Moussa Wagué, o którym część kibiców Barcelony zdążyła już zapomnieć, stara się wrócić do gry po ciężkiej kontuzji. Zawodnik nie pojawił się na murawie od 15 miesięcy, ale teraz trenuje w Ciutat Esportiva, a dziś nawet wybrał się w góry z Sergim Roberto.
Źródła z klubu podają, że obrońca w dalszym ciągu leczy kontuzję kolana wraz z trenerami pierwszego zespołu. Od końca stycznia widujemy go podczas treningów, ale jego ćwiczenia są na razie indywidualne. Przewidywano, że Wagué może wrócić do gry w lutym, ale Barça nie zamierza się spieszyć i myśli już o kolejnym sezonie. Nie wiadomo, czy piłkarz zostanie w klubie, z którym ma jeszcze rok umowy. Przypomnijmy, że Katalończycy zapłacili za niego pięć milionów euro w 2018 roku, po mistrzostwach świata, na których dobrze się spisał.
Senegalczyk doznał kontuzji 13 grudnia 2020 roku, będąc na wypożyczeniu w klubie PAOK Ateny. Po niefortunnej akcji w meczu z Arisem Saloniki poważnego urazu doznało jego prawe kolano. Mundo Deportivo cytuje źródła z Barcelony, które mają zapewniać, że proces rekonwalescencji gracza dobiega już końca. Jego początkowa diagnoza była najgorsza z możliwych, ponieważ doszło do zerwania więzadła rzepki oraz więzadła krzyżowego tylnego. Doktor Ramon Cugat przeprowadził operację kolana, która zakończyła się sukcesem. Wagué mógł mówić o dużym pechu, ponieważ miał wtedy pewne miejsce w składzie i dobrze spisywał się w lidze greckiej.
Komentarze (9)