Szkoleniowiec FC Barcelony Xavi Hernández potwierdził na konferencji prasowej przed sobotnim spotkaniem z Sevillą przybycie Marcosa Alonso, licząc, że uda się zarejestrować go dziś do rozgrywek Ligi Mistrzów. Ponadto, 42-latek ocenił kadrę po zamknięciu okienka transferowego, skomentował współpracę z dyrekcją sportową oraz przenalizował sytuację, w jakiej znajduje się Sevilla.
[Marc Brau, Barça TV] Gracie jutro z Sevillą na stadionie, który zawsze jest ciężki. Spodziewacie się wyrównanego meczu? Czym może was zaskoczyć Julen Lopetegui?
Tak, bez wątpienie będzie to trudny wyjazd. Wszyscy wiedzą, jak ciężko grało się na stadionie Sevilli w ostatnich latach. To zespół z Ligi Mistrzów, Lopetegui wykonuje tam bardzo dobrą pracę. Ostatnie wyniki tej drużyny mogą być zwodnicze, Sevilla na pewno będzie grała z dużą intensywnością i agresywnością. Musimy zaprezentować nasz najwyższy poziom, własny styl gry, utrzymywać się długo przy piłce i kontrolować spotkanie. To będzie dla nas ważna próba ognia.
[Ramon Salmurri, Catalunya Radio] Okno transferowe zostało zamknięte, czy jesteś zadowolony z przeprowadzonych wzmocnień?
To dobrze, że już koniec okna i możemy się skupić tylko na grze. Pracowaliśmy bardzo ciężko w świetnym zespole, to było bardzo duże poświęcenie. Jesteśmy zadowoleni z kadry i wyników pracy dyrekcji sportowej. Mamy drużynę gotową do walki o trofea i teraz chcemy zaprezentować to na boisku.
[Marta Ramón, RAC1] Jak wygląda sytuacja Jordiego Alby po przyjściu Marcosa Alonso? Czy jego rola w zespole spadnie?
Nie, Jordi to ważny członek zespołu, który na pewno będzie mógł liczyć na grę. Jest dla nas kluczowy ze względu na swoje umiejętności, doświadczenie, talent i oddanie drużynie. Bardzo cieszę się, że mam go w kadrze i na pewno będzie grał. Teraz mamy silną kadrę i jak będą zdarzały się kontuzje, wykluczenia czy zmęczenie, to będziemy przygotowani na rotacje. Każdy dostanie swoje szanse. Nie liczą się nazwiska, nie liczy się wiek, tylko to, co piłkarze będą sobą prezentować na treningach i w trakcie meczów.
[Santi Ovalle, Cadena SER] W zeszłym tygodniu pytałem cię o koniec okna transferowego i powiedziałeś, że możliwe są trzy scenariusze: dobry, średni i zły. Który z nich się spełnił i jeśli nie był to dobry scenariusz, to czego zabrakło?
Zrealizował się scenariusz pomiędzy dobrym i średnim. Zabrakło sprowadzenia jednego piłkarza. Ale nie mówię tego, żeby narzekać. Jestem bardzo zadowolony, klub wykonał wielką pracę, żeby wzmocnić kadrę.
[Cadena COPE] Chciałem spytać o Gerarda Piqué, który w ostatnich godzinach wydał oświadczenie na temat mediów plotkarskich ingerujących w jego życie prywatne. Czy ta sytuacja wpływa na niego pod względem piłkarskim?
Widzę, że jest spokojny. Trenuje bardzo dobrze, wczoraj również. Na pewno nam pomoże. Musimy być jak rodzina, jedziemy na jednym wózku. Jeśli ktoś ma jakieś problemy, to staram się mu pomóc. Oczywiście nie wchodzę w tematy prywatne, po prostu robię to, co leży w moim zakresie.
[Alejandro Segura, Radio Marca] Jak bliski odejścia był wczoraj Memphis Depay? Czy rozmawiałeś z nim o roli, jaką będzie odgrywał w drużynie?
Tak, rozmawiałem z nim o tym około trzy tygodnie temu. Bardzo dobrze się z nim dyskutuje, jest bardzo dojrzały. To lider z dużym doświadczeniem mimo wciąż młodego wieku. Na pewno nam pomoże, on jest bardzo zaangażowany, ciężko pracuje, ma mentalność zwycięzcy. Wszystko teraz zależy od niego, tak jak w przypadku wszystkich innych piłkarzy.
[Alfredo Martínez, Onda Cero] Wszystkie pozycje w drużynie są zdublowane, a lewa obrona ma nawet trzech graczy. Czy to nie będzie problemem, nie spowoduje zatrzymania rozwoju Alejandro Balde? Czy zgodziłbyś się na wypożyczenie Jordiego Alby do Interu?
Nie, ja chcę Jordiego tutaj. Jest jednym z kapitanów, mam z nim bardzo dobre relacje, to lider zespołu. Pomaga nam zarówno na boisku jak i poza nim. Nie mam co do niego żadnych wątpliwości. W zeszłym roku mieliśmy trójkę prawych obrońców, Alvesa, Desta i Roberto. Dobrze to rozgrywaliśmy, każdy dostanie swoje szanse, tym bardziej, że kalendarz w tym sezonie jest bardzo napięty. Z Jordim możemy grać inaczej, z Balde również możemy zmienić system, Marcos może grać na różnych pozycjach. Nie przeszkadza mi posiadanie tak szerokiej kadry.
[Ricardo Roseti, GOL] Chciałbym wrócić do Gerarda Piqué. W zeszłym sezonie był mocno forsowany, ponieważ był najlepszym stoperem, dziś ma dużo większą konkurencję. Czy jest gotowy do gry na 100%? Czy sadzanie go na ławce były spowodowane tylko decyzjami sportowymi?
Tak, to były tylko decyzje sportowe. Ja muszę je podejmować na podstawie treningów i innych czynników. Jeśli zagra Piqué, to następnym razem spytasz czemu nie grali Araujo czy Koundé. Mamy podstawową jedenastkę i pięciu rezerwowych, każdy nie będzie mógł występować we wszystkich meczach. Piqué jest dla nas bardzo ważny, jest jednym z kapitanów. Pomaga nam na boisku i poza nim.
[Jordi Blanco, ESPN] Pod koniec swojej kariery w Barcelonie grałeś około połowy możliwych minut. W pewnym momencie uznałeś, że powinieneś odejść. Czy to może przydarzyć się także takim piłkarzom jak Piqué czy Alba?
Tak, to przydarza się wszystkim piłkarzom w pewnym momencie kariery. Tak samo przydarzy się Pedriemu, gdy będzie miał około 34 lat. Nie jest to łatwa decyzja, ale to naturalna kolej rzeczy. Miałem ofertę przedłużenia kontraktu o trzy lata, ale uznałem, że nadszedł moment na odejście. Każdy musi przez to przejść, nie jesteśmy wieczni.
[La Vanguardia] Barça ogłosiła już sprowadzenie Bellerína i niedługo zrobi to z Marcosem Alonso. Co mogą zaoferować ci nowi boczni obrońcy?
Tak, potrzebowałem zawodników na te pozycje, szczególnie na prawej stronie, gdzie ostatnio nie mieliśmy żadnego nominalnego bocznego obrońcy. Bellerín nim jest, to wychowanek, który zna klub, jest profesjonalistą i na pewno nam pomoże, podobnie jak Marcos. Ma bardzo duże doświadczenie, wygrał mnóstwo trofeów z Chelsea. Do tego to wszechstronny gracz potrafiący występować w wielu miejscach na boisku. Klub wykonał świetną pracę, żeby spełnić moje życzenie o bocznych obrońcach.
[Ferran Martínez, Mundo Deportivo] Czy po tych dźwigniach finansowych, transferach i wzmocnieniu kadry czujesz większą presję niż w zeszłym roku jeśli chodzi o wyniki?
