Jak informuje Javi Miguel z dziennika AS, Ousmane Dembélé i Jules Koundé zgodnie z planem wrócą do Barcelony 28 grudnia i odbędą tylko jeden trening przed meczem z Espanyolem 31 grudnia. Zdaniem dziennikarza obaj zostaną mimo to powołani, lecz mogą zasiąść na ławce rezerwowych.
Jules Koundé i Ousmane Dembélé korzystają właśnie z należnych im 10 dni wolnego po przegranym finale mistrzostw świata w Katarze. Trudno będzie im zapomnieć o tym, co wydarzyło się w decydującym meczu mundialu, ale obaj będą musieli zacząć koncentrować się już na drugiej części sezonu w barwach Barçy. Jak informuje Javi Miguel z dziennika AS reprezentanci Francji mają wolne do najbliższej środy 28 grudnia włącznie.
Dziennikarz zwraca jednak uwagę na to, że czwartek 29 grudnia, kiedy obaj mają dołączyć do treningów, to dzień wolny dla grupy, a mecz z Espanyolem jest zaplanowany na sobotę 31 grudnia na godzinę 14:00. 24- i 25-latek odbyliby zatem tylko jeden trening z drużyną – w piątek 30 grudnia. Trudno zatem zakładać, że będą w pełni gotowi do gry po zaledwie jednej sesji treningowej po mundialu. Istnieje jeszcze opcja, że Koundé i Dembélé skrócą wobec tego swój odpoczynek i przybędą do Ciutat Esportiva wcześniej, aby dobrze przygotować się na derby Barcelony, lecz nie są oczywiście do tego zobligowani.
Na korzyść Francuzów działa fakt, że rozegrali na mundialu maksymalną liczbę spotkań (7), a zatem są w rytmie meczowym, tym bardziej, że obaj byli dla Didiera Deschampsa zawodnikami wyjściowej jedenastki. Dlatego też Xavi Hernández najprawdopodobniej powoła obu piłkarzy na sobotnie spotkanie. Nie jest pewne jednak, czy zagrają od pierwszej minuty, czy rozpoczną na ławce rezerwowych. Trener nie musi jednak za wszelką cenę wystawiać ich w wyjściowej jedenastce, ponieważ są zawodnicy gotowi do gry na ich pozycjach (Roberto, Bellerín, Balde, Christenesen, Eric García, Alonso i być może Araujo w przypadku Koundé oraz Raphinha i Ferran w przypadku Dembélé).
Komentarze (4)