Robert Lewandowski i spółka nie dali rady Holendrom, Depay kontuzjowany

Dariusz Maruszczak

22 września 2022, 22:49

31 komentarzy

Fot. Getty Images

Piłkarze Barcelony wyjechali na mecze swoich reprezentacji, ale kilku z nich szybko miało okazję do wspólnego spotkania. Dziś w piątej kolejce Ligi Narodów Robert Lewandowski zmierzył się z Memphisem Depayem i Frenkiem de Jongiem w ramach rywalizacji Polski z Holandią.

Gospodarze oddali pierwszy strzał już w ósmej minucie, gdy Piotr Zieliński świetnie wymanewrował rywali, ale potem uderzył zbyt lekko. Chwilę potem przed szansą stanął Daley Blind, jednak nie trafił w piłkę. Drugiego ostrzeżenia nie było. W 14. minucie Holendrzy łatwo rozklepali Polaków, a niepilnowany Denzel Dumfries podał do Cody’ego Gakpo, który nie miał problemów z wpakowaniem piłki do siatki. Później swoje szanse mieli Depay czy Steven Berghuis, ale obaj nie trafili do bramki. Polacy wyprowadzali sporadyczne ataki, w dużej mierze z powodu problemów z wyprowadzaniem piłki pod wpływem skutecznego pressingu gości. Dobra akcja gospodarzy zakończyła się w 37. minucie strzałem Nicoli Zalewskiego, który też nie sprawił jednak wybitnych problemów Remko Pasveerowi. Przed przerwą Berghuis znów uderzył niecelnie, ale pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem Oranje.

Na drugą część gry nie wybiegł już Frenkie de Jong. Mimo jednej straty po ataku Lewandowskiego pomocnik Barcelony rozgrywał bardzo dobre spotkanie i panował w swojej strefie boiska, notując 94% skuteczność podań. Ledwie kilka minut po wznowieniu gry swój występ musiał zakończyć też Depay, który doznał urazu mięśnia uda. Chwilę potem Polska miała najlepszą szansę w tym spotkaniu. Piotr Zieliński świetnie otworzył prawe skrzydło, a Przemysław Frankowski dobrze wyłożył piłkę Arkowi Milikowi, ale ten fatalnie przestrzelił. Zemściło się to w 60. minucie, gdy Steven Bergwijn wymienił futbolówkę z Vincentem Janssenem i z dużym spokojem podwyższył wynik.

Polacy długimi fragmentami nie potrafili w jakikolwiek sposób zagrozić bramce Holendrów, którzy w pełni kontrolowali boiskowe wydarzenia. Strzały oddawali za to Gakpo i Janssen, ale były to niecelne uderzenia. Do końca pojedynku już nic się nie zmieniło i mecz zakończył się wygraną Oranje 2:0. W drugim spotkaniu tej grupy Walia przegrała z Belgią 1:2, więc Polska powalczy w niedzielę z tą ekipą o utrzymanie w dywizji A Ligi Narodów. Ekipa Lewandowskiego ma trzy punkty przewagi nad konkurentami.

Jeżeli chodzi o dzisiejszy występ napastnika Barcelony, zdecydowanie brakowało mu wsparcia partnerów. Lewandowski cofał się po piłkę, ale był bardzo dobrze pilnowany w strefie zagrożenia, a bez dobrych mechanizmów współpracy w ataku Polakom ciężko było stwarzać dogodne okazje bramkowe. Jedyne szanse padły po pojedynczych błyskach, przede wszystkim Zielińskiego, choć i Lewandowski starał się otwierać grę partnerom, o czym świadczy podanie do Zalewskiego przy szansie dla piłkarza Romy. Sam jednak nie dostał w zasadzie żadnego w pełni dobrego zagrania w okolicach pola karnego, co stanowi dla niego przykrą odmianę w porównaniu do ostatnich występów w Barcelonie.

Polska - Holandia 0:2
0:1 Gakpo 14’
0:2 Bergwijn 60’

Polska: Szczęsny, Bednarek, Glik, Kiwior, Frankowski (79’ Bereszyński), Zalewski (79’ Skóraś), Krychowiak, Linetty (46’ Milik), Szymański (70’ Klich), Zieliński (87’ Łęgowski), Lewandowski.

Holandia: Pasveer, Timber, Van Dijk, Ake, Dumfries, Blind, Koopmeiners (6’ Berghuis, 75’ Taylor), Frenkie de Jong (46’ De Roon), Gakpo, Bergwijn (76’ Weghorst), Depay (52’ Janssen).

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (31)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze