Aston Villa w zeszłym tygodniu wykupiła Philippe Coutinho, a to oznacza, że przygoda Brazylijczyka w Barcelonie skończyła się. Dziś pomocnik został zapytany przez Daily Mail o ten etap swojej kariery.
Urazy: Pobyt w Barcelonie nie był taki, jakiego oczekiwałem. Ale takie jest życie. Jedyny raz, kiedy czułem się zaniepokojony, to po złapaniu kontuzji. Nie grałem przez dziewięć miesięcy, do tego byłem operowany trzy razy. Wtedy martwiłem się powrotem do gry. Teraz wszystko wróciło do normalności, jestem szczęśliwy i cieszę się, że zostanę w Aston Villi na dłużej.
Doświadczenia: Nie żałuję niczego. Życie pełne jest lepszych i gorszych momentów. Od dziecka marzyłem o tym, żeby grać w Barcelonie. Teraz jest to już przeszłość i cieszę się na to, co przygotował dla mnie los. Na Camp Nou nauczyłem się bardzo wiele. To nie był dla mnie łatwy czas, ale wzmocnił mnie mentalnie.
Odbudowa: Tęskniłem za tym, żeby cieszyć się grą, a dziś znów kocham piłkę nożną. Przez długi czas nie czułem tego, teraz to uczucie wróciło. Dlatego zdecydowałem się pozostać w Aston Villi.
Steven Gerrard: Trafiłem tu głównie dlatego, że Steve do mnie zadzwonił. Rozmawialiśmy na temat wielu rzeczy i on był jedną z pierwszych osób z Aston Villi, która się do mnie odezwała. Przyszedłem tu dzięki niemu. Byłem w domu, kiedy skontaktował się ze mną na Zoomie. Cieszę się z decyzji o przejściu do tego klubu.
Komentarze (16)