziś wolne, ale mimo to kilku piłkarzy zjawiło się w Ciutat Esportiva, aby popracować. Wśród nich był Memphis Depay, który już w poniedziałek trenował częściowo z drużyną. Jego szanse na powołanie rosną, choć Xavi raczej nie będzie zwolennikiem forsowania występu Holendra. Podobnie wygląda sytuacja Clementa Lengleta. Niektóre doniesienia wskazują, że obaj mogą wrócić na boisko w konfrontacji z Athletikiem. Z kolei Éric García przedwcześnie opuścił boisko w ostatnim starciu z Valencią, ale jego dolegliwości nie są poważne, podobnie jak w przypadku Frenkiego de Jonga. Xavi przyznał, że Ronald Araujo miał pewne problemy na Mestalla, ale Urugwajczyk wraz z Garcíą ćwiczyli dziś w ośrodku treningowym. Obaj powinni być do dyspozycji, a jeden z nich utworzy duet stoperów z Gerardem Piqué. W składzie na pewno zabraknie Daniego Alvesa, który nie został zarejestrowany do Ligi Europy, a także kontuzjowani od dłuższego czasu Samuel Umtiti, Sergi Roberto i Ansu Fati.
Komentarze (2)