Młodzież podbija El Clásico

Dariusz Maruszczak

16 października 2022, 13:07

AS

Brak komentarzy

Fot. Getty Images

  • W dzisiejszym Klasyku dużą rolę odegrają młodzi zawodnicy, którzy powoli zastępują weteranów
  • Wśród najwięcej grających piłkarzy obu drużyn jest wielu zawodników poniżej 23. roku życia, a dominują oni też w statystykach indywidualnych
  • Oprócz tak kluczowych graczy jak Vinicius czy Pedri ważna będzie rola debiutantów w Klasyku Balde czy Łunina

El Clásico bardzo często rozstrzygało się na podstawie wydajności doświadczonych piłkarzy, którzy przez lata dźwigali na swoich barkach odpowiedzialność za wynik. Z tego grona w kadrze Barcelony zostali m.in. Gerard Piqué, Jordi Alba czy Sergio Busquets, a w Realu Toni Kroos, Luka Modrić czy Karim Benzema. Kilku z nich kończą się kontrakty, więc niewykluczone, że będzie to ich ostatni Klasyk na Bernabéu. Do głosu zaczynają dochodzić młodzi gracze i przyszli następcy tych legend obu klubów. Oczywiście nie można wykluczyć, że o losach rywalizacji zadecydują np. gole Benzemy czy Roberta Lewandowskiego, ale zawodnicy mający dużo kariery przed sobą są wręcz zobligowani do odegrania ważnej roli w Klasyku.

Z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, że w podstawowych składach obu drużyn wystąpi zapewne łącznie około dziesięciu piłkarzy mających mniej niż 25 lat. Po stronie Barcelony są Jules Koundé, Éric García, Alejandro Balde, Pedri i Gavi, a w Realu – Andrij Łunin, Eder Militao, Aurelien Tchouameni, Federico Valverde i Vinicius. Duże znaczenie mają także Rodrygo i Eduardo Camavinga, w zespole Blaugrany na szanse czekają Ansu Fati czy Ferran Torres.

Real od pewnego czasu przestawił się na strategię kupowania młodych graczy, którzy mogliby zwiększyć swoją wartość i rozwinąć się na Bernabéu. Los Blancos nie szczędzili środków, kupując Camavingę (40 mln), Rodrygo (40), Viniciusa (45), Tchouameniego (80) czy Militao (50). Jedynie Valverde z kluczowych młodych zawodników został sprowadzony za niewielką kwotę w młodym wieku, przechodząc podobną drogę do Ronalda Araujo w Barcelonie, który dziś nie będzie mógł wesprzeć katalońskiej drużyny, choć już w poprzednim Klasykach był bardzo ważnym elementem zespołu.

Wydatki Realu jednak się spłacają. Vinicius w coraz większym stopniu przyczynia się do sukcesów Królewskich, a obecnie jest najlepszym strzelcem klubu z siedmioma golami na koncie. Kolejni na tej liście są Valverde i Rodrygo mający w dorobku po cztery trafienia, a dorównuje im tylko Benzema. To sprawia, że wymieniona trójka młodych piłkarzy odpowiada za połowę wyniku bramkowego Los Blancos w tym sezonie (15 z 30 goli). Co ciekawe, to właśnie Vinicius spędził na murawie najwięcej czasu (1079 minut), a w czołowej czwórce są jeszcze Valverde (986) i Tchouameni (859).

Ostatni z wymienionych wszedł w buty Casemiro, nadając akcjom Realu więcej wyrafinowania, a Urugwajczyk jest graczem niezwykle zdeterminowanym i sprawnym na poziomie fizycznym, który potrafi dać coś zespołowi niemal w każdym aspekcie gry. Z młodych zawodników Realu ważna będzie też rola najmniej doświadczonego z tego grona Łunina. Ukraińca czeka potężne wyzwanie zastąpienia Thibaut Courtois, a do tej pory rozegrał tylko 9 meczów w LaLidze. Pierwsze czyste konto w barwach Realu w ostatniej konfrontacji z Getafe może dać mu jednak potrzebny impuls, aby stawić czoła rywalizacji z Barceloną.

Barcelona idzie raczej mieszaną drogą kształtowania wychowanków i pozyskiwania niektórych młodych zawodników w późniejszym wieku. W środku pola Blaugrany kluczową rolę odgrywa duet Pedri - Gavi. Obaj są w czołowej czwórce zawodników z pola pod względem czasu spędzonego na boisku (Kanaryjczyk 869 minut, a Andaluzyjczyk - 818 minut). Pedri i Gavi mają coś do udowodnienia, zwłaszcza że wygrali do tej pory tylko jeden mecz z Realem (4:0 w ostatnim pojedynku na Bernabéu), a chcą podążyć drogą Xaviego i Andrésa Iniesty, którzy potrafili w niesamowitym stylu zdominować środek pola w Klasykach. Obaj muszą jednak też dostarczać więcej konkretów, ponieważ nie mają w tym sezonie ani jednej asysty, a tylko 19-latek dwukrotnie trafił do siatki.

Duże znaczenie będzie też miała młoda defensywa. Barça dużo sobie obiecuje po powrocie Koundé, a także po Éricu Garcíi, który rozgrywa dobry sezon, ale musi się odbudować po zawalonym golu w spotkaniu z Interem. Kto wie, czy kluczowej roli nie będzie miał Alejandro Balde. 18-latek jeszcze nigdy nie zagrał w Klasyku, a być może to właśnie on będzie odpowiedzialny za krycie Viniciusa. Jeśli jednak zagra na lewej stronie, pilnowanie wejść w tę strefę Valverde i umiejętne podłączenie się do ataków może okazać się równie istotnym zadaniem. Balde jest też drugim najlepszym asystentem Barcelony z trzema takimi zagraniami na koncie. Barça potrzebuje właśnie konkretów pod bramką rywala, więc musi liczyć, że zapewnią je Ansu Fati czy Ferran Torres, gdy tylko będzie trzeba. Pierwszy z wymienionych mimo krótkich występów (371 minut) jest trzecim najlepszym strzelcem w zespole (dwa gole), a więcej asyst od niego ma tylko Dembélé. Starcie Barcelony z Realem w dużej mierze rozstrzygnie się na podstawie rywalizacji wyżej wymienionych młodych piłkarzy.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze