Fiński lekarz Lasse Lempainen jest specjalistą w dziedzinie chirurgii mięśni i ścięgien. W związku ze swoją specjalnością w ostatnich latach bardzo często współpracował z FC Barceloną i pomagał w rehabilitacji między innymi Ousmane’a Dembélé, Ansu Fatiego czy Sergiego Roberto, a ostatnio operował też Ronalda Araujo. Lempainen udzielił wywiadu hiszpańskiej Marce, w którym wypowiadał się między innymi na temat sytuacji zdrowotnej Urugwajczyka.
Operowałeś wielu wielkich piłkarzy, ale w jakim stopniu jesteś zaangażowany w proces powrotu do zdrowia i rehabilitację zawodników?
Rehabilitacja zawodnika jest równie ważna co operacja i jestem w nią bardzo zaangażowany. Zawsze śledzę proces leczenia piłkarzy, zdalnie, online lub osobiście. Zazwyczaj otrzymuję tygodniowy, a w niektórych przypadkach codzienny raport z postępów.
Czy w przypadku Barcelony dostałeś całkowitą wolność w decydowaniu o tym, jak najlepiej rehabilitować zawodników?
To zależy. Mam jednak bardzo dobre i przede wszystkim otwarte relacje z klubem. Dzielimy się swoją wiedzą i informacjami, aby znaleźć najlepszy sposób na poradzenie sobie z problemami zawodników.
Czy czujesz presję ze strony klubów, aby piłkarz jak najszybciej wrócił po operacji?
Tak, oczywiście. Bardzo często po operacji pierwsze pytanie ze strony klubu brzmi: „jak szybko będzie mógł znowu grać?” Zawsze im powtarzam, że trzeba to robić krok po kroku i że takich rzeczy nie można przyspieszać. Mimo wszystko zespoły, z którymi pracuję, rozumieją moją filozofię i wiedzą, że mogę dokonać prognozy, ale nie zawsze będzie ona wiarygodna, bo z tymi rzeczami nigdy nie jest łatwo. Zawsze są wzloty i upadki.
Według oświadczenia Barcelony Ronald Araujo doznał zerwania ścięgna przywodziciela długiego w prawym udzie. Czy możesz wyjaśnić tę kontuzję?
Zgadza się, [Araujo] ma uraz przywodziciela w prawym udzie. Kontuzje tego typu występują w okolicy pachwiny i wpływają na ruch mięśnia. Przywodziciele współpracują z mięśniami czworogłowymi w celu zapewnienia równowagi i są niezbędne do wykonywania ruchów miednicy potrzebnych do gry w piłkę nożną. Są to również niesamowicie ważne grupy mięśniowe dla piłkarzy, aby ci mogli się obracać, kopać i wykonywać ruchy koordynacyjne. Ronald miał taki uraz i po rezonansie, spotkaniu i badaniu klinicznym operacja była ewidentnie słusznym posunięciem.
W tego typu urazach istnieje możliwość leczenia zachowawczego bez konieczności operacji. Dlaczego zdecydowano się na operację?
Uznaliśmy, ze najważniejsze jest skupienie się na długoterminowych rezultatach. Większość urazów pachwiny i przywodziciela to dość drobne urazy, które można leczyć zachowawczo bez operacji. Jednak kontuzja Ronalda była na tyle poważna, że konieczna była operacja.
Oczywiście czułem również presję ze strony różnych klubów szczególnie z powodu nadchodzących mistrzostw świata. Czasami urazy zdarzają się w trudnych momentach, ale głęboko wierzę, że najważniejsze jest zdrowie pacjenta i przede wszystkim długofalowe efekty. Araujo to bardzo młody zawodnik, który prezentuje bardzo wysoki poziom. Jesteśmy zadowoleni z operacji i przy dobrze przeprowadzonej rehabilitacji wszyscy mamy nadzieję, że czeka go wielka kariera.
Jaki jest plan powrotu do zdrowia Araujo i jak myślisz, ile czasu zajmie mu powrót do pełnej sprawności?
Plan rehabilitacji składa się z trzech etapów. Pierwsze dwa do czterech tygodni nazywane są fazą wstępną. Czekamy na zagojenie się rany i zejście opuchlizny. W tej fazie rozpoczynamy aktywację mięśni od delikatnej codziennej aktywności.
W przypadku Ronalda ma on obecnie odizolowany problem z przywodzicielem, co oznacza, że otaczające go obszary ciała są w porządku. Bardzo szybko będzie mógł zacząć trenować i przygotowywać te zdrowe części, ale teraz głównym priorytetem jest ochrona operowanego obszaru ciała. Drugą fazą jest trening ogólny oraz wprowadzenie bardziej skomplikowanego leczenia.
Gdy nadejdzie czas, przechodzimy do trzeciej fazy, w której zawodnik zaczyna trenować z piłką, biegać w różnych warunkach i pracować na basenie. Teraz jesteśmy jeszcze w początkowej fazie, ale z biegiem czasu dostosujemy nasz program tak, aby [Ronald] mógł się rozwijać i ponownie dołączyć do zespołu.
Czy na niespełna dwa miesiące przed mundialem można powiedzieć, czy Araujo pojawi się na mistrzostwach?
Nie, jesteśmy dopiero w początkowej fazie i skupiamy się na tych najbliższych dwóch tygodniach.
Czy gdybyś go nie operował, miałby większe szanse na wyjazd do Kataru?
Nie myśleliśmy o mistrzostwach świata. Zarówno z punktu widzenia zespołu, jak i Araujo, konieczność przeprowadzenia operacji była bardzo wyraźna. Teraz wyniki chirurgiczne potwierdziły, że operacja była słuszną decyzją. W zasadzie wszyscy zgodziliśmy się, że to jedyna opcja. Niestety, ta kontuzja przyszła w złym momencie, ale wiele kontuzji zdarza się w nieodpowiedniej chwili.
Ansu Fati jest młodym, trapionym kontuzjami talentem. Czy uważasz, że takie fizyczne niepowodzenie może utrudnić jego szanse na ponowne wejście na swój najwyższy poziom?
Oczywiście, jeśli jesteś nastolatkiem grającym na wysokim poziomie i przegapisz cały sezon, to ma to duży wpływ na wszystkich. Nie widzę jednak żadnego powodu, dla którego po tych kontuzjach nie mógłby osiągnąć najwyższego poziomu.
Pracowałeś z Dembélé. Po kontuzji w 2020 roku powiedziałeś, że jesteś przekonany, że przy starannej rehabilitacji może wrócić na najwyższy poziom. Jakie to uczucie widzieć go teraz grającego tak dobrze?
Bardzo uważnie śledziłem jego karierę i jestem bardzo szczęśliwy z jego powodu. Ousmane odwiedził Turku cztery razy i przeszedł trzy operacje. Bardzo się cieszę z jego osiągnięć.
Swoją obecność w Hiszpanii zawdzięczasz współpracy z Ripoll y De Prado Sport Clinic, jedną z najbardziej prestiżowych instytucji medycyny sportowej w tym kraju, która również znajduje się na liście Centrum Doskonałości FIFA. Co ta współpraca oznacza dla ciebie?
Dla mnie stanowi to wielką szansę. Bardzo się cieszę, że mogę być częścią tego zespołu. Nie mogę się doczekać współpracy z kolejnymi topowymi sportowcami. Ponadto uwielbiam przyjeżdżać do pracy w Hiszpanii.
Komentarze (1)