Nie, czuję presję każdego dnia. To jest nieodzowny element pracy w Barcelonie. Jeśli się wygrywa, to jest świetnie, ale gdy się przegrywa, to trzeba przyjąć krytykę. Ja jestem osobą kochającą rywalizację i dam z siebie wszystko, żeby osiągnąć sukces. Mam wielkie nadzieje i czuję, że to będzie dobry rok.
[TVE] Czy wierzysz, że Marcos Alonso zostanie zarejestrowany jeszcze dzisiaj, aby mógł zagrać 7 września w Lidze Mistrzów? Dziś upływa termin rejestracji w tych rozgrywkach…
Tak, podobnie jak w przypadku Julesa Koundé jesteśmy nastawieni optymistycznie, że wszystko wyjaśni się dzisiaj do północy. Musimy poczekać. Jestem zadowolony z transferów Marcosa, Bellerína… myślę, że bardzo nam pomogą. Jesteśmy przekonani, że wkrótce transfer zostanie ogłoszony oficjalnie i zostanie zarejestrowany do Ligi Mistrzów.
[David Ibanez, Mediaset] Mówi się, że klub sprawił ci świetną kadrę. Czy tym zawodnikiem, którego ci brakuje, jest Bernardo Silva?
Nie zbudowano kadry dla mnie, tylko dla Barçy. Presja spoczywa na mnie, ale to wszystko jest dla dobra Barçy. Będziecie we mnie celować, gdy nie będziemy wygrywać, ale to jest wszystko dla dobra Barçy, zespołu, dla tej rodziny. Tę kadrę zbudowaliśmy razem z prezydentem. Mateu, Jordim, ze sztabem trenerskim, nawet piłkarze, którzy przybyli dokonali sporego wysiłku. Marcos Alonso i Bellerín również. Większość zawodników z listy celów z początku lata jest teraz z nami. Jestem zachwycony zawodnikami, których mam. Nie będę mówił o zawodnikach, którzy są w innym zespole. W końcu okienko transferowe się zamknęło i cieszę się, że jesteśmy już w tym gronie, które będzie walczyło o puchary.
[Josep Soldado, La Sexta] Czy odejście Aubameyanga było konieczne ze względów finansowych?
Tak, to wielka szkoda, ale tyczy się to wszystkich zawodników, którzy odeszli. Ostatecznie wszyscy byli profesjonalni. Nawet ci, którym powiedzieliśmy, że powinni znaleźć sobie nowy klub, trenowali bardzo dobrze. Mieli szacunek, wysilali się, byli zaangażowani przez cały czas… Nie było żadnego problemu z jakimkolwiek zawodnikiem. To wielka szkoda, że Aubameyang odszedł, bo bardzo nam pomógł. Był przykładem zarówno na boisku, jak i poza nim, robił różnicę, robił świetne liczby… jako człowiek jest skarbem, zawsze ma uśmiech na twarzy. To była przede wszystkim szansa dla niego i również dla klubu i ostatecznie trzeba było to wszystko poukładać. Koniec końców wszyscy są zadowoleni.
[Ivan San Antonio, Sport] To twoje drugie okienko transferowe we współpracy z Mateu Alemanym i Jordim Cruyffem. Jak wam się pracuje?
Jesteśmy zespołem. Ja jestem zachwycony. Podoba mi się współpraca z Jordim, z Mateu, z prezydentem. Oni dają pewność. Są lojalni i bardzo dobrzy w swojej pracy. Jordi jest osoba godną zaufania, jest lojalny i ma doświadczenie. Pomógł nam we wszystkim. Z Jordim i Mateu Barcelona jest w dobrych rękach, to jasne.
[ARA] Co zmieniło się w Éricu Garcíi, że w tym sezonie gra w każdym meczu od początku do końca?
Nic się nie zmieniło. On daje mi pewność i wiele innych rzeczy. Zawsze wybiera odpowiednią opcję. W wieku 21-22 lat mógłby spokojnie być kapitanem Barcelony. Zawsze dobrze trenuje. Trenowanie piłkarzy takich jak Éric to luksus. Ma konkurencję, ale gra na bardzo wysokim poziomie.
