Sergio Busquets nie miał udanego Klasyku, podobnie jak wielu innych piłkarzy Barcelony. Forma pomocnika może być jednak szczególnie niepokojąca, ponieważ nie był to pierwszy jego słaby występ w ostatnich tygodniach, pamiętając przede wszystkim o kluczowej stracie na wagę gola w starciu z Interem. W meczu z Realem kapitan był za wolny nie tylko z piłką, ale także bez niej. W pierwszej połowie Busquets podjął złą decyzję, nie faulując Toniego Kroosa, co zapewne skończyłoby się żółtą kartką, ale przynajmniej Niemiec nie mógłby kontynuować akcji, po której Barça straciła pierwszego gola. Z kolei druga bramka padła bezpośrednio po uderzeniu z obszaru działania defensywnego pomocnika, więc i tutaj Hiszpan ponosi część odpowiedzialności za brak wyblokowania Fede Valverde. Busquets nie przyspieszał gry, jego pressing na niewiele się zdawał, a w defensywie na własnej połowie nie przecinał linii podań i rzadko stanowił większą przeszkodę dla przeciwników.
W hiszpańskich mediach zwraca się dużo uwagi na ostatnią dyspozycję 34-latka, ale problem jest szerszy. Busquets najlepsze lata ma już za sobą i wygląda coraz gorzej fizycznie, nie tylko w porównaniu z tak świetnie przygotowanymi pod tym względem piłkarzami jak Fede Valverde, ale też takimi weteranami jak Toni Kroos czy Luka Modrić. Dzisiejszy futbol oparty na szybkości, intensywności i sile fizycznej łatwo obnaża braki reprezentanta Hiszpanii. Busquets nie jest w stanie pokryć wystarczająco dużej przestrzeni i zostawia sporo luk w swoich strefach działania. Jeżeli rywale omijają pressing Barcelony (który ostatnio kuleje), weteran jest w zasadzie bezużyteczny podczas przejścia z ataku do obrony, ponieważ nie nadąża za akcjami. Także podczas ataku pozycyjnego rywala ma problem z doskokiem, asekuracją i zajęciem odpowiedniej pozycji. Busquets dalej potrafi świetnie zagrać z pierwszej piłki czy dobrze dojrzeć partnera, ale też sporo akcji niepotrzebnie przez niego przechodzi, przez co ataki są prowadzone w gorszym rytmie. Powtarzają się wnioski z przeszłości, że wychowanek gra najlepiej, gdy drużyna funkcjonuje dobrze, a gdy ma problemy i nie potrafi utrzymać się na połowie rywala, braki 34-latka zaczynaja być nad wyraz widoczne.
Według Javiego Miguela z ASa, który jest blisko Xaviego, trener planuje posadzić kapitana na ławce w najbliższym meczu z Villarrealem. Busquets zagrał od pierwszej minuty w ostatnich pięciu meczach, więc przyszedł jego czas na odpoczynek. Ma go zastąpić Frenkie de Jong, z którym na pozycji defensywnego pomocnika Barça wyglądała lepiej w Klasyku. Pytanie brzmi, czy będzie to zmiana tymczasowa, czy stanowi oznakę poważniejszych korekt w zespole. Zgodnie z tymi doniesieniami Miguela sztab szkoleniowy jest zaniepokojony tym, że 34-latek nie potrafił kontrolować wydarzeń w środku pola i był przytłoczony intensywnością drugiej linii Realu. Do tej pory w koncepcji Xaviego Busquets miał niekwestionowane miejsce w składzie, ale teraz rozpoczęła się debata na temat roli weterana. Być może pomocnika czeka podobna marginalizacja co w przypadku Jordiego Alby i Gerarda Piqué.
Busquets prawdopodobnie odejdzie z Barcelony po zakończeniu sezonu, gdy wygasa jego kontrakt. Mundo Deportivo pisze dziś, że klub już w zimowym okienku spróbuje pozyskać defensywnego pomocnika, aby zyskać alternatywę dla weterana. Jeśli nie uda się nikogo znaleźć, trenerowi pozostanie stawiać na Frenkiego de Jonga lub Francka Kessiego. Zdaniem dziennika Barça nie planuje zakończyć wypożyczenia Nico Gonzáleza, zwłaszcza że widzi go bardziej jako środkowego pomocnika niż w roli Busquetsa. Spotkanie z Villarrealem może być dla De Jonga kluczowe w walce o miejsce w składzie na pozycji piwota. Jeżeli Holender nie sprawdzi się w tej funkcji, Barça zapewne spróbuje sięgnąć w lecie po nowego gracza, np. Rubena Nevesa.
Komentarze (41)