Sport: Przyczyny fantastycznej formy Ter Stegena

Bartosz Pluciński

11 lutego 2023, 17:30

Sport

10 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Trzy lata temu życie Marc-André ter Stegena zmieniło się na zawsze. Na świat przyszedł jego syn Ben, wyznaczając punkt zwrotny w życiu niemieckiego piłkarza, który prawie dekadę temu opuścił Mönchengladbach, by zrobić karierę w Barcelonie.
  • Dziś, w wieku 30 lat, jest już jednym z najstarszych zawodników w składzie Barçy i jedynym z czterech kapitanów, którego dowód osobisty nie zawiera słowa "Hiszpan".
  • W tym sezonie Niemiec przeżywa prawdopodobnie najlepszy moment w swojej karierze i zmierza po swoje pierwsze Trofeo Zamora.

Charakter i harmonia w życiu osobistym

Jak informuje Sport, obecność syna Marca Ter Stegena, Bena, miała na niego wpływ nie tylko na poziomie osobistym, ale z czasem także zawodowym. Sporadyczna obecność potomka na Camp Nou jest dodatkową motywacją dla bramkarza, który wymaga od siebie bardzo dużo i cały czas dąży do perfekcji. Teraz, gdy Ben zaczyna rozumieć, kim jest jego tata, Marc celebruje każde czyste konto ze świadomością dobrze spełnionego zawodowego obowiązku oraz radością ojca szukającego aprobaty syna.

Ter Stegen przeżywa jeden z najlepszych okresów w swoim życiu w każdym znaczeniu tego słowa i celebruje go każdego dnia: od delektowania się kawą, którą sam przygotowuje (jedna z jego wielkich pasji) w domu o poranku, po wymagające sesje treningowe z José Ramónem de la Fuente (z którym łączy go bardzo szczególna więź, ponieważ w głębi duszy uważa go za swojego pierwszego trenera i to z nim spędza najwięcej godzin każdego dnia) w Ciutat Esportiva i oczywiście każdy mecz, który rozgrywa w koszulce Blaugrany. Rywalizacja i wygrywanie zawsze należały do jego priorytetów - wartości, które nie zawsze była rozumiane tak, jak on je rozumie. Jakiś czas temu wiele mówiło się o jego rzekomo napiętych relacjach z Claudio Bravo, z którym walczył o miejsce w bramce Barçy. Nic bardziej mylnego. Zresztą obaj nadal utrzymują kontakt, tak samo zresztą jak z Jordim Masipem, z którym zawsze łączyło go uczucie szacunku i uprzejmości. Ter Stegen od pierwszej minuty urzeka szczerością, daleką od egoizmu, przenikającego futbol na najwyższym poziomie. Jego charakter pozwolił mu nawet zbudować bliskie relacje ze sportowymi rywalami, takimi jak Jan Oblak z Atlético, z którym od kilku lat rywalizuje o Trofeo Zamora. Marc nie chce jednak słyszeć o tej nagrodzie, ponieważ jego mentalność nie pozwala mu na rozpraszanie się indywidualnymi trofeami - odciągają go one od prawdziwego celu: zdobywania tytułów drużynowych, jednej z jego wielkich obsesji. Do tego stopnia, że Niemiec nigdy nie uważał się za bramkarza w bardziej konkretnym znaczeniu tego słowa, woląc być nazywanym piłkarzem. Tak właśnie się czuje, jako jeden z drużyny, wcale nie odizolowany w samotnym życiu, które zwykle towarzyszy golkiperom podczas treningów i meczów.

Uprzejmy, przyjazny i sympatyczny, Ter Stegen przejął władzę nad drużyną z naturalnością i zaangażowaniem, na jakie zasługuje bycie jednym z kapitanów. Kiedy przybył na Camp Nou, tacy zawodnicy jak Rakitić i Iniesta aktywnie pomagali mu w adaptacji, a teraz rozumie, że to jego kolej na odegranie tej roli. To właśnie robi z młodszymi zawodnikami i z tymi, którzy właśnie przybyli do klubu. Tak jest w przypadku Christensena, a ich relacja wykracza poza Ciutat Esportiva. Obaj, wraz z Lewandowskim, De Jongiem i okazjonalnie Sergim Roberto, często wspólne spędzają czas.

To, co Niemiec pokazuje obecnie między słupkami, nie jest wynikiem przypadku, ale pozostawienia za sobą wątpliwości, które jakiś czas temu wywołały u niego warunki fizyczne, pełnej kontroli nad swoim życie osobistym i wsparciem rodziny. Jest to również spowodowane przewietrzeniem szatni Blaugrany, które dało nowy impuls. Sprawy pozaboiskowe mają odzwierciedlenie na murawie, a Marc cieszy się właśnie swoim świetnym momentem.

Genialne statystyki

Liczby potwierdzają wielkie znaczenie Ter Stegena dla drużyny i jego wybitną formę w obecnym sezonie. W wieku 30 lat i z kontraktem do 2025 roku MATS jest już 3. zagranicznym zawodnikiem i 4. bramkarzem z największą liczbą występów w FC Barcelonie. W tych klasyfikacjach wyprzedzają go jedynie Leo Messi i Dani Alves oraz Valdés, Zubizarreta i Ramallets.

Sezon 2022/23 - LaLiga
Mecze (M) Rozegrane minuty Gole stracone (GS) GS/M Czyste konta Interwencje Obronione strzały (%) Celność podań (%)
ogółem krótkie średnie dalekie
20 1800 7 0,35 15 38 88,3 86 99,3 97,3 64,8

Jeśli chodzi o kampanię 2022/23 - w dotychczasowych 20 meczach LaLiga Niemiec stracił jedynie 7 bramek i zachował aż 15 czystych kont. Mamy luty, a wydaje się, że zdobycie przez niego Trofeo Zamora jest prawie pewne. Co ciekawe, ostatni bramkarz Barçy, który wygrał ten tytuł, to... Claudio Bravo w sezonie 2014/15 (19 straconych goli w 37 spotkaniach). Bez wątpienia, jeśli Marc podtrzyma aktualną dyspozycję, będzie miał duże szanse na przebicie wyczynu swojego byłego kolegi z zespołu. Kto wie, być może Ter Stegen jeszcze bardziej zapisze się w historii i wyrówna legendarny rekord Paco Liaño, który w lidze w sezonie 1993/94 w barwach Deportivo La Coruña zanotował aż 26 czystych kont.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (10)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze