Adama Traoré bardzo dobrze spisuje się w Barcelonie i rosną szanse na jego pozostanie w klubie po zakończeniu wypożyczenia. Może o tym świadczyć również fakt, że Wolverhampton szuka już jego następcy.
Barça ma możliwość kupna skrzydłowego za 30 mln euro, co nie jest małą kwotą, ale dotychczasowa postawa Hiszpana sugeruje, że może się to opłacać. Liczono, że pojawi się możliwość wymiany go na Trincão, który obecnie jest na wypożyczeniu w Wolves, ale Anglicy nie są zadowoleni z Portugalczyka i raczej nie skorzystają z opcji kupna. Portal Fichajes.net podaje, że Bruno Lage miał poprosić o sprowadzenie Rafy Silvy, który ma ponoć idealnie pasować do stylu gry drużyny. Wszystko wskazuje więc na to, że Barcelona będzie musiała nie tylko zapłacić za Traoré, lecz także znaleźć nowy klub Trincão.
Równocześnie klub nie przestaje działać na froncie obrońców. Katalończycy są optymistami w kwestii możliwości sprowadzenia Mazraouiego. Zawodnik też jest pozytywnie nastawiony do wizji przenosin na Camp Nou. Doszło już nawet do kontaktu z jego agentem Mino Raiolą. Oprócz tego Barcelonie zależy na jak najszybszym domknięciu porozumienia z Christensenem i Kessiem. Negocjacje są na zaawansowanym etapie, a Mateu Alemany był w poniedziałek w Londynie w sprawie pierwszego z wymienionych graczy. Trwają także działania ws. Kessiego, który postanowił już, że nie przedłuży umowy z Milanem. Inne drużyny naciskają, więc korzystne byłoby szybkie ogłoszenie transferu.
Komentarze (29)