Xavi postanowił w meczu z Villarrealem zmienić parę komponentów w ataku Barcelony, ale nie Lewandowskiego. Polak od początku starcia był bardzo aktywny i udowodnił, że jest fundamentem ofensywy Blaugrany, do którego trzeba dopasować inne elementy. Lewandowski w cztery minuty ustrzelił dublet, ustawiając losy rywalizacji. Najpierw wykorzystał podanie Jordiego Alby i z dużym wyczuciem wymanewrował bramkarza oraz obrońców rywala. Następnie popisał się pięknym uderzeniem zza pola karnego. Co więcej, było to pierwsze ligowe trafienie Barcelony zza „szesnastki”. W porównaniu do poprzednich spotkań 34-latek poprawił skuteczność swoich podań (84%) i ograniczył liczbę strat (11), a dodatkowo zanotował jedno kluczowe podanie.
Ostatecznie Lewandowski nie zdołał ustrzelić hat-tricka, ale został entuzjastycznie pożegnany przez kibiców, którzy jeszcze chwilę po opuszczeniu murawy przez 34-latka skandowali jego nazwisko. Polak przerwał krótką serię dwóch meczów bez gola w LaLidze, a mimo zarzutów o brak trafień na Allianz Arenie, Giuseppe Meazza i Santiago Bernabéu warto zwrócić uwagę, że zdobywał bramki w 9 z 14 meczów tego sezonu, a w Primera División zanotował już cztery dublety. Lewandowski dorzucił wczoraj kolejne dwa trafienia do swojego dorobku i ma już 11 goli w tym sezonie LaLigi. Ostatnimi zawodnikami, którzy zanotowali ponad 10 trafień w swoich pierwszych 10 spotkaniach Primera Divison byli Ronaldo (1996 rok), Romario (1993), Krankl (1978) i Cruyff (1974), a co ciekawe, wszyscy reprezentowali barwy Barcelony. Co więcej, Lewandowski przekroczył wczoraj granicę 600 goli w karierze (525 bramek w klubach i 76 w reprezentacji).
Lewandowski jest faworytem wyścigu po Trofeo Pichichi, a obecnie ma cztery bramki przewagi nad Borją Iglesiasem i Joselu. Mimo to wydaje się, że głównym rywalem Lewandowskiego w walce o miano najlepszego strzelca rozgrywek powinien być Karim Benzema, który jednak traci do napastnika Barcelony już sześć goli. Zdobywca ostatniej Złotej Piłki jest wybitnym snajperem, ale w całym poprzednim sezonie zdobył 27 bramek, więc może mu być trudno konkurować z regularnie dostarczającym trafień w Primera División reprezentantem Polski. Lewandowski ma już w dorobku więcej goli niż Osasuna, Real Valladolid, Sevilla, Mallorca, Getafe, Cádiz i Elche, a także tyle samo co Celta, Almería i Rayo.
| Klasyfikacja Trofeo Pichichi | ||||||
| L.p | Piłkarz | Gole | Po strzałach nogą z akcji | Po strzałach głową | Z rzutów karnych | Z rzutów wolnych |
| 1. | Lewandowski | 11 | 11 | - | - | - |
| 2. | Joselu | 7 | 3 | 2 | 2 | - |
| - | Borja Iglesias | 7 | 4 | - | 3 | - |
| 4. | Aspas | 6 | 5 | - | 1 | - |
| 5. | Benzema | 5 | 3 | - | 1 | 1 |
| - | Brais Mendez | 5 | 3 | 1 | - | 1 |
| - | Morata | 5 | 5 | - | - | - |
| - | Valverde | 5 | 5 | - | - | - |
| - | Vinícius | 5 | 5 | - | - | - |
Lewandowski 10 z 11 trafień zanotował po uderzeniach prawą nogą, a najczęściej kierował piłkę w lewy lub prawy dolny róg bramki. 53,9% goli strzelił z centralnego obszaru pola karnego między 11. a 5. metrem od linii bramkowej. Dwa razy trafiał z lewego sektora, a raz pokonał bramkarza po akcji z prawej strony pola karnego. Wczorajsze trafienia Lewandowskiego przyczyniają się do poprawy sytuacji w Barcelonie, w której pojawił się poważny kryzys po porażkach z Interem i Realem Madryt. Gole Polaka pomogły nieco przytłumić krytykę i dać drużynie większy komfort pracy przed kolejnymi spotkaniami.
Komentarze (17)