Barça Atlétic, której trenerem jest Rafa Márquez, znajduje się na pozycji lidera grupy I Primera RFEF. Meksykanin studzi jednak nastroje i przestrzega, że mogą przytrafić się gorsze momenty.
Rozgrywki: Ta liga jest jeszcze dla mnie nieznana. Kiedy tu trafiłem, powiedziano mi, że dostanę bardziej doświadczonych piłkarzy, ponieważ z samymi młodymi graczami będzie mi ciężko. Ale ja chcę szkolić tych drugich, ponieważ dla mnie ich rozwój jest najważniejszym celem. Jeśli do tego dojdą rezultaty, to wspaniale.
Doświadczenie: Umiejętność przetrwania trudnych momentów to element nauki, a zachowywanie czystego konta w meczach jest bardzo ważne.
Zespół: Dla mnie nie ma zawodników pierwszej jedenastki i zmienników. Mamy wąską kadrę, dlatego wszyscy będą dostawali minuty, tak jak dzieje się to teraz z Pelayo, który przez długi czas był kontuzjowany. Ufam także Diounkou, pozostali także będą grać.
Ostatni mecz: Na ławce rezerwowych zdecydowaliśmy, że Txus Alba wykona rzut karny, ale nie ma ustalonej hierarchii w zespole. Jestem za tym, żeby piłkarze między sobą rozstrzygali, kto ma podejść do piłki. To dzięki koleżeństwu ostatecznie Roberto wykonał jedenastkę.
Cierpliwość: Musimy zachowywać większy spokój w trakcie meczów, żeby lepiej je kontrolować. Jestem perfekcjonistą, który lubi rywalizację. Ale nie wszystko zawsze będzie kolorowe.
Komentarze (2)