Utalentowani Argentyńczycy Simón i Galarza na celowniku Barçy

Łukasz Lewtak

28 lutego 2022, 12:25

Sport

4 komentarze

Santiago Simón, fot. Getty Images

FC Barcelona chce wrócić do bardzo uważnej obserwacji południowoamerykańskiego rynku młodzieżowego i postanowiła mocniej związać się z młodymi zawodnikami z Argentyny. W najbliższych tygodniach Blaugrana wyśle tam swojego wysłannika, aby zweryfikować różne doniesienia, wskazujące na pojawienie się nowej generacji piłkarzy, mogących nakreślić nową epokę w argentyńskiem futbolu. W szczególności klub chce zwrócić uwagę na dwa nazwiska: Santiago Simóna (River Plate) i Matíasa Alejandro Galarzę (Argentinos Junior).

Urodzony w Buenos Aires Simón (19 lat) jest środkowym pomocnikiem, który łączy w sobie intensywność gry i umiejętność współpracy z kolegami. Zazwyczaj jest ustawiany w środkowej strefie boiska, choć regularnie przesuwa się także na boki. Jest jednym z tych zawodników, którzy nie lubią pozostawać niezauważeni. Występował w młodzieżowych zespołach River Plate, a w pierwszej drużynie rozegrał już 29 spotkań i zanotował pięć asyst. Według portalu Transfermarkt jego wartość rynkowa wynosi 3,5 mln euro. Ma 1,81 m wzrostu i kontrakt na El Monumental do grudnia 2024 roku. Zabiegają o niego także Betis i Sevilla.

W tym sezonie Santiago Simón ma za zadanie umocnić swoją pozycję na najwyższym poziomie w Argentynie. Jak dotąd idzie mu bardzo dobrze. Rozpoczął od pierwszej minuty wszystkie cztery mecze, jakie rozegrało River. W ostatnich dwóch spotkaniach odegrał kluczową rolę i zaliczył dwie asysty. Jego zdolność do posyłania penetrujących piłek jest jedną z jego kluczowych zalet.

Galarza nowym Riquelme?

Matias Alejandro Galarza również ma 19 lat, ale jest nieco mniej obecny w mediach. Rozegrał tylko pięć meczów dla Argentinos Juniors (cztery z nich w tym sezonie, wszystkie od początku), jednak zdążył już strzelić gola. W połowie lutego zdobył bramkę w wygranym spotkaniu swojej drużyny z Newell's. Według argentyńskiej prasy jest on "typowym środkowym pomocnikiem nowoczesnej piłki nożnej", ma "krótkie podanie, wizję gry, dobry strzał i bardzo dobrze radzi sobie pod presją" i "wygląda jak Riquelme". Jego wartość rynkowa wynosi zaledwie 50 tys. euro, ale przy następnej aktualizacji bez wątpienia wzrośnie. Galarza ma 1,80 m wzrostu, a jego kontrakt obowiązuje do grudnia 2025 r.

Opinie i raporty o Simónie i Galarzy są bardzo pochlebne, ale Barça chce, aby trener, któremu ufa, potwierdził, czy ich cechy pasują do Barcelony. W biurach na Camp Nou są przekonani, że argentyńska akademia w najbliższych latach powróci do łask, choć są również ostrożni wobec wysokich cen transferów, jakich żąda się za zawodników wyróżniających się w młodzieżowych drużynach Albicelestes. Jeszcze kilka tygodni temu Manchester City musiał wyłożyć prawie 25 milionów euro za Juliána Álvareza.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (4)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze