Riqui Puig zanotował kolejny bardzo dobry występ w barwach Los Ángeles Galaxy. Były pomocnik Barcelony dał swojej drużynie remis z Nashville w doliczonym czasie gry.
Riqui Puig w bardzo dobrym stylu wszedł do zespołu Los Ángeles Galaxy. Zadebiutował w tym zespole 20 sierpnia w starciu ze Seattle Sounders wchodząc z ławki w 62. minucie. Od tego czasu cztery razy zagrał w podstawowym składzie, strzelił dwa gole i zanotował asystę. Wczoraj wieczorem jego zespół mierzył się z Nashville, a Hiszpan wyszedł w pierwszej jedenastce. W 99. minucie, gdy jego zespół przegrywał 0:1, wziął na siebie odpowiedzialność i strzelił gola z rzutu karnego, zapewniając punkt Los Ángeles Galaxy. Drużyna Puiga walczy o awans do play-offów. Obecnie zajmuje ósme miejsce w Konferencji Zachodniej, a do końca sezonu zasadniczego pozostało pięć spotkań.
Riqui Puig odszedł z Barcelony po tym, jak przez kilka ostatnich sezonów nie mógł przekonać do siebie żadnego z trenerów Barçy. Nie stawiali na niego ani Ernesto Valverde, ani Quique Setien, Ronald Koeman czy ostatnio Xavi Hernández. Choć Joan Laporta był fanem talentu zawodnika, to ten nie miał jednak szans na grę i dla dobra swojej kariery musiał znaleźć sobie nowe miejsce zatrudnienia. Padło na Los Ángeles Galaxy, z którym Hiszpan podpisał trzyletni kontrakt. Niewielu piłkarzy w tak młodym wieku decyduje się na wyjazd do Stanów Zjednoczonych, gdzie tamtejsza liga kojarzy się raczej z transferami doświadczonych weteranów u schyłku kariery. Puig ma potencjał, żeby stać się jedną z gwiazd tych rozgrywek.
Komentarze (38)