Gerard Piqué strzelił w meczu z Napoli swojego 15. gola w europejskich pucharach (14 w Lidze Mistrzów i jeden w Lidze Europy). To imponujący wynik jak na obrońcę, dzięki czemu wyrównał on osiągnięcie Ronalda Koemana z końcówki XX wieku.
Katalończyk, który wcześniej w tym sezonie zdobył bramkę także w starciu z Dynamem Kijów, osiągnął liczbę 15 trafień w 131 meczach. Holender potrzebował do tego tylko 49 spotkań, ale należy pamiętać, że był on wykonawcą rzutów wolnych i karnych. Dorobek Koemana dzieli się między Ligę Mistrzów (10 goli) i Puchar Zdobywców Pucharów (5).
- Gdybym był napastnikiem, strzelałbym 15-20 goli na sezon, ale z tyłu też dobrze się bawię – tak komentował swój wyczyn Piqué w wypowiedziach po pojedynku z Napoli. Stoper skończył na początku lutego 35 lat, a w 596 meczach w barwach Barcelony ma już w sumie 52 trafienia. Wpisywał się na listę strzelców w 11 z 14 sezonów spędzonych w klubie. Niektóre z jego bramek dawały drużynie zwycięstwo. Tak było w przypadku triumfów z APOEL-em w 2014 roku, Borussią Moenchengladbach w 2016, PSV Eindhoven w 2018 czy z Dynamem Kijów w minionym roku. Kibice z pewnością pamiętają także jego trafienie przeciwko Interowi w 2010 roku, które jednak nie pozwoliło Barcelonie awansować do finału Ligi Mistrzów. Oprócz tego obrońca pokonał także bramkarza Romy w 2018 roku, ale Katalończycy i tak odpadli z rozgrywek po porażce w rewanżu.
Mimo wszystko nie sposób nie zauważyć, że bramki Ronalda Koemana były dużo ważniejsze dla Barçy. W ciągu sześciu sezonów Holender strzelił w sumie 88 goli w 264 spotkaniach. W Pucharze Zdobywców Pucharów zdobył hat-trick przeciwko Trabzonsporowi, a do tego wpisał się na listę strzelców w przegranym 1:2 finale z Manchesterem United. Rok później zdobył zwycięską bramkę w finale Ligi Mistrzów na Wembley, dając Barcelonie pierwszy tytuł w tych rozgrywkach. Po dwóch sezonach Koeman zanotował swoją najlepszą pod względem strzeleckim kampanię i strzelił aż osiem goli, w tym dwa dublety z Austrią Wiedeń i Spartakiem Moskwa. Kluczowe było także jego trafienie w półfinale z Porto. W finale Barça przegrała niestety z Milanem aż 0:4.
Komentarze (2)