Robert Lewandowski gasi pożar w Barcelonie

Dariusz Maruszczak

21 października 2022, 12:15

Marca, Sport, AS, MisterChip, Pedro Martin

17 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Robert Lewandowski swoimi dwoma trafieniami w meczu z Villarrealem przyczynił się do ugaszenia pożaru w Barcelonie po porażkach w Lidze Mistrzów i w El Clásico
  • Początek sezonu w wykonaniu Polaka nawiązuje do osiągnięć Ronaldo czy Romario
  • Napastnik Blaugrany jest niekwestionowanym liderem klasyfikacji Trofeo Pichichi

Xavi postanowił w meczu z Villarrealem zmienić parę komponentów w ataku Barcelony, ale nie Lewandowskiego. Polak od początku starcia był bardzo aktywny i udowodnił, że jest fundamentem ofensywy Blaugrany, do którego trzeba dopasować inne elementy. Lewandowski w cztery minuty ustrzelił dublet, ustawiając losy rywalizacji. Najpierw wykorzystał podanie Jordiego Alby i z dużym wyczuciem wymanewrował bramkarza oraz obrońców rywala. Następnie popisał się pięknym uderzeniem zza pola karnego. Co więcej, było to pierwsze ligowe trafienie Barcelony zza „szesnastki”. W porównaniu do poprzednich spotkań 34-latek poprawił skuteczność swoich podań (84%) i ograniczył liczbę strat (11), a dodatkowo zanotował jedno kluczowe podanie.

Ostatecznie Lewandowski nie zdołał ustrzelić hat-tricka, ale został entuzjastycznie pożegnany przez kibiców, którzy jeszcze chwilę po opuszczeniu murawy przez 34-latka skandowali jego nazwisko. Polak przerwał krótką serię dwóch meczów bez gola w LaLidze, a mimo zarzutów o brak trafień na Allianz Arenie, Giuseppe Meazza i Santiago Bernabéu warto zwrócić uwagę, że zdobywał bramki w 9 z 14 meczów tego sezonu, a w Primera División zanotował już cztery dublety. Lewandowski dorzucił wczoraj kolejne dwa trafienia do swojego dorobku i ma już 11 goli w tym sezonie LaLigi. Ostatnimi zawodnikami, którzy zanotowali ponad 10 trafień w swoich pierwszych 10 spotkaniach Primera Divison byli Ronaldo (1996 rok), Romario (1993), Krankl (1978) i Cruyff (1974), a co ciekawe, wszyscy reprezentowali barwy Barcelony. Co więcej, Lewandowski przekroczył wczoraj granicę 600 goli w karierze (525 bramek w klubach i 76 w reprezentacji).

Lewandowski jest faworytem wyścigu po Trofeo Pichichi, a obecnie ma cztery bramki przewagi nad Borją Iglesiasem i Joselu. Mimo to wydaje się, że głównym rywalem Lewandowskiego w walce o miano najlepszego strzelca rozgrywek powinien być Karim Benzema, który jednak traci do napastnika Barcelony już sześć goli. Zdobywca ostatniej Złotej Piłki jest wybitnym snajperem, ale w całym poprzednim sezonie zdobył 27 bramek, więc może mu być trudno konkurować z regularnie dostarczającym trafień w Primera División reprezentantem Polski. Lewandowski ma już w dorobku więcej goli niż Osasuna, Real Valladolid, Sevilla, Mallorca, Getafe, Cádiz i Elche, a także tyle samo co Celta, Almería i Rayo.

 

Klasyfikacja Trofeo Pichichi
L.p Piłkarz Gole Po strzałach nogą z akcji Po strzałach głową Z rzutów karnych Z rzutów wolnych
1. Lewandowski 11 11 - - -
2. Joselu 7  3  2  2  -
- Borja Iglesias 7 4 - 3 -
 4. Aspas  6  5  -  1  -
 5. Benzema   5  3  -  1  1
 -  Brais Mendez  5  3  1  -  1
 -  Morata  5  5  -  -  -
 - Valverde   5  5  -  -  -
- Vinícius 5 5 - - -

Lewandowski 10 z 11 trafień zanotował po uderzeniach prawą nogą, a najczęściej kierował piłkę w lewy lub prawy dolny róg bramki. 53,9% goli strzelił z centralnego obszaru pola karnego między 11. a 5. metrem od linii bramkowej. Dwa razy trafiał z lewego sektora, a raz pokonał bramkarza po akcji z prawej strony pola karnego. Wczorajsze trafienia Lewandowskiego przyczyniają się do poprawy sytuacji w Barcelonie, w której pojawił się poważny kryzys po porażkach z Interem i Realem Madryt. Gole Polaka pomogły nieco przytłumić krytykę i dać drużynie większy komfort pracy przed kolejnymi spotkaniami.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (17)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze