Barcelona od lat poszukuje napastnika, który mógłby na dłuższy czas przejąć funkcję „dziewiątki”. Niektóre media, np. dziennik Marca, zastanawiają się, czy kimś takim nie byłby w stanie zostać Ferran Torres. Miał on już do czynienia z tą pozycją we wcześniejszych zespołach. Hiszpan trafił na Camp Nou w styczniu, a do jego głównych atutów miały należeć dobre wyjście na pozycję i wykończenie akcji. Blaugranie brakowało bramek, a 22-latek miał je zapewnić, choć raczej jako fałszywy skrzydłowy.
Charakterystyka napastnika
Torres jak na razie strzelił tylko trzy gole w dziesięciu meczach, ale pokazuje cechy, które w perspektywie mogłyby pomóc mu w grze na środku ataku. Nie jest niski (182 cm), a jego sylwetka sprawia, że może brać na plecy rywali, odgrywać piłkę i nawiązywać walkę siłową. Dzięki technice, kreatywności i dobremu prowadzeniu piłki jest w stanie szybko rozegrać akcję z kolegą. Nieco brakuje mu przyspieszenia, aby móc urwać się defensorowi tak, jak robi to Ousmane Dembélé czy Adama Traoré (choć kiedyś zmierzono mu w Premier League prędkość 36 km/h), ale za to znakomicie potrafi znaleźć wolne miejsce na boisku. Piłka ewidentnie szuka 22-latka w polu karnym, a jego zdolność ustawiania się jest wyjątkowa. Ruchy, jakie z powodzeniem wykonuje Torres, pasują do gry „fałszywego napastnika”, choć Hiszpan obecnie częściej jest wykorzystywany jako skrzydłowy schodzący do środka. O jego umiejętności znalezienia pozycji strzałowej świadczy liczba 31 uderzeń od przybycia do Barcelony.
Duża aktywność przy braku skuteczności
W dużej mierze te zalety pokazało spotkanie z Elche. Torres przebywał na murawie tylko przez 45 minut, a mimo to wyraźnie zaznaczył swoją obecność na boisku. Przede wszystkim strzelił gola wyrównującego, wykazując się instynktem w polu karnym. Ponadto sześć razy uderzał na bramkę, co jest jego najwyższym wynikiem w meczu ligowym. Trzy z pięciu celnych strzałów Barcelony w drugiej połowie było autorstwa Torresa. 22-latek miał też najwięcej udanych dryblingów w zespole (3).
Napastnikowi brakowało tylko skuteczności, którą wykazywał się np. w reprezentacji Hiszpanii, ale być może jeszcze ją złapie. Sam Torres zachowuje spokój i twierdzi, że jak zacznie mu wpadać, to worek z bramkami się rozwiąże. W tym sezonie strzelał już gole w pięciu rozgrywkach (Primera División, Puchar Króla, Liga Europy, Premier League i EFL Cup), co też może świadczyć o jego zdolnościach. We wczorajszym pojedynku grał już jako „fałszywa dziewiątka” po zejściu z boiska Aubameyanga i pokazał swój potencjał do występów na tej pozycji.
Torres ma duże pole do rozwoju i przekonamy się, w którą stronę jego talent ewoluuje. O etykę pracy raczej nie ma się co martwić. El Mundo opublikowało artykuł, w którym zwraca uwagę na profesjonalizm napastnika. „On nigdy nie uważa, że gra na 100%, nawet jeśli tak jest” – przekonuje osoba z jego otoczenia. Torres bardzo dba o sprawność fizyczną i ma do dyspozycji wszystkie sprzęty, które pomagają mu w utrzymaniu formy: komorę hiperbaryczną, komorę do krioterapii czy masażer do presoterapii. 22-latek pracuje z tym samym specjalistą ds. przygotowania fizycznego co Pedri, a także z fizjoterapeutą i dietetykiem. Już w okresie gry w Valencii potrafił nabrać 3 kg masy mięśniowej i wydaje się, że na tym nie skończy. Zbudowanie odpowiedniej muskulatury mogłoby mu jeszcze bardziej pomóc w grze na środku ataku.
Ostatnie doniesienia wskazują, że Barcelonie trudno będzie pozyskać Erlinga Hålanda. W tej sytuacji klub musi rozważać inne opcje. Sytuacja finansowa Blaugrany wciąż jest niepewna, więc w grę może wejść utrzymanie dotychczasowej kadry. Obecnie funkcję środkowego napastnika może pełnić Pierre-Emerick Aubameyang, ale niewykluczone, że w przyszłości to Ferran Torres na stałe zagości na tej pozycji.
Komentarze (48)