Już kilka tygodni temu Barcelona poinformowała o zakontraktowaniu Pablo Torre z Racingu Santander. 4 marca opublikowano komunikat, w którym poinformowano, że kwota transferu to 5 milionów euro plus zmienne, co w sumie może przekroczyć 20 milionów. Dzisiaj dziennik AS wyszczególnia, od czego zależą te zmienne.
Barça zobowiązała się zapłacić milion euro za każde 10 oficjalnych meczów rozegranych przez zawodnika w klubie. Spotkanie zostanie „zaliczone”, jeśli Torre spędzi na boisku przynajmniej 45 minut. W praktyce oznacza to w zasadzie grę w wyjściowym składzie. Limit ustalono na 14 milionów, więc w przypadku rozegrania przez Pablo większej liczby meczów niż 140, kwota do zapłaty nie będzie już wzrastać.
Do oficjalnych spotkań wliczane będą starcia LaLigi, Pucharu Króla, Ligi Mistrzów i Ligi Europy. Te ostatnie rozgrywki dodano na wypadek, gdyby Barcelonie nie udało się awansować do Champions League. W momencie ogłaszania porozumienia Barça była czwarta w tabeli, z taką samą liczbą punktów co piąta drużyna.
Jeśli Torre zadebiutuje w dorosłej reprezentacji Hiszpanii, Barça będzie musiała przelać Racingowi kolejny milion. Na razie piłkarz gra w kadrze U-19 i nie udało mu się awansować na mistrzostwa Europy. W związku z tym ostatni rozgrywany przez niego mecz w tym sezonie odbędzie się 3 czerwca. Po wakacjach dołączy już do presezonu pod wodzą Xaviego.
Komentarze (9)