Po zwycięstwie sprzed tygodnia z Alcoyano wydawało się, że Barça B może złapać wiatr w żagle w kolejnych pojedynkach, ale rezerwy Blaugrany nie potrafiły wykorzystać tego sukcesu i poprawy nastrojów. Porażka u siebie z Nàstikiem 0:2 podkopała pozycję Sergiego Barjuana, który od dłuższego czasu jest krytykowany. Mundo Deportivo donosi, że Barcelona ma wkrótce przeanalizować sytuację zespołu, a przyszłość trenera nie jest pewna. Kierownictwo w futbolu młodzieżowym ma uważać sezon za stracony w kontekście walki o jak najwyższą pozycję w tabeli, a kluczowe jest obecnie uniknięcie spadku.
Barcelona B od połowy grudnia wygrała tylko jeden mecz, co sprawiło, że uwikłała się w walkę o utrzymanie i zajmuje obecnie dwunaste miejsce w tabeli. Katalończycy mają tylko dwa punkty przewagi nad strefą spadkową, a w dodatku znajdujący się w niej Linares ma dwa zaległe starcia przy pięciu oczkach straty do Blaugrany. Ekipę Sergiego mogą wyprzedzić także Sanluqueno i Real Madryt B, które również rozegrały mniej spotkań. Dlatego też widmo spadku zagląda już w oczy rezerwom Barcelony. Podstawowym zadaniem jest poprawa gry w obronie, ponieważ ostatnim razem Barça B zachowała czyste konto 13 listopada.
Mundo Deportivo podkreśla, że w klubie uważa się Sergiego w pewnym sensie za ofiarę obecnej sytuacji. Szkoleniowiec stracił kilku graczy na rzecz pierwszego zespołu, a z rytmu pracy wytrąciło go też tymczasowe przejęcie tej ekipy po zwolnieniu Ronalda Koemana. Zmiana trenera mogłaby jednak tchnąć nowego ducha w Barcelonę B i poprawić kiepską sytuację drużyny. Kataloński dziennik uważa, że nie ma pewności co do pozostania Sergiego, a jego potencjalnym następcą zostałby Albert Capellas. Z nim u sterów Barça B wygrała oba spotkania w tym sezonie, podczas gdy w kolejnych piętnastu meczach z obecnym szkoleniowcem zwyciężyła zaledwie trzy razy.
Do problemów Sergiego Barjuana dochodzi też atmosfera w zespole. Siłą rzeczy muszą na nią wpływać negatywne wyniki, ale sam trener również nie przyczynia się do poprawy sytuacji. Jego wypowiedzi z konferencji prasowych często stawiają w centrum uwagi piłkarzy, co nie działa najlepiej na ich morale. W pewnym sensie przypomina pod tym względem Ronalda Koemana. Sergi apeluje do zawodników, aby grali bardziej po męsku, i nie rozumie, dlaczego popełnianych jest tyle błędów przy wyprowadzaniu piłki. Sport informuje, że gracze rozumieją sens wypowiedzi trenera, ale czują się po nich zbyt wyeksponowani. Z kolei według Mundo Deportivo doszło już do pewnych sprzeczek szkoleniowca z istotnymi zawodnikami.
Jeżeli Sergi zachowa stanowisko, będzie musiał szybko poprawić wyniki, choć nie będzie to łatwe. W następnej kolejce Barça B zmierzy się bowiem na wyjeździe z Andorrą. Ekipa prowadzona przez Edera Sarabię jest obecnie liderem Primera RFEF. Katalończycy tracą do niej 14 punktów, a do zajmującego ostatnie miejsce w strefie barażowej Nàsticu - 8 oczek. Po tym wyzwaniu Barcelona B podejmie Cornellę, która również walczy o utrzymanie. Ewentualna wpadka może okazać się gwoździem do trumny dla Sergiego.
Komentarze (9)