[Jordi Grau, TV3] Jak oceniasz pracę Mateu Alemanyego?
Doskonale. Po pierwsze dlatego, że jest szczery i konkretny. Ma ogromne doświadczenie, umie negocjować i oddelegowywać. Jego praca bardzo się nam podoba. Masz z nim 20-30 minutowe czy nawet 3-godzinne spotkanie i masz poczucie, że jesteś chroniony.
[Marcelo Bechler, TNT Sports Brazil] Co sądzisz o tym, że Premier League dominuje na rynku transferowym czy że Nottingham Forrest wydało więcej pieniędzy niż Barca, Bayern czy PSG? W jakim kierunku to zmierza?
To składa się z wielu elementów. Oni mają pieniądze m.in. z praw telewizyjnych. Tu w Hiszpanii są z tym problemy. Mają po prostu większy budżet. Kupują, bo mają pieniądze. My też wydaliśmy, ale dopiero po „dźwigniach”.
[GranViaRadio] Powiedziałeś, że celem jest zdobycie pucharów. Jeśli się nie uda, czy ten sezon uznany zostanie za porażkę?
A co będzie jak wygramy? Co sądzisz? (Lepiej!) Więc idziemy w tym kierunku! (śmiech). Jeśli nie, to trzeba będzie się z tym zmierzyć. Lepiej jest być nastawionym pozytywnie.
[Carlos Monfort, Jijantes] Jakbyś zareagował, gdyby ci powiedziano 1 lipca, że będziesz miał taką kadrę, jaką masz teraz?
Byłbym zadowolony i szczęśliwy tak jak dzisiaj. Praca została dobrze wykonana. Sprawdził się ostatecznie scenariusz pomiędzy tym najlepszym a średnim.
[Jorge Agüero, RNE] Co sądzisz o tym, że kibice Sevilli domagają się zwolnienia Julena Lopeteguiego?
Myślę, że Sevilla zasłużyła na dużo więcej. Zdobyli tylko punkt na dziewięć możliwych, co wg mnie jest niesprawiedliwe. Takie życie trenerów, że rezultaty wszystko wyznaczają. Lopetegui jest sprawdzonym trenerem. Jest dla mnie wzorem w ostatnich latach w kwestii pracy, gry w defensywie i ofensywie. Ma wielką osobowość. Gdziekolwiek był, sprawował się dobrze, również w Sevilli. Ludzie zapominają i żyją teraźniejszością.
[Iniestazo] Mówiłeś, że liczysz na Pjanicia, ale on nie zagrał jeszcze ani minuty w tym sezonie? Czy mógl jeszcze odejść?
Myślę, że może nam pomóc. Jest wielkim profesjonalistą, dobrze trenuje… lubię jego osobowość. Patrząc na naszą grę, myślę, że w pewnych momentach może nam pomóc, ale będzie musiał rywalizować z Busquetsem, z Frenkiem, z Kessiem… Będzie trudno dla wszystkich o minuty, ale wstępnie liczę na niego – wstępnie.
[José Luis, Mas Que Pelotas] Czy obawiasz się, że Sevilla będzie jeszcze trudniejszym rywalem przez to, że zdobyli tylko jeden punkty w trzech meczach?
Tak myślę, że gra będzie jeszcze bardziej intensywna, twardsza. Sevilla będzie bardziej agresywna, będzie na nas wysoko naciskać, ale w pewnych momentach mogą zamknąć się z tyłu i kontratakować. To drużyna – kameleon.
[El 10 del Barca] Wiesz już, kto tym razem zagra na prawej obronie?
Tak, tak mam już jasny wybór. Jeśli nic się nie zmieni, a trenujemy za chwilę, to wiem już kto zagra. Jest wiele opcji na cały sezon. Przyszedł Hector Bellerín, który nam pomoże. Wszystko zależy od rywala, od planu na mecz, od stylu gry.
Komentarze (27)