Media: Iñigo Martínez w miejsce Gerarda Piqué?

Mateusz Doniec

26 lipca 2022, 19:00

Gerard Romero, AS, Sport, Relevo

11 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Obrońca Athleticu Iñigo Martínez był kilka dni temu rozpatrywany jako alternatywa dla Julesa Koundé, który był bardzo blisko przenosin do Chelsea
  • Teraz jednak kwestia transferu Francuza obróciła się o 180 stopni i wszystko wskazuje na to, że w ciągu najbliższych dni, a nawet godzin 23-latek zostanie nowym zawodnikiem Barcelony
  • Jak się jednak okazuje, zdaniem mediów to wcale nie oznacza, że temat Iñigo Martíneza upadł, ponieważ istnieją wątpliwości co do stanu zdrowia Gerarda Piqué

Gdy pojawiały się pierwsze plotki o możliwym pozyskaniu Iñigo Martíneza zamiast Koundé, Gerard Romero stwierdził, że sprowadzanie 31-letniego obrońcy było już od dawna planowane, ale raczej w formie wolnego transferu, ponieważ umowa zawodnika z Athletikiem wygasa w czerwcu 2023 roku. Te doniesienia potwierdza Javi Miguel z ASa. Jego zdaniem Iñigo nie trafi do Barcelony tego lata, ale stanie się to za rok, pod warunkiem, że z Blaugraną pożegna się Gerard Piqué.

Javi Miguel donosi, że Iñigo Martínez został poinformowany, że istnieje szansa, że Gerard Piqué nie będzie już piłkarzem Barcelony po zakończeniu obecnego sezonu. Xavi wraz ze sztabem trenerskim będą się także dokładnie przyglądać rozwojowi Andreasa Christensena i Érica Garcíi. Jeśli zostaną stwierdzone pewne braki, klub spróbuje sprowadzić Baska, którego jednak za wszelką cenę chcą zatrzymać władze Athleticu, oferując mu nową umowę.

Z kolei Jordi Gil ze Sportu podaje, że Xavi domaga się transferu Iñigo Martíneza już teraz, nawet pomimo sprowadzenia Julesa Koundé. Zamiarem katalońskiego szkoleniowca ma być wypróbowanie defensywy składającej się z trzech stoperów: Koundé, Ronalda Araujo i właśnie Iñigo Martíneza.

42-letni trener miał poinformować o tym dyrekcję sportową, która będzie miała twardy orzech do zgryzienia. Po pierwsze, klub wydaje właśnie około 50 milionów euro na Julesa Koundé, a po drugie klauzula wykupu Iñigo wynosi obecnie 80 milionów euro i nawet jeśli włodarze Athleticu zgodziliby się na niższą kwotę, to i tak byłaby ona wygórowana jak na 31-latka z rokiem umowy. Z drugiej strony Barça może liczyć na chęci samego zawodnika, który byłby zachwycony taką szansą, oraz na kompromis z Athletikiem, który wolałby raczej zarobić na swoim zawodniku cokolwiek teraz, niż pozwolić mu odejść za darmo za rok. Iñigo nie chce bowiem według Relevo przedłużać kontraktu, tym bardzie na obecnych warunkach.

Xavi chciałby mieć w kadrze Iñigo Martíneza nie tylko ze względu na fakt, że jest lewonożny i dałby spore pole manewru w ustawianiu linii obrony, ale też na wątpliwą kondycję Gerarda Piqué. 35-letni obrońca ma problemy w powrocie do pełnej sprawności, a sztab trenerski spodziewa się, że drugi kapitan Barçy opuści w tym sezonie wiele meczów. Wszystko jednak zależy od zdolności ekonomicznych klubu oraz od finansowego fair play. Zdaniem Relevo Xavi wykonał już swój klasyczny manewr, dzwoniąc osobiście do Iñigo i informując go o swoich planach. Teraz wszystko w rękach Mateu Alemanyego...

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (11)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze