Eric García: Musimy przygotowywać się do meczu z Bayernem z myślą, że Inter może się potknąć

Dariusz Maruszczak

25 października 2022, 14:56

BarcaTV+

11 komentarzy

Fot. Getty Images

Eric García podczas konferencji prasowej przed meczem z Bayernem przyznał, że Barcelonie trudno będzie uzyskać awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów, ponieważ nie zależy tylko od siebie, ale i tak musi dobrze wykonać swoją pracę. Obrońca wypowiedział się też na temat krytyki swojej osoby, współpracy z Julesem Koundé czy znaczenia Roberta Lewandowskiego.

[Barça TV] W meczu z Bayernem wynik nie był dobry. Co zrobić, żeby na Camp Nou było inaczej?
Musimy realizować plan meczowy. W Monachium byliśmy lepsi przez dużą cześć spotkania. Musimy też wykorzystywać nasze szanse, dobrze bronić w jednym bloku i starać się utrzymywać przy piłce, aby uzyskać korzystny wynik.

[Raúl Salmurri, Catalunya Radio] Myślisz, że to dla ciebie ważny sezon, żeby skonsolidować się w roli znaczącego piłkarza Barcelony?
Ostatecznie wszyscy po to pracujemy. Moje zadanie polega na tym, że dać z siebie wszystko podczas każdego treningu i meczu, w którym dostanę szansę. Oczywiście wszyscy lubią grać jak najwięcej i czuć się ważni, ale to zaczyna się od wykonanej przez ciebie pracy, tego, co pokażesz trenerowi i czy ma do ciebie zaufanie.

[Marta Ramon, RAC1] W jakim stopniu wierzycie w cud, że uda się awansować do 1/8 finału, zdając sobie sprawę, jakie to trudne?
To trudne, ponieważ to nie zależy od nas. Oczywiście będziemy rozgrywać ten mecz, wiedząc, jak zakończyło się spotkanie Interu. Jednak dopóki są nadzieje, musimy walczyć do końca, wykonywać swoją pracę, skupiać się na pojedynku, który wiąże się z maksymalnymi wymaganiami, i wyjść na boisko po zwycięstwo.

[Adria Albets, Cadena SER] Jak wpływa na ciebie krytyka, którą byłeś obciążany po meczach z Interem i Realem?
Oczywiście przyjmuję odpowiedzialność za ten rzut karny w spotkaniu z Realem i sytuację z meczu z Interem, gdy mogłem zachować się lepiej. Konstruktywna krytyka zawsze jest mile widziana. W końcu mam 21 lat i duże pole do poprawy, znajduję się w pewnym procesie. Natomiast krytyka oparta na braku szacunku mnie nie martwi, nie wchodzę w takie tematy.

[Helena Condis, COPE] Obawiacie się kontuzji przed mistrzostwami świata?
Nie mogę się wypowiadać, co myślą inni, ponieważ nie rozmawiamy o tym zbyt wiele. Kiedy znajdujesz się w takiej sytuacji, że grasz co trzy dni, skupiasz się na kolejnym spotkaniu. Mundial jest blisko, ale osobiście nie ma to na mnie wpływu.

[Alejandro Segura, Radio Marca] W LaLidze nie straciliście u siebie żadnej bramki. Jak wyjaśnisz tę różnicę w zakresie traconych goli w krajowych rozgrywkach i w Lidze Mistrzów?
Chciałbym, żebyśmy to wiedzieli i nie tracili goli w obu rozgrywkach. W ostatnich dwóch meczach zaczynaliśmy bardzo mocno, z szybkim pressingiem, i szybko strzeliliśmy gola, co moim zdaniem dało zespołowi pewność siebie, aby dalej naciskać. Musimy starać się osiągnąć to samo w meczach Ligi Mistrzów. W spotkaniu Interem późno strzeliliśmy gole. Myślę, że to by pomogło.

[Alfredo Martínez, Onda Cero] Jak wytłumaczysz, że w piątej kolejce Lidze Mistrzów Barcelona znalazła się w takiej sytuacji?
W meczu wyjazdowym z Bayernem zasługiwaliśmy na dużo więcej. Przegraliśmy jednak 0:2 i wyjechaliśmy stamtąd wkurzeni. W spotkaniu z Interem przegraliśmy ze względu na różne okoliczności. Z kolei u siebie nie udało nam się wyszarpać zwycięstwa, byliśmy blisko. Dwa najważniejsze pojedynki złapały nas w trudnym tygodniu. Stąd te problemy teraz.

[Xavi Lemus, TV3] Zostawiając na boku kwestie awansu, który jest trudny do wywalczenia, jak sam przyznałeś, w jakim stopniu ważne jest pokonanie Bayernu, aby zostawić po sobie dobry wizerunek i w końcu wygrać znaczące starcie z czołową ekipą?
Wywalczenie awansu jest trudne, ponieważ nie zależymy od siebie. Mecz z Bayernem może nam posłużyć w tym, żeby dalej podążać dynamiką z ostatnich spotkań. Rywal jest na bardzo wysokim poziomie, to obecnie czołowa trójka zespołów na świecie. Musimy wyjść na boisko z chęcią zwycięstwa i zrewanżowania się Bayernowi, aby uzyskać inny wynik niż w Monachium.

[Albert Roge, Relevo] Jak oceniasz Ansu?
Dobrze, od miesiąca czy dwóch trenuje na bardzo wysokim poziomie. Strzelił gola Villarrealowi. Zaczynamy trochę widzieć Ansu sprzed kontuzji. Wiemy, że ma spektakularny poziom i jest pewny siebie. Uważam, że jest bardzo ważnym dla nas piłkarzem ze względu na swoje umiejętności. Bardzo nam pomoże.

[Juan Irigoyen, El País] Jaka jest różnica w grze z Araujo, Koundé, Christensenem i Piqué? Co ci dają występy z tymi graczami?
Każdy jest inny, uzupełniamy się nawzajem. Moim zdaniem to zawodnicy na poziomie światowym. Gra z nimi czyni cię lepszym, ponieważ jest większa konkurencja, wyższy poziom treningów, trzeba lepiej spisywać się podczas meczów. Od każdego z nich można się wiele nauczyć.

[David Bernabéu, Sport] Kiedy grasz dobrze, jest cisza, mówi się niewiele, a kiedy popełniasz błąd, robi się o tobie głośniej. Podzielasz tę opinię? Myślisz, że skąd to się bierze?
Nie wiem, co odpowiedzieć na takie pytanie. Musiałbyś zapytać ludzi, którzy żerują na tym, gdy pojawi się błąd. Nie mogę tego kontrolować. Jestem skoncentrowany na tym, aby grać w każdym meczu jak najlepiej. Nikt nie gra po to, żeby popełniać błędy. Nie wiem, skąd się to bierze.

[Jacek Kurowski, TVP] Czy mógłbyś opisać Roberto Lewandowskiego w trzech słowach?
Uff… Nie wiem, co powiedzieć w trzech słowach. Przyszedł tu, udowadniając, że jest liderem, bardzo pomaga kolegom, daje cenne rady, ma duże doświadczenie, to jeden z najlepszych napastników na świecie i dobrze go tu mieć. Granie z nim jest dużo lepsze niż przeciwko niemu.

[Sara Simonet, EFE] Jak przygotowujecie się mentalnie do takiego meczu, mając na uwadze, że możecie odpaść niezależnie od tego, co stanie się na boisku?
Podchodzimy do tego jak do finału. Musimy przygotować się do niego z myślą, że Inter może zaliczyć wpadkę. Kiedy zacznie się mecz, będziemy znać wynik, ale do tego czasu musimy być skoncentrowani na 100% i wyjść po zwycięstwo.

[Rafael Iverson, Tuttosport] Wszyscy twoi trenerzy mówili o tobie dobrze, Luis Enrique, Pep, Xavi... Dlaczego część opinii publicznej ma inne zdanie? Jakie są twoje najlepsze cechy?
Cóż, uważam, że mam dobre wyprowadzanie piłki i przewidywanie. Zawsze staram się dawać z siebie wszystko. Mam dopiero 21 lat, duże pole po poprawy i nad tym pracuję. Wiem, kiedy popełniam błędy, i gdzie mogę się poprawić. Mam otoczenie, które mi w tym pomaga, mówią mi rzeczy, które muszą mi mówić, zapewniając konstruktywną krytykę. Reszta nie ma na mnie wpływu.

[Carles Ruiperez, La Vanguardia] Co cię najbardziej zaskoczyło w Koundé, co wnosi u twojego boku?
Jules już w Sevilli udowodnił, że jest kompletnym stoperem, który świetnie wyprowadza piłkę, jest bardzo szybki, dobry w grze powietrznej. Gra z nim to przyjemność, podobnie jak z pozostałymi stoperami. Oczywiście jesteśmy bardzo zadowoleni, że tu jest, ma przed sobą spektakularną przyszłość

[Dominik Piechota, Kanał Sportowy] Jest taka refleksja, że dziś szuka się stoperów potrafiących konstruować grę, ale mogą oni mieć problemy z obroną. Jak to oceniasz?
Osobiście nie widzę tego w ten sposób. Naszym pierwszym zadaniem jest bronienie, gra z tyłu, nie tracenie goli. Jeśli możesz do tego dodać dobre rozgrywanie piłki, aby pomóc drużynie, też jest to ważne.

[Carlos Monfort, Jijantes] Alejandro Balde usadowił się na lewej stronie obrony. Wszyscy znamy jego zdolności, ale czy jesteś zaskoczony jego szybką adaptacją w zespole?
Nie, bo długo z nami trenuje, udowodnił swoje zdolności techniczne i przede wszystkim fizyczne, jest jak odrzutowiec. Myślę, że posłużyła mu konkurencja w postaci jednego z najlepszych lewych obrońców Jordiego Alby i Marcosa Alonso, który był podstawowym zawodnikiem reprezentacji i przez wiele lat grał na wysokim poziomie w Chelsea. Balde potrafi odpowiedzieć na boisku, ponieważ ma te umiejętności.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (11)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze