Były napastnik FC Barcelony Javier Saviola udzielił wywiadu dziennikowi Sport po występie w meczu legend Barçy i Liverpoolu. Argentyńczyk skomentował obecną formę Dumy Katalonii, przeanalizował sytuację Leo Messiego w PSG oraz zarekomendował transfer Roberta Lewandowskiego.
Sport: Jak się czujesz po meczu legend Barcelony i Liverpoolu?
Javier Saviola: Było pięknie, bo mogłem polecieć z rodziną. Moi dwaj synowie są mali i nie widzieli mojej przygody piłkarskiej, więc cudownie było zabrać ich na tak znaczący stadion jak Anfield. Spotkałem dawnych przyjaciół z czasów gry i mogliśmy znów razem dzielić szatnię i rozegrać mecz. Gdy przybyliśmy do hotelu, zdaliśmy sobie sprawę, ile czeka na nas ludzi. Wyglądało to jak mecz Ligi Mistrzów, a grali zawodnicy, którzy mają tę część życia już za sobą. W zespole Liverpoolu byli idole tacy jak Gerrard czy Maxi Rodríguez.
Grałeś zarówno dla FC Barcelony, jak i dla Realu Madryt. Co sądzisz o ostatnim El Clásico wygranym przez Barçę 4:0?
Miałem okazję być wtedy ambasadorem LaLigi, reprezentując Barçę. Przeżyliśmy to wszyscy. Barcelona była lepsza od początku do końca, a zawodnicy dobrze rozumieli to, co zaplanował Xavi. Nowi zawodnicy wspaniale wzmocnili zespół. Od pierwszej minuty drużyna prezentowała wysoką intensywność. Barça wygrywała praktycznie wszystkie pojedynki. Pod względem piłkarskim Real nic nie potrafił wykreować, a Barcelona zadawała ciosy od początku spotkania. To nie dzieje się zawsze, a tym bardziej w Klasykach, w których co prawda są momenty, w których jeden zespół jest lepszy od drugiego.
Przybyłeś do Barcelony, gdy ta była na początku wielkiej drogi do sukcesu. Widzisz jakieś podobieństwa do obecnej sytuacji?
Gdy przybyłem, sytuacja była skomplikowana, ponieważ było wielu zawodników na jedną pozycję, a Barça poszukiwała odpowiedniej ścieżki prowadzącej do sukcesów oczekiwanych przez kibiców. Dokonano wielu transferów. Byłem szczęśliwy w Barcelonie, a ludzie zawsze traktowali mnie bardzo dobrze. Pod względem sportowym czułem się komfortowo, a koledzy sprawili, że mogłem być spokojny, grając dla jednego z najlepszych klubów na świecie. Podobieństwo jest takie, że Barça podnosi teraz głowę. Xavi odwrócił sytuację drużyny, a w meczu z Realem zadano cios, który dodał autorytetu. Wszyscy oczekujemy, że Barça znów będzie wśród najlepszych na świecie.
Grałeś w Barcelonie z Xavim. Co możesz o nim powiedzieć?
Był pierwszym, który mnie uściskał w szatni, i później zaczęliśmy się przyjaźnić. Gdy byliśmy w szatni przed meczem było już u niego widać ochotę i różne spojrzenia na futbol. Wszyscy wiedzieliśmy, że będzie takim trenerem, jakim jest teraz. Zawsze dawał wskazówki taktyczne. Wyglądało to tak, jakby przeskanował wszystko, co ma się wydarzyć.
Xavi jest często porównywany do Guardioli. Są podobni?
Każdy trener ma własne spojrzenie na futbol, ale oni rzeczywiście kontynuują filozofię Barçy, która doprowadziła do zbudowania zespołów uważanych za najlepsze w historii. Nie wiem, czy zobaczymy kiedyś coś podobnego do epoki Guardioli. Oczarował nas wszystkich. Xavi dopiero rozpoczął ten proces. Trzeba poczekać, nie wywierając presji. Wiele od niego wymagamy, ale powinniśmy sobie zdawać sprawę, że to początek procesu, a jego zespół podnosi głowę. Może stać się wielkim trenerem.
Grałeś też z Messim. Jego sezon w Paryżu nie wygląda tak, jak sobie wymarzył. Co chciałbyś mu powiedzieć?
Leo ma trudny moment i wszyscy to widzimy. Nie chodzi tylko o niego, ale też o całe PSG po bolesnej porażce z Realem Madryt, która ich podłamała. Trudno o jakieś porady dla najlepszego piłkarza w historii. Takie rzeczy mogą się wydarzyć. Pokazuje, że jest człowiekiem. On zawsze miał silną mentalność i żył futbolem. Oby w końcu odnalazł radość. Życzę mu, aby znów mógł nas cieszyć swoją grą.
Z Barceloną łączy się obecnie wiele nazwisk: Lewandowski, Håland, Salah, Raphinha, Mazraoui, Kessie, Christensen, Azpilicueta… Który transfer byłby według ciebie najlepszy?
Jako napastnik uwielbiam Lewandowskiego. Gdybym musiał wybrać, postawiłbym na niego ponad wszystkich. Skupiam się na funkcji napastnika. Obecnie Lewandowski i Benzema to najlepsi napastnicy na świecie. Benzema jest już w Realu, a Lewandowski mógłby być ważnym elementem Barcelony, która jednak ma dobrze obsadzoną pozycję napastnika. Nowi piłkarze dodali siły i gole. Zobaczymy, czym nas zaskoczą.
Komentarze (